Zapowiedź: Wciąż brakuje wyobraźni

31.07.2012 (22:34) | autor : Michał Zachodny
własne | skomentuj (14)

Sezon, który dla Śląska rozpoczął się od meczu w Podgoricy powinien być inny i to zostawiając styl drużyny na boku - to też jest wypadkowa pewnych działań, nie przypadek, wynik pecha czy zrządzenie losu. Prawda jest taka, że te rozgrywki nie powinny się zacząć w sekundzie po ostatnim gwizdku w Krakowie, lecz znacznie wcześniej. Zabrakło najwyraźniej wyczucia, planowania, doświadczenia, sprytu, zimnej krwi i... wyobraźni. Zabrakło Śląskowi wyobraźni.



 

Przykra to prawda, że Śląsk nie potrafił przebić największego przekleństwa, które towarzyszy mistrzom Polski od ponad dekady. Za każdym razem zapowiedzi są buńczuczne, marzenia o Lidze Mistrzów nawet realne, a efekt, jak wiemy, mizerny. Bramy najbardziej kasowych rozgrywek na świecie pozostają nie tyle zamknięte, ale po prostu nieosiągalne, wysoko nad głowami, nawet jeśli taka Wisła Kraków była od raju o sekundy. To fikcja, ten wymiar czasu, co pokazały późniejsze wyczyny ich rywali, a także ekipy Maaskanta.

Śląsk mógł się przygotować już na zimę, rozpocząć planowanie i budowanie ekipy godnej rywalizacji w tych rozgrywkach. Powiedzmy sobie szczerze, ostatnie miesiące kompletnie zaniedbano, zmarnowano, a jeśli zawiedziono w dyskusjach kontraktowych z kilkoma piłkarzami - Piotr Celeban niech będzie przykładem - to znaczy, że w klubie źle się dzieje pod względem finansowym, ale również "siadła" atmosfera. Nie jest bowiem normalne, że konflikt z trenerem jest otwarty, że wojna personalna jest widoczna jak na dłoni w drużynie mistrzów Polski. I zamiast jak najszybszego oczyszczenia, korytarze budynku klubowego są pełne kolejnych domysłów, mało szczerych spojrzeń, niedopowiedzeń. Jest napięcie, które nie prowadzi do niczego dobrego.

Kto odpowiada za spóźnione transfery? "Proszę pytać zarządu." Czemu w pierwszym składzie wyszło trzech lewych obrońców? "To pytanie do trenera." Czemu piłkarze, którzy rozpoczęli spotkanie zawiedli tak bardzo? "Gdybym to wiedział, na pewno by nie zagrali." Absurdy gonią niedopowiedzenia, odpowiedzialność przerzucana jest niczym gorący kartofel. Oto Mistrz Polski AD 2012.

Transfer Tomasza Jodłowca jest potwierdzeniem dla tych tez. Jeśli faktycznie był on przygotowywany od tygodni, był priorytetem po zakończeniu sezonu, to skandalem pozostaje fakt, że dopiero dziś, dzień przed meczem o najwyższy stopień eliminacji Ligi Mistrzów, piłkarz może wejść do klubu i być jego częścią. A na dodatek, co pokazała końcówka konferencji prasowej z wtorku, nikt nie wie, jak jest do sezonu przygotowany. A raczej - jak nie jest przygotowany.

Śląsk przed meczami z Helsingborgiem to nie tylko obraz organizacyjnego chaosu - pod względem budowania zespołu oczywiście. Czy to nie skrajna desperacja doprowadziła do tego, że najpierw Orest Lenczyk rzucił czterech bocznych obrońców do bloku defensywnego, a w rewanżu z Podgoricą wystawił trzech lewych, Pawelca, Spahicia i Mraza? Jeśli nie desperacja, to brak wiary w mistrzowski zespół, brak też komunikacji z drużyną, jeśli widać było na ich twarzach i w ich poczynaniach niezrozumienie takich decyzji trenera.

Szukamy pozytywów na dzień przed meczem z Helsingborgiem? Marny to przegląd wojsk, skoro obrona jest chwiejna, linia pomocy równie dynamiczna co Przemysław Kaźmierczak, a napastnicy... wiecie, że ich ostatni gol przez jednego z trójki snajperów Śląska padł 22 kwietnia? W całym 2012 roku, z ich uderzeń padły cztery bramki, trzy z nich strzelił Cristian Diaz, który po imponującym występie w Polish Masters, mecz z Budućnosti zobaczył z trybun stadionu.

