Wypowiedzi zawodników po meczu Śląsk - Wisła

Zachęcamy do zapoznania się z wypowiedziami Adama Kokoszki i Łukasza Burligi po meczu, w którym wrocławianie pokonali 3:1 Białą Gwiazdę.
Adam Kokoszka: Kiedy zdobywa się bramkę na początku spotkania, gra się wtedy o wiele łatwiej. Wydaje mi się, że kontrolowaliśmy całe spotkanie, stwarzaliśmy sytuacje i wynik mógłby wyższy. Najważniejsze, że zagraliśmy na zero z tyłu. Wisła wygrała ostatnio 3:0 z Koroną Kielce, więc nie można powiedzieć, że to jest słaby zespół. Zagraliśmy dzisiaj bardzo dobrze, byliśmy szybsi. Wczoraj trener przekazał nam informację od właścicieli, że Śląsk napisał odwołanie od decyzji nieprzyznania nam licencji na grę w europejskich pucharach i żebyśmy skupili się na treningu. Robimy wszystko, żeby sportowo ten awans wywalczyć, inne osoby odpowiadają za pozostałe sprawy i też muszą zrobić swoje. Na pewno chcieliśmy się dzisiaj odkuć za porażkę w Gliwicach, porażka tam bardzo nas bolała. Czułem się dzisiaj dobrze, ale cała drużyna udowodniła swoje umiejętności. Jak wszyscy pracują, na pewno na końcu gra mi się lepiej.
Łukasz Burliga: Nie ma co ukrywać – to był nasz najsłabszy występ od kilkunastu spotkań. Nie mamy nic na swoje usprawiedliwienie. Nie ma co porównywać tego meczu do pojedynku w Poznaniu. Tam toczyliśmy wyrównaną grę z wiceliderem, mogliśmy pokusić się o punkty. Dzisiaj zostaliśmy zdeklasowani, aż ciężko coś powiedzieć. Nie mam pojęcia, skąd ta różnica w naszej grze. Podejście do meczu było jak zawsze, chcieliśmy dać z siebie 100%. Dziś zabrakło Arka Głowackiego i Radka Sobolewskiego, którzy robią różnicę. Ja na przykład czuję się przy nich pewniej. Moja współpraca z Osmanem Chavezem nie układała się dzisiaj dobrze, nie czułem się zbyt komfortowo, ale to nie ja wybieram, z kim gram. Ja się cieszę, że w ogóle jestem w składzie i właściwie nie powinienem narzekać, że nie tworzyłem teraz pary stoperów z Głowackim. To był dla nas, młodych zawodników, zimny prysznic i mam nadzieję, że w przyszłości to doświadczenie, które dziś zyskaliśmy, zaprocentuje. Teraz zagramy z Ruchem, drużyną słabszą od Śląska, więc musimy pokazać, że wcześniejsze dobre mecze nie były przypadkiem.