S. Patejuk: graliśmy o pełną pulę
Sylwester Patejuk: W I połowie kontrolowaliśmy grę i wszystko układało się po naszej myśli. Coś się odmieniło w II połowie. Na pewno nie zamierzaliśmy się cofnąć. Był to błąd taktyczny z naszej strony, a nasi przeciwnicy to wykorzystali.
Miło było dostać takie przywotanie od kibiców gospodarzy. Wiele tutaj osiągnąłem. Miło wspominam okres gry w POdbeskidziu. Teraz jednak jestem zawodnikiem Śląska i gram dla kibiców z Wrocławia. Szatni nie pomyliłem ale tak czy siak przywitałem się ze wszystkimi chłopakami z Podbeskidzia.
Choć to trudny teren, to my graliśmy o pełną pulę. Chcieliśmy zagrać na zero z tyłu, ale niestety to się nie udało. Przeciwnicy wykorzystali nasze błędy. Czasem tak bywa, że nie wykorzystuje się takiej przewagi w liczbie zawodników. Nawet nalepsze kluby świata nie zawsze sobie z tym radzą. Możemy być tylko niezadowoleni ze straconej bramki. Każdy przeciwnik broniący się na własnym terenie jest groźną przeszkodą.
Dla mnie bardzo przyjemne są zajęcia z trenerem Levym. Mamy typowo piłkarskie treningi.