Ł. Gikiewicz: Napijemy się po sezonie
Trener Dariusz Wdowczyk po meczu powiedział, że poprzez 85 minut namęczyli strasznie kibiców...
Łukasz Gikiewicz: Graliśmy w czwartek z Legią, Pogoń przez tydzień trenowała. Przyjechała do Wrocławia i cały czas truchtała. Nastawili się na kontrę i remis po 90 minutach. Nawet bramkarz Pogoni w 30. minucie puszczał piłkę na ziemię i czekał aż jakiś zawodnik przebiegnie. To nie jest tylko nasza wina. Graliśmy atakiem pozycyjnym. Trzeba dopisać 3 punkty i tyle.
Grałeś już taki mecz w w karierze, że zespół oddał jeden celny strzał na wagę 3 punktów?
Nie wiem. Przegwałciliśmy i mamy komplet punktów. Legia też wygrała 1:0 i pewnie dziennikarze będą się nad tym zachwycać. Śląsk też wygrał 1:0 i mogą pojawić się narzekania. Jesteśmy na trzecim miejscu w tabeli.
Czy w nogach czuć te ostatnie spotkania?
Ja byłem wypoczęty. Każdy zawodnik wchodzi i daje z siebie wszystko. Gdyby ktoś nie był w stanie biegać to by to pewnie zgłosił na odprawie. We wtorek wylatujemy do Warszawy i mam nadzieję, że postawili Legii wysoką poprzeczkę.
Czy będzie duże piwo dla Piotrka Ćwielonga?
Piotrek w sezonie piwa nie pije. Myślę, że po sezonie jak wywalczymy i zdobędziemy puchar to wtedy wszyscy się napijemy.