M.Pawelec: Zawsze zostawiam serce na murawie
Dzisiaj od pierwszej do ostatniej minuty graliście bardzo dobrą piłkę.
Chcieliśmy dzisiaj zagrać bardzo dobry futbol i się udało. Jest to jednak dopiero jeden mały kroczek do awansu i będziemy chcieli powtórzyć to w rewanżu. Na pewno w każdym meczu są jakieś mniejsze i większe błędy i dzisiaj również ich się nie ustrzegliśmy. Wydaje mi się, że musimy się cieszyć się z tego zwycięstwa, ale nie możemy spoczywać na laurach, bo czeka nas trudny mecz wyjazdowy.
Okazało się, że nie taki diabeł straszny.
Staraliśmy się utrzymywać przy piłce, prowadzić grę. Wydaje mi się, że spotkanie przyniosło wiele emocji kibicom, dobrze się go oglądało. Stworzyliśmy kilka sytuacji bramkowych, chyba więcej od rywali i jedną udało się wykorzystać. Świetne podanie Przekma Kaźmierczaka, a Sebino Plaku pięknie strzelił. Może dla wielu rozwiązanie, które wybrał było zaskakujące, ale na treningach pokazuje, że ma bardzo dobrą technikę i nie zdziwiło mnie, że tak się zachował. pewności.
Zagraliście trochę ekspertom na nosie, którzy najniżej oceniali szanse Śląska z polskich drużyn w europejskich pucharach, a jako jedyni wygraliście.
Znamy swoją wartość, jesteśmy ambitną drużyną i wiele razy pokazaliśmy, że gdy wiele osób na nas nie stawia, to robimy na przekór i potrafimy osiągać fajne wyniki. Cieszy to, że w 2. połowie potrafiliśmy się utrzymać przy piłce długimi momentami i to wybijało rywali z rytmu, a nam dodawało Teraz musimy się jak najszybciej zregenerować i w niedziele czeka nas Wisła.
To Twój najlepszy mecz w Śląsku?
Myślę, że nie. Wiele osób krytykuje moją grę, ja sam zawsze staram się podchodzić bardzo krytycznie do swoich występów. W każdym meczu staram się jak najlepiej, a czasem wychodzi różnie. Niekiedy może zabraknąć umiejętności, ale serce zawsze zostawiam na murawie.
Razem z Adamem Kokoszką wystąpiliście w pełnym wymiarze we wszystkich meczach, w dość krótkim czasie. Odczuwacie to w nogach?
Ja mogę mówić za siebie - w niedzielę nie czułem się za mocno, dlatego moja gra może nie wyglądała najlepiej. Cieszy to, że dzisiaj było inaczej, nie straciliśmy bramki, wygraliśmy i taki mecz na pewno buduje. Pokazaliśmy, że potrafimy grać fajną, ciekawą piłkę.
Możesz coś powiedzieć o Odedzie Gavishu?
Mamy non stop albo rozruch albo regenerację, także trudno oceniać. Jest na pewno sympatyczny, widać że to twardy zawodnik, mam nadzieję, że będzie wzmocnieniem dla klubu.