Garrido: Drugi mecz naszą szansą
własne | skomentuj (2)

Zapraszamy do lektury konferencji prasowej z udziałem trenera Club Brugge, Juana Carlosa Garrido.
Myślę, że w pierwszej połowie nie graliśmy na naszym wysokim poziomie. Byliśmy nerwowi, a przeciwnik świetnie podchodził pressingiem. Nie graliśmy dobrze, rywale byli lepsi, chociaż ja i tak widziałem dla nas szansę. W drugiej połowie było lepiej, mogliśmy zdobyć gola. Szansę mieli Boli, De Sutter i Refaelov i mogli zmienić oblicze meczu. To był kluczowy dla nas moment. Oczywiście trzeba pamiętać, że jest drugi mecz i my mamy jeszcze spotkanie ligowe. Teraz zagramy na własnym stadionie, gdzie kibice nam dadzą przewagę. To także ważny czas dla piłkarzy, którzy nie grali w pełnym wymiarze w sezonie przygotowawczym, tacy jak De Sutter czy Gudjohnsen. To wielka różnica, że zagramy ten jeszcze jeden mecz i moi piłkarze to wiedzą. To dla nas wielka szansa.
Czy De Bock zagrał najgorszy mecz w swojej krótkiej karierze?
Mieliśmy na lewej obronie problem w pierwszej połowie. De Bock miał już żółtą kartkę, a sędzia co chwile mówił mu, że grozi mu czerwona. To mi się nie podobało oczywiście i musiałem go zmienić. Laurents nie miał dobrego meczu, tu się zgodzę.
Czy Lastienne zagra za tydzień?
Tak będzie on gotowy.
Czy jest pan zadowolony z tego jak zagrali młodzi piłkarze, dla których w większości był to pierwszy mecz w europejskich pucharach?
Jestem szczęśliwy z tego jak zagrali moi młodzi piłkarze. Ale oni występują w Club Brugge bo są dobrzy i my myślimy, że oni są dobrzy. Zdarzy im się jeszcze słaby mecz rzecz jasna. Jednak ja nigdy nie rozgraniczam swoich piłkarzy na młodych czy starych.
Kto pana zaskoczył w drużynie Śląska?
Nikt mnie nie zaskoczył, bo graliśmy przeciwko naprawdę dobrej drużynie. W tych rozgrywkach musisz znać rywala i my ich znaliśmy z poprzednich spotkań. Dzisiaj Śląsk zagrał bardzo dobrze, agresywnie atakował w odbiorze i grał na wysokim poziomie intensywności.
Na wczorajszym treningu było jednak widać, że Pana piłkarze są lepsi od Śląska.
Dzisiaj graliśmy z zespołem z innego kraju, który rozegrał cztery mecze i oczywiście to była ich przewaga. W tych rozgrywkach są jednak zawsze dwa mecze i dzisiaj było nam ciężko przez dobrze grającego rywala, ale za tydzień może to być inna historia.
Czy Laurens musiał w przerwie wziąć tabletkę na ból głowy, bo tak go objeżdżał Waldemar Sobota?
Myślę, że powinien Pan zadawać poważne pytania.