Elsner: Pomoże nam doping
Z Rokiem Elsnerem rozmawiamy tuż przed meczem z Helsingborgiem w III rundzie eliminacji LM. Co na gorąco mówi najlepszy, według kibiców, gracz Śląska w dwumeczu z Podgoricą?
Trener Szwedów powiedział, że to najważniejszy mecz dla Helsingborga od kilkunastu lat. Można powiedzieć, że dla Śląska to chyba nawet od trzydziestu. Macie tego świadomość?
To ważne wydarzenie dla obu drużyn. Cała Polska na nie czeka, nie tylko Wrocław. Szanse oceniam 50 na 50. Zobaczymy, co będzie dziś podczas meczu.
Åge Hareide stwierdził, że we Wrocławiu Śląsk będzie faworytem.
Może ma rację, gramy u siebie, będzie dużo kibiców, a wiadomo, że polski doping jest jednym z najlepszych w Europie, może nawet na świecie. Możemy być faworytem, to żaden problem, później pojedziemy na rewanż i sytuacja będzie odwrotna.
Czujecie presję, że trzeba wypracować zaliczkę przed rewanżem? Czy też 0:0 też będzie dobrym wynikiem, bo pierwszy mecz to dopiero połowa rywalizacji?
Tak jak mówisz, we Wrocławiu będzie tylko pierwsza połowa. Ważne jest, żeby nie stracić bramki, a jak udałoby się strzelić gola lub dwa, to jechalibyśmy na rewanż w dobrych nastrojach. W Szwecji będzie przecież trudno, mieliśmy kilka odpraw na ten temat, w szatni też rozmawialiśmy o tym.
0:0 to jaki będzie wynik?
Trudne pytanie, wiesz jak to jest, będziemy zadowoleni, bo będziemy ciągle w grze. Ale lepiej wygrać i taki mamy plan. Myślę, że damy radę i pojedziemy do Helsingborga na rewanż.
Trener gości powiedział, że pamięta Ciebie i Milę z ligi norweskiej. Jak oceniasz skandynawski futbol? Czy to będzie angielski styl?
Dobrze wpominam Norwegię, mają dobrą ligę, podobno lepszą od szwedzkiej. Byłem tam tylko 5 miesięcy, zagrałem 9 spotkań, dwa razy byłem nawet w jedenastce kolejki. Mają dwóch wysokich napastników. Z jednym z nich grałem, to Thomas Sorum, numer jedenaście, dobry piłkarz. Jak zastosujemy presing, to zagrają jednak długimi piłkami.
Podpowiedziałeś coś trenerowi?
Tak, porozmawiałem z asystentami, ale oni też obserwowali rywala i wiedzą, co robić.