Z obozu rywala: Zbozień jak Čech
P.Sportowy | skomentuj (1)

W sobotę na murawie Stadionu Miejskiego może pojawić się gracz z nietypowym gadżetem na głowie. Klub z Gliwic wystąpił o zgodę na grę Damiana Zbozienia w specjalnym kasku ochronnym. To pokłosie meczu z Widzewem, w którym zawodnik Piasta doznał wstrząśnienia mózgu i mikropęknięcia czaszki. Przy takich urazach zaleca się dłuższą pauzę, jednak klub zdecydował się zawierzyć opinii medycznej zezwalającej na grę już po 3 tygodniach. Co przed meczem we Wrocławiu mówi sam zawodnik? - Mocną stroną Śląska są stałe fragmenty gry, a u nas to ostatnio kulało. Ja pamiętam jeszcze Śląsk z poprzedniego sezonu, kiedy to za kadencji Oresta Lenczyka świetnie grali z kontry. Wrocławianie maja szybki boki, bo Sobota aspiruje do reprezentacji Polski. Jest też Patejuk, ściągnięty z Podbeskidzia, bardzo ofensywnie grający zawodnik. Jest oczywiście też Sebastian Mila, mózg zespołu i wykluczenie tego zawodnika z gry , będzie priorytetem. Jakieś jednej recepty na Śląsk nie ma, bo to jest zbyt dobry zespół, aby w takiej kategorii na niego patrzeć.