Rywale też nie są pozbawieni wad, to jest nasze pocieszenie. Zasięgając opinii u Szwedów nie sądziłem, że litania ich problemów będzie równie długa jak w przypadku Śląska. Zmiana trenera na tymczasowego, po tym jak zarząd zwolnił asystenta poprzednika i on uniósł się dumą, odchodząc tylko otwiera ten spis. Thomasa Söruma kibice Helsingborga porównują do Fernando Torresa, ale nie z racji podobieństwa urody, nic z tych rzeczy. Po prostu trafiać do siatki rywali zdarza mu się równie często, co Hiszpanowi po przejściu do Chelsea. \"He scores when he wants\" (\"On strzela gdy chce\") - rozbrzmiewa ironiczna przyśpiewka na stadionie Olympia.

Brak im wyobraźni, tak mówią. Opierają się na solidnej defensywie, stałych fragmentach gry, ustawieni w typowym 4-4-2, gdzie skrzydłowi bombardują pole karne rywala, by znaleźć swojego kolegę-napastnika przynajmniej raz. Może ktoś powie, że brakuje Helsingborgowi wyższej klasy, lepszego stylu, podążania za najnowszymi trendami... ale to nie musi oznaczać czegoś złego. To schemat, to coś, do czego piłkarze są przyzwyczajeni, to coś, w czym czują się dobrze. To dobre planowanie.

Śląsk może się chować za tym, że zwycięzców się nie osądza. Można wskazywać na zakontraktowanie środkowego obrońcy od drugiej drużyny z ligi, a teraz reprezentanta kraju z dwudziestoma pięcioma występami na międzynarodowej arenie. Można również rotować składem do granic zdrowego rozsądku już od początku sezonu, gubiąc rywala w zamyśle oryginalnymi roszadami z użyciem obrońców w pomocy, bocznych na środku, bez formy w pierwszym składzie... ale to nie zakryje czegoś innego. Bo gdy trybuny wyobrażały sobie Śląsk w Lidze Mistrzów, to wielu osobom w klubie zabrakło wyobraźni. Szkoda, że Śląsk, zamiast dążyć do bram piłkarskiego raju robi wszystko, by stać się kolejną przestrogą, dowodem i przykładem na to, że krótkowzroczność to przekleństwo rodzimego futbolu.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~ko (2012-08-01 10:24:51)
do kibic :Diaz w meczu Polish Mastres był jednym z lepszych zawodników, Ty chyba inny mecz oglądałeś, albo tak "znasz" się na piłce.
~Gabik (2012-08-01 10:13:00)
Artykuł słaby. Emocjonalny, nieanalityczny i nie wnoszący nic nowego do dyskusji. Ba, nawet nie podsumowujący tego, co już oklepane.
~nini (2012-08-01 09:50:41)
Absolutnie zgadzam się z antonella i Walddini i pozostałym wypowiadającym się w tonie :taki artykuł przed ważnym meczem . To czysty sabotaż panie Zachodny ! A może Pan już gra z Arturkiem B , Lućkowem i mikar w majtkach wybiórczej ??? Może z nocniokarzami z weszlo-legia.com czy biuletynem pieszczocha pzpn leguni PS ? WSTYD pora zastanowić się nad sobą p. Michale, może czas zmienić redakcję !???
jkl (2012-08-01 09:46:38)
Takie artykuły mogę sobie na którejś ze stron agory poczytać... Po kibicach Śląska spodziewam się więcej.

