Puchar musi być nasz!

07.05.2013 (19:06) | autor : Nanab | skomentuj (12)

Odra Wodzisław, Arka Gdynia, Wisła Kraków – te zespoły stawały w ostatnim czasie na drodze Śląska do osiągnięcia sukcesu w postaci Pucharu Ekstraklasy, wicemistrzostwa i w końcu złotych medali. Bez wątpienia na naszych oczach powstała wspaniała era sukcesów WKS-u. W prawdopodobnie ostatniej misji drużyny w tym kształcie, z tymi zawodnikami, z tym kapitanem – Śląsk zmierzy się z Legią Warszawa w rewanżowym spotkaniu finałowym o Puchar Polski.



 

Łazienkowska płonęła z zazdrości już na początku sezonu, kiedy mistrzowie Polski utarli nosa pewnym swego graczom trenera Jana Urbana w meczu o Superpuchar. Podobne nastroje panowały w grudniowym spotkaniu ligowym, kiedy rozpędzonych warszawian zatrzymał gol Tomasza Jodłowca, który postanowił w przerwie zimowej odejść właśnie do Legii. Z zespołu, który walczył wtedy z liderem jak równy z równym, pozostał jedynie cień. Cieniami samych siebie jest niestety większość piłkarzy, których stać jedynie na pojedyncze zrywy. Niedzielny mecz przeciwko Pogoni Szczecin był tego znakomitym przykładem, chwała temu, kto po tym spotkaniu ma w sobie jeszcze krztę optymizmu.

Dwubramkową przewagę odrobić można zawsze i z każdym, ale musi zrobić to Śląsk zdeterminowany i waleczny – jak w piosence Kasty. Po pierwszym spotkaniu zawodnicy Stanislava Levy’ego oczywiście zapowiadali, że zrobią wszystko, żeby w rewanżu sprawić niespodziankę i zdobyć puchar, którego we wrocławskich rękach nie widziano od 1987 roku. Ich oczy mówiły jednak zupełnie coś innego, opuszczony wzrok wskazywał na przekonanie, że Legia już to trofeum obroniła. Nie trzeba być psychologiem, żeby stwierdzić, że takie mentalne przesłanki nie mogą zwiastować niczego dobrego. Sugestywna była też wypowiedź Sebastiana Mili, jednego z najbardziej utytułowanych kapitanów Śląska w historii, który tuż po przegranym meczu stwierdził, że przecież Legia ma znacznie lepszych piłkarzy, więc zwyciężyła zasłużenie. Ot taka oczywistość, że nie wypada wygrywać z lepszymi.

Więc przypominamy kapitanowi i wszystkim innym zawodnikom: to Śląsk jest mistrzem Polski, to Śląsk jest zdobywcą Superpucharu i jeśli ten sam Śląsk ma zamiar poddać się bez walki – to będzie koniec ery Mili i spółki. Porażka w dwumeczu z Legią może być gwoździem do trumny drużyny, która sprawiła kibicom wiele radości. Z Wrocławia odejdą zawodnicy, którym kończą się kontrakty, a w kasie Śląska nie ma pieniędzy na nowe umowy. Nie ma też pieniędzy na wiele innych rzeczy, dlatego ze względu na brak sukcesu organizacyjnego, wrocławianom potrzebny jest w tym sezonie sukces sportowy. Zdobycie Pucharu Polski i trzeciego miejsca w lidze przyjętoby w stolicy Dolnego Śląska jako bardzo dobry wynik, zważywszy na ciągłe obniżanie poziomu zawodników występujących w zielono-biało-czerwonych barwach.

Śląsk w środowym rewanżu będzie musiał poradzić sobie bez wykartkowanych Mariusza Pawelca i Marka Wasiluka, ale pytanie, czy jest to osłabienie kadry WKS-u, pozostawiamy bez odpowiedzi. Do składu powróci za to Adam Kokoszka, który na stałe wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce. W drużynie Legii żaden piłkarz nie będzie musiał pauzować, natomiast do pełnej dyspozycji po kontuzjach nie wrócili jeszcze Danijel Ljuboja, Bartosz Bereszyński i Jakub Wawarzyniak. Początek spotkania o godzinie 20:30, transmisję telewizyjną przeprowadzą stacje TVN Turbo i Orange Sport.

