W. Sobota: straciliśmy tutaj dwa punkty
Waldemar Sobota: Mecz bardzo dobrze się dla nas rozpoczął. Szkoda, że podobnie się nie skończyło. Straciliśmy tutaj dwa punkty. Grając w przewadze dwóch zawodników mogliśmy spokojnie pokusić się o zwycięstwo.
Trener uczulał nas, że Podbeskidzie stara się na początku siadać na przeciwniku. Dzisiaj jednak było odwrotnie. To my od początku dyktowaliśmy warunki. Wydaje się, że I połowa była lepsza w naszym wykonaniu. W II części meczu powinniśmy grać bardziej cierpliwie.
Uważam, że rywale mieli tylko jedną groźniejszą akcję. Choć tak naprawdę ciężko nazwać to akcją. Piłka wstrzelona na długi słupek, tam zawodnik zgrał do gracza, który trafił do pustej bramki.
Jeśli chodzi o kolejny mecz w przewadze - z Koroną sytuacja była nieco inna, bo wtedy w przewadze prowadziliśmy już 2:0. Graliśmy ostrożniej, mając przed sobą spotkanie w Hannowerze. Nie widziałem powtórek fauli, ale z mojej perspektywy sędzia zasłużenie pokazał czerwone kartki.
Na zgrupowaniu reprezentacji na pewno nabrałem więcej wiary w siebie. Mam nadzieję, że moja forma pójdzie teraz w dobrym kierunku. Teraz muszę ciężko pracować aby, daj Boże, trener Fornalik dał mi jeszcze jedną szansę.