Milionowe zakupy rywala Śląska

Nie tylko niezwykle silny rywal, ale i pogoda będą dzisiaj przeciwko Śląskowi. Wrocławian przywitały w Hiszpanii upały jeszcze gorsze niż te, które panowały w Czarnogórze. W przeddzień meczu w Sewilli było maksymalnie aż 40 stopni Celsjusza. Nawet w godzinie meczu, czyli późnym wieczorem, temperatura utrzymywała się na poziomie znacznie przekraczającym polskie normy.
Kłopoty bogactwa – tak najkrócej można powiedzieć o sytuacji trenera Sevilli, Unaia Emeriego. Latem klub wydał ogromne pieniądze na nowych graczy, co wzmocniło zarówno drużynę jako taką, ale też konkurencję wewnątrz zespołu. Rolą nowego (prowadzi zespół od stycznia) coacha jest poustawiać te klocki tak, aby nikt nie narzekał na rolę rezerwowego. Pod swoim dowództwem ma on od niedawna niemieckiego Bośniaka wypożyczonego z Chelsea Londyn, Marka Marina, Kolumbijczyka Carlosa Baccę, Francuza Kevina Gameiro czy Rumuna Raula Rusescu. Wszyscy są zawodnikami ofensywnymi. Na tym jednak nie koniec zakupów. "Czerwono-biali" przymierzają się do zakupu obrońcy Realu Saragossa, Alvaro. Pięć milionów póki co okazuje się jednak ceną zaporową.
Również na pozycji bramkarza Emeri ma wybór. Javi Varas wrócił z wypożyczenia do Celty Vigo i wydawał się być pewniakiem na tej pozycji. Portugalczyk Beto nie zamierza mu jednak ułatwiać zadania. Szkoleniowiec dyplomatycznie twierdzi, że rywalizacja między nimi trwa na co dzień podczas treningów. Decyzja, kto stanie między słupkami podczas spotkania ze Śląskiem, miała zapaść dzień przed meczem. Nie zostanie jednak ona podana do wiadomości publicznej. Przeciwko Mladosti w poprzedniej fazie kwalifikacji do ligi Europejskiej bronił ten drugi.
Piłkarzami Sevilli interesują się także inne kluby i niewykluczone, że jeszcze w tym okienku transferowym któryś z nich zmieni barwy. Na celowniku najsilniejszych jest Geoffrey Kondogbia, zaledwie 20-latek, a już reprezentant Francji. Juventus Turyn ponoć oferuje za niego 18 milionów euro plus zawodnika na wymianę. Tymczasem jego występ przeciwko wrocławianom stoi pod znakiem zapytania. Trener Sevilli chce rotować składem, który ma grać co trzy dni. Inny problem ma Diego Perotti. Argentyńczyka zabrakło na wczorajszym treningu, bo wciąż odczuwa skutki kontuzji.
Okazuje się, że negocjacje w sprawie sprzedaży praw do transmisji meczu Śląska Wrocław z Sevillą przeciągały się z powodu roszczeń hiszpańskiego klubu. Ekipa z Andaluzji oferuje relację z tego spotkania widzom klubowego kanału, a za możliwość obejrzenia tego widowiska w Polsce trzeba było słono zapłacić.