S. Levy: Chcemy awansować

Prezentujemy wypowiedzi Stanislava Levy'ego oraz Sebastiana Mili przed spotkaniem Śląska Wrocław z Club Brugge.
Stanislav Levy: Drużynę czeka jutro bardzo trudny przeciwnik. Ale to nie znaczy, że nie da się ich pokonać. My chcemy awansować. Wiem, że to nie będzie łatwe, ale gwarantuję za drużynę, że będziemy walczyć.
Jak Pan zamierza zestawić obronę? Czy wprowadzi Pan na boisko nowego zawodnika?
Stanislav Levy: Oded Gavish będzie w meczowej osiemnastce ale jak ta obrona będzie wyglądać jeszcze nie wiem. W ostatnich meczach straciliśmy 5 bramek. Defensywa to zadanie dla całej drużyny. Musimy zagrać skoncentrowani i prowadzić przeciwników daleko od naszego pola karnego. To jest topowa europejska drużyna, która ma wielu świetnych zawodników. Musimy zagrać na naszych maksymalnych możliwościach.
Jak ocenianie swoje szanse?
Sebastian Mila: Rzeczywiście to co trener powiedział to racja. To najlepsza drużyna, z których graliśmy na przestrzeni trzech lat. Zdajemy sobie sprawę, że jest to przeciwnik, który jest faworytem. Będzie się starał prowadzić i załatwić sprawę już we Wrocławiu. Futbol jest jednak taką dyscypliną, że wszystko jest możliwe. Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu, widać progres w naszej grze. Mam nadzieję, że to spotkanie potwierdzi, że idziemy w dobrym kierunku.
Jakim systemem gra Club Brugge? Czy spodziewa się Pan, że w ich drużynie dojdzie do zmian personalnych?
Stanislav Levy: To jest przeciwnik, który ma 24-25 świetnych piłkarzy. Grali ostatnio w systemie 4-3-3 ale często zmieniają pozycje ich zawodnicy. Na każdą pozycję mają po dwóch zawodników.
Jak się Pan czuje?
Sebastian Mila: Ostatnia absencja w meczu – taka była decyzja podjęta z trenerem. Teraz jestem w 100% dyspozycji.
Co zrobić aby zagrać jak w ostatnich 25 minutach z Jagiellonią?
Sebastian Mila: Na pewno będziemy się jutro dobrze czuli. Mamy pomysł co trzeba zrobić i liczymy, że to się uda. Filozofia trenera powinna zostać wprowadzona. Chłopaki są dobrze zmotywowani.
Ilu z zawodników już Pan wie, że będzie jutro grało?
Stanislav Levy: Nie mam żadnych znaków zapytania. Może zastanawiam się nad 1-2 pozycjami, ale generalnie wiem...
Czy Marco Paixao to jest taki napastnik, z którym się Panu najlepiej współpracuje z tych, z którymi grałeś ostatnio?
Sebastian Mila: Jego styl mi odpowiada. To też jest spowodowana tym, że zawęża pole gry i pomaga drużynie. Dla piłkarza jak ja czy Waldek Sobota z taką postawą gra nam się o wiele łatwiej. Jest ruchliwy i obrońcy muszą z nim pracować.
Czy powiedzieliście mu coś Waldkowi Sobocie w szatni, że ostatnio gra pod siebie?
Sebastian Mila: Jeśli chodzi o drużynę, to trener wprowadza zadania dla niego. On ma pełne nasze poparcie. On może w każdej chwili spowodować, że może nam wygrać mecz. Musi mieć komfort i mam nadzieję, że go odczuwa.