Wasiluk: Zawsze robiłem swoje
własne | skomentuj (1)
Po wygranej Śląska z Widzewem (2-1) w kilku słowach komentarza swoją sytuację w klubie i dzisiejszy mecz skomentował strzelec jednej z bramek dla gospodarzy, Marek Wasiluk.
Marek Wasiluk: "W piłce sytuacja szybko się zmienia. Trzeba zachować pokorę i robić swoje. Cieszy dzisiejsze zwycięstwo i dobrze zaczęliśmy rundę przełamując kompleks Widzewa z ostatnich lat. O tym, że zagram dowiedziałem się dzisiaj o czternastej, ale po dobrze przepracowanym okresie liczyłem, że moja sytuacja zmieni się na lepsze. Po zmianie trenera nie trenowałem przez miesiąc przez kontuzję kolana i to była dla mnie bardzo trudna sytuacja."
"Potem trener stawiał na innych zawodników, świetnie spisywał się Tomasz Jodłowiec, potem dołączył do niego Marcin Kowalczyk, w dobrej formie był też Rafał Grodzicki. Ja się nie obrażałem tylko robiłem swoje, liczyłem na swoją szansę. Nie chodziłem i nie dopytywałem się o to co ze mną będzie, wolałem pokazać to na boisku. Dzisiaj było bardzo ciężko, murawa była trudna dla zawodników o takich gabarytach jakie ja mam, ale mimo wszystko czułem się dobrze, chociaż zabrakło jeszcze dzisiaj wielkiej piłki. Widzew miał dzisiaj swoje szanse, też trzeba im to oddać, a my czekamy na lepsze warunki w których nie będzie się tak kotłowała piłka w błocie."