Kaźmierczak: Progres jest ogromny
Jeżeli nie da się strzelić gola z akcji, należy wykorzystać stały fragment. Nam się udało. Było duże prawdopodobieństwo, że kto pierwszy strzeli gola, wygra mecz. Złapaliśmy rytm, szkoda, że runda się kończy. Progres jest ogromny, ale twardo stoimy na ziemi. Zespół jest teraz silniejszy, sporo przeszliśmy. Pokazaliśmy, że dzięki temu, że jesteśmy zespołem, zdobyliśmy wicemistrzostwo i mistrzostwo i teraz walczymy o podtrzymanie tego. Indywidualności są ważne, ale jeszcze ważniejszy jest zespół. Mam nadzieję, że zimą nie będziemy osłabieni i dla klubu się wszystko dobrze ułoży.
Wyciągamy wnioski z naszych spotkań i cieszymy się ze zwycięstwa, bo różnica punktowa pomiędzy nami a Legią minimalnie się zmniejszyła. Ta wygrana to miłe zakończenie roku dla nas i kibiców, którym dziękujemy za wsparcie. Widać, że to, nad czym pracujemy, przekłada się na wynik. Musimy solidnie przepracować zimę, że być dobrze przygotowanym do rundy wiosennej. Wiemy, na co nas stać. Pokazaliśmy, że potrafimy się podnieść, skonsolidować zespół. Myślę, że nawet w tych przegranych spotkaniach graliśmy dobrze, ale popełnialiśmy niepotrzebne błędy, przez które straciliśmy trochę punktów.
Dzisiejsze zwycięstwo zbliżyło nas do tego, żeby walczyć o obronę tytułu. Powołanie do kadry na pewno zadziałało na mnie mobilizująco, bo jest to docenienie mojej pracy na treningach i dobrych meczów. Trener mnie zauważył, moją stabilną formę i to cieszy, bo widać, że warto trenować i pracować nad sobą. Będę chciał się pokazać z dobrej strony. Byłem zaskoczony powołaniem, dostałem smsa od Celiego (Piotra Celebana – przyp.red.), myślałem, że mnie podpuszcza, ale okazało się, że to jest prawda. Dwa zwycięstwa na koniec i moim zdaniem z meczu na mecz co raz lepsza nasza gra napawa optymizmem.
To była przewrotna runda, początek był trudny, odpadliśmy z pucharów, później nie szło nam w lidze. Myślę, że duży wpływ na to miało zawieszenie kilku naszych zawodników. Skład co mecz był zmieniany i trudno był tę formę ustabilizować. Musimy się skupić na trenowaniu, to jest dla nas najważniejsze, chociaż słychać o problemach klubu z różnych stron. Święta spędzimy w radosnym nastroju, musimy teraz trochę odpocząć, bo to była długa runda, ale już w pierwszy czy drugi dzień świąt trzeba będzie zacząć biegać lub na siłownię chodzić, żeby forma drastycznie nie spadła.