Twierdza Zubas


W dwóch meczach z rzędu Łukasz Gikiewicz nie dał szans bramkarzom rywali. Dziś naprzeciwko stanie Emilijus Zubas, którego nie pokonał jeszcze żaden piłkarz Ekstraklasy. Czy uda się to najskuteczniejszemu w tym sezonie napastnikowi Śląska?
Wrocławianie nadal walczą o co najmniej puchary. Bełchatów jedynie o godne pożegnanie się z Ekstraklasą, piłkarze z kolei o ewentualne kontrakty na najwyższym poziomie rozgrywkowym. O ile wspomniany wcześniej Zubas na brak zainteresowania narzekać raczej nie będzie, o tyle jego koledzy z pola nie spisują się już zbyt dobrze. Bramek zespół wprawdzie nie traci, ale obrona nie zalicza się do najszczelniejszych, a zerowe konto po stronie strat należy zapisywać głównie umiejętnościom, jak i szczęściu golkipera.
Wyżej nie jest wiele lepiej. Środek pomocy będzie skupiony głównie na blokowaniu Śląska, akcje będą ciągnięte skrzydłami. To najmocniejszy atut bełchatowian, Makowi i Madejowi udawało się nierzadko stworzyć swoimi wejściami przewagę i były to często jedyne źródła zagrożenia. Brakowało jednak skuteczności. Remedium na ten problem ma być wracający do składu Nowak.
Bilans dotychczasowych spotkań na stadionie Brunatnych jest korzystny dla gospodarzy. Gospodarze triumfowali czterokrotnie, strzelając 10 goli. Śląsk zwyciężył przy Sportowej na najwyższym poziomie rozgrywkowym raz. W zeszłym sezonie wrocławianie zanotowali w Bełchatowie jeden ze swoich najgorszych meczów w drodze o mistrzowską koronę, ulegając 0-3.
W Bełchatowie zabraknie pauzującego za żółte kartki Wilusza. Śląsk przystąpi do spotkania w najsilniejszym składzie. Być może szansę na dłuższy występ otrzyma nowy nabytek wrocławian - Mouloungui. Zważywszy, że rywal będzie w dużej mierze skoncentrowany na obronie, dodatkowa siła w ataku może okazać się bezcenna.
Zdaniem trenera Levy'ego po czterech punktach w czterech meczach Bełchatów może realnie myśleć o walce o pozostanie w lidze. Jeśli utrzymają ten stylu punktowania, to na koniec sezonu znajdą się ponad strefą spadkową tylko jeśli Ruch przegra wszystkie pozostałe 11 meczów. Brunatni muszą więc zacząć szukać zwycięstw. Bełchatów nadal spogląda z dna tabeli, ale zadanie Śląska nie musi być łatwe.
Sygnał do oblężenia twierdzy Zubas o godzinie 15:45 da Tomasz Wajda. Pogoda ma sprzyjać do gry w piłkę, a bilety są reklamowane jako najtańsze w Polsce. Oby mimo swej ceny okazały się dobrą inwestycją.