Czy ten portal też jest od agory? WTF?!
~antonella (2012-08-01 08:33:20)
Takie artykuly nie powinny ujrzeć swiatla dziennego przed waznym meczem. Pan Zachodny chce sobie po prostu nabic czytelnikow (wiadomo, ze kazdy dzis to przeczyta bo jest goraczka przedmeczowa). Ale takie teksty w dzien meczu tylko jeszcze bardziej pogłębiają minorowe nastroje tak i u kibiców jak i u piłkarzy. Pan Zachodny chyba za dużo Fana czyta i widzi, że artykuły o negatywnym wydzwieku nakrecaja wieksza czytelnosc.
Drogi SlaskNecie nie idzcie w ta strone co Fan, bo do tej pory byliscie jego alternatywą!
~Tłumik (2012-08-01 08:27:31)
Trener strzela fochy i obraża sie na piłkarzy...Jak myślicie z czyjej winy tylu zawodników odeszło ???
~EMTE (2012-08-01 07:39:00)
Panie Autorze, zespół piłkarski to nie państwo komunistyczne. Tutaj nie ma gospodarki planowej. Z Jodłowcem rozmawiali od maja. Przyszedłby o wiele wcześniej, gdyby nie fakt, że rozmowy były po prostu skomplikowane. To jedna z odpowiedzi. Kolejna: może i grało trzech lewych obrońców, ale Spahic grał na lewej stronie, Pawelec wcześniej już grywał w środku, a Mraz może grać na boku pomocy. Że im nie wyszło, to inna sprawa. Reszty dementować nie mam ochoty, kibice sami potrafią to zrobić. Wystarczy się choć trochę znać. Nie podoba mi się ten felieton. A raczej nie felieton, a zwyczajne amatorskie pitolenie o tym, co się autorowi wydaje. Tezy: śmieszne.
~kibic (2012-08-01 07:28:37)
"Cristian Diaz, który po imponującym występie w Polish Masters, mecz z Budućnosti zobaczył z trybun stadionu."

słowo imponującym chyba powinno być pisane w cudzysłowiu albo Pan redaktor ogladał inny mecz
~qwe (2012-08-01 02:38:12)
ORO zły, dzieje się źle. Ale przez ostatnie dwa sezony, z tym tragicznym trenerem i słabym składem zdobyli vicemistrzostwo i mistrzostwo Polski. Może nie jest tak najgorzej, co?
Hiena (2012-08-01 02:24:43)
koko ten artykuł to jak akt desperacji zero faktów tylko jakieś pitolenie,Celeban?już mnie na wymioty bierze.
~koko (2012-08-01 00:04:38)
"to znaczy, że w klubie źle się dzieje pod względem finansowym..."
Sorry, ale ile razy można to wałkować?
Dobrze pisze Waldini, w przeddzień meczu taki artykuł?

Zamiast tego, może autor artykuły pokusiłby się o przybliżenie kibicom Śląska drużyny Helsingborga?
Takie informacje jak obecna pozycja w lidze, jak ostatnio grali, kogo można się obawiać z ich strony.
Jaki jest obecnie skład drużyny...
Zdaję sobie sprawę, że to spory nakład pracy, ale artykuł byłby dużo ciekawszy a autor zyskał by w oczach kilku kibiców.

A tak znów biadolenie.

Jakby kogoś zainteresowało, to poniżej link do ostatniego meczu:
http://www.youtube.com/watch?v=YoeLYTFoAzo
Przegrany przez nich u siebie 1-2 tylko nie wiadomo czy pierwsza czy druga 11 grała.
xxxj23 (2012-07-31 23:59:57)
Waldini tu nie chodzi o 3 ligę! Fakt ,że to dzień przed ważnym meczem ale przecież ile się można oszukiwać??? Chcemy Wielkiego Śląska a nie kompromitacji. Szansa jest ogromna a w klubie atmosfera jak po spadku do 3 ligi. Chłopaki nie dostaja umówionej kasy a do tego ORO wystawia tych co mu nigdy na nic nie zwrócili uwagi. A tych juz coraz mniej.... Jego dziwny honor i upór może być kleską dla Śląska. I dla niego też. A w klubie nikt mu złego słowa nie powie . Bo jak nawet wyników nie będzie to nikt go nie zwolni bo ma tak podpisany kontrakt,że musieliby mu dalej płacić. A kasy tyle w klubie nie ma. Więc ORO jest nietykalny. Szkoda tylko że zepsuł atmosfere w druzynie bo juz nie ten sam zespół.... choc potencjał maja duży.
~Mati (2012-07-31 23:31:12)
przykre to, ale chyba niestety prawdziwe
Waldini (2012-07-31 23:08:45)
Czemu służy smarowanie takich artykułów w przeddzień meczu pucharowego? Przypomina mi się końcówka poprzedniego sezonu, gdzie praktycznie nie było dnia bez wynurzenia wkładającego kij w mrowisko. A to piłkarzom nie płacą, a to piłkarze grają przciwko trenerowi, a to kibice grożą piłkarzom, a to trener słaby, a Śląsk lideruje, bo Legia przegrywa sama ze sobą, a to Śląsk bakrutuje, bo Solorz nie płaci. Rzygać się chce, kolejny sezon i lamenty. Ja widzę, że my powinniśmy z powrotem spaść do 3 ligi, wtedy wszystko było takie proste i klarowne, to były czasy co?!
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41