Komentarze po meczu z Hiszpanami

Sprawdźcie, co po meczu z Athletic Bilbao do powiedzenia mieli: Rafał Gikiewicz, Amir Spahić i Sylwester Patejuk.
R.Gikiewicz – Pokazaliśmy dziś trenerowi, że niektórzy rezerwowi są w dobrej dyspozycji i teraz powinien mieć ból głowy z zestawieniem pierwszej jedenastki. Zagraliśmy na sto procent. Turniej jest transmitowany w całej Polsce i w innych krajach. Niemiło byłoby przegrać 0:5. Każdy dał z siebie wszystko. Mieliśmy trochę mało zmian. Pod koniec chłopaki trochę opadli z sił. Trener Bielsa zmienił więcej graczy i to było widać na boisku. Dostałem trochę w głowę w drugiej połowie, zabolało. Już myślałem, że będę musiał zamawiać kask, jak Petr Cech, ale na szczęście już wszystko w porządku. Skończyło się na guzie, miałem nadzieję, że zawodnik, który mnie kopnął podskoczy, lecz nie zrobił tego. Cóż, taki zawód. Po cichu liczyłem, że Sylwek Patejuk w końcówce coś strzeli i będą karne, może coś bym wtedy złapał, ale niestety nie strzelił nic. Miałem w tym meczu trochę pracy, wiele błędów chyba nie popełniłem, jestem zadowolony z mojej dyspozycji.
Spahić – Fajna atmosfera, pierwszy raz zagrałem na tym stadionie. Otworzyliśmy go kilka miesięcy temu, więc długo czekałem na debiut tutaj. Czy po dzisiejszym występie moja sytuacja w składzie może się zmienić? To pytanie do trenera Lenczyka. Graliśmy przeciwko bardzo dobrej drużynie. Każdy doskonale zna Athletic, wszyscy kibice wiedzą, co w tym roku ta drużyna osiągnęła w Lidze Europejskiej. Myślę, że dość miłym zaskoczeniem w tym meczu była dyspozycja młodych graczy Śląska przeciwko piłkarzom z Hiszpanii. Rzadko w tym wieku gra się z takimi rywalami.
Patejuk – Athletic był dość wymagającym przeciwnikiem. Taki mecz może być tylko pozytywnie odbierany. Szkoda czwartego miejsca, ale wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Hiszpanie byli w naszym zasięgu, nie wykorzystaliśmy jednak sytuacji, które stworzyliśmy pod ich bramką. Nie myśleliśmy dziś o meczu z Buducnostem. Koncentrujemy się zawsze na najbliższym meczu. Nieważne, że był to turniej towarzyski. O rewanżu z Podgoricą będziemy myśleć od jutra.