Śląsk ME - Widzew ME 1:1 (0:1)
![]()

Młody zespół Śląska zremisował z Widzewem Łódź 1:1. Gola dla WKS-u zdobył Łukasz Gikiewicz. Trener Orest Lenczyk wykorzystał spotkanie Młodej Ekstraklasy, by w rytmie meczowym byli zawodnicy, którzy dzień wcześniej nie byli podstawowymi graczami w potyczce w Łodzi.
Od pierwszej minuty na Oporowskiej zagrali Rafał Gikiewicz, Dalibor Stevanović i Piotr Ćwielong, zaś po przerwie zmienili ich Krzysztof Żukowski, Łukasz Gikiewicz i Amir Spahić. I właśnie dwaj ostatni walnie przyczynili się do gola dla Śląska, który padł w 85 minucie. Wtedy to Spahić huknął z rzutu wolnego, bramkarz zdołał tylko odbić tylko odbić futbolówkę, a Gikiewicz dopełnił formalności.
Nie była to jednak pierwsza bramka w meczu. W pierwszej połowie prowadzenie objęli goście, gdy w 20 minucie oko w oko z golkiperem WKS-u stanął Sebastian Radzio, a piłka niefortunnie odbiła się od Kamila Juraszka i wpadła do siatki. Była to jedna z nielicznych groźnych akcji przyjezdnych., choć gdy widzewiacy atakowali, to były to akcje bardzo groźne. W 28 minucie Pankowski, który w przeciwieństwie do niebiorącego udziału w akcji będącego na pozycji spalonej kolegi, wykorzystał niefrasobliwość linii defensywnej i stanął przed szansą pokonania Gikiewicza, ale próba lobowania okazała się niecelna.
Wyregulowanych celowników tego dnia nie mieli także wrocławianie, którzy oddali sporą liczbę strzałów z dystansu, jednak większość z nich była niecelna. Podopieczni trenera Łukasza Becella atakowali częściej i byli bliżsi zwycięstwa, jednak nie wykorzystali kilku bramkowych okazji. W 31 minucie po rzucie rożnym głową strzelał Menzel, ale Wolański był na posterunku. W 54 minucie Maczurek miękko dośrodkował w pole karne do Przybylskiego, ale ten posłał piłkę nad poprzeczką. Śląsk najbliżej szczęścia był minutę później, gdy po wrzutce z rzutu wolnego Spahicia piłkę głową trącił Radzio, a ta trafiła w poprzeczkę, dopadł do niej jednak Przybylski, lecz i po jego strzale futbolówka trafiła tylko w poprzeczkę. Pod łódzką bramką gorąco było również w 70 minucie. Najpierw Spahić przymierzył z dystansu, a bramkarz zdołał wybić piłkę poza boisko. Po dośrodkowaniu z narożnika Menzel zdołał główkować, ale piłka poszybowała obok słupka.
Po doprowadzeniu do wyrównania piłkarze WKS-u rzucili się do kolejnych ataków, ale na zdobycie drugiego trafiania zabrakło już czasu.
Śląsk ME – Widzew ME 1:1 (0:1)
Ł. Gikiewicz 85 - Juraszek (sam.) 20\'
Śląsk ME: Gikiewicz (46\' Żukowski) – Maczurek, Juraszek, Menzel, Repski (46\' Kubiak) – Krzemiński, Stevanović (46\' Spahić), Ćwielong (46\' Gikiewicz), Garyga (72\' Tetłak) – Przybylski, Brondel (46\' Majcher).
Widzew ME: Wolański – Duda (46\' Fortuna), Pankowski, Tyburski, Stępiński – Pietrowski (46\' Grube), Nowak, Rozwandowicz, Bergiel (60\' Kozłowski) – Narożnik (82\' Kuśmider), Radzio (90\'+2 Wybranowski).