PS Mała sugestia dla piłkarzy – przed meczem warto odsłuchać sobie tej piosenki.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
japiknik (2013-05-08 16:28:09)
Zawodnicy wcale nie są słabi, przypomnijcie sobie półfinały z Wisełką! Im się po prostu nie chce, i to boli. W warzsafce wszystko jest możliwe, pytanie czy będą CHCIEĆ?
~Bary (2013-05-08 14:25:11)
Trener Urban przyznał że ma mocny zespół bo ma mocną ławkę rezerwowych i to co w Śląsku funkcjonowało to póżniej zostało rozbite.Śląsk miał naprawdę bardzo mocny zespół a pozbyto się Madeja Dudka Celebana Fojuta Łukasiewicza Sotirovicza nie wspomnę o Wołczku czy Sztylce ci ludzie i pozostali to była potęga teraz kiedy nie ma rywalizacji gdzie jest Każmierczak Elsner Voskamp Diaz Spahić.I w ataku mamy takiego Gikiewicza który sie nie nadaje w roli egzekutora .Gdzie jest ten Śląsk o którym marzyłem
~garage7 (2013-05-08 14:16:04)
Na Łazienkowskiej Śląsk potrafi wygrywać, więc widze to tak:
Stały fragment gry Mila dośrodkowuje lub strzela i GOLL!
Indywidualna akcja Soboty mija 1,2,3,4 iGOLL!!!!
90 minuta Ćwielong i GOL!!!!!!
Śląsk wygrywa 3:1 iPuchar jest nasz WKS!!!!
~BJ (2013-05-07 23:19:31)
podobno wiara czyni CUDA.... wierze ale i błagam .... WZNIEŚCIE się nad wyżyny.... PANOWIE DO BOJU !!!!
mrc (2013-05-07 22:12:04)
kocham,całym sercem,wierzę w DRUŻYNĘ a na chwilę obecną takiej nie ma ,tylko paru przypadkowych kopaczy przepłaconych,także jutrzejszy mecz bez historii i warszafska dziwka z pucharem
~Paweł (2013-05-07 21:15:58)
patrząc na cudowną formę naszych piłkarzy w ostatnim czasie to należy się bać blamażu a nie myśleć o pucharze. Kto ma tam strzelić te 3 bramki? Kto ma asystować? Kto ma odpierać ataki dynamicznych piłkarzy Legii? Przecież w pierwszym meczu oprócz Ćwielonga wszyscy wyglądali jakby przed chwilą 10km przebiegli! A już postawa Mili i Kaźmierczaka wołała o pomstę do nieba. Naprawdę nie mogę pojąć co ten człowiek robił w FC Porto? Wierzyć można i każdy kibic zawsze liczy na cud i dobrze, bo to jest właśnie piękno sportu. Ale obiektywnie nasi kopacze są dramatycznie słabi. A jak dodamy do tego fakt, że im się już nic dla Śląska robić nie chce to po prostu jest dno totalne.
~Many84 (2013-05-07 20:48:04)
-mrc. Kto Kocha Ten Wierzy !!
mrc (2013-05-07 20:43:56)
Klub należy kochać ale jakim głupcem trzeba być aby wierzyć w ten puchar,Legła zdobyła go w pierwszym meczu i właściwie rewanż jest tu niepotrzebny ..
~jzw (2013-05-07 20:39:33)
~~Hej hej Śląsk Wrocław ty musisz wygrać ten mecz
~~Hej hej Śląsk Wrocław musisz wygrać mecz

tak to leciało w Wawie 1976 finał PP-
i było wtedy 2-0.............
~fred (2013-05-07 19:28:34)
Ale by się warszafka zdziwiła jakby jutro Śląsk pocisnął ległą 3-0.
~l (2013-05-07 19:28:25)
Ciekawi ewentualna strategia, o ile taka bedzie ze strony trenera, czy może przechodzony mecz. Np: zaatakować od początku, zamiast czekać aż zrobi Legia, strzeli gola i ułoży sobie mecz. Albo gra brutalna, na pograniczu faul, oni mają ważne cele więc może pękną obawiając się strat przed końcem ligi.
~przemekzozar (2013-05-07 19:25:56)
Nie ma rzeczy niemożliwych.Ja wierzę w zwycięstwo.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41