Olé: Charakterystyka kadry Sevilli

22.08.2013 (11:20) | autor : Tomasz Zakaszewski
Magazyn Olé | skomentuj (2)

W związku z dwumeczem między Śląskiem a Sevillą, chcemy przybliżyć wszystkim sylwetki piłkarzy obu drużyn. Klub z Andaluzji przeszedł latem niemałą przebudowę — z Sewillą żegnały się największe gwiazdy jak Negredo czy Navas, natomiast w ich miejsce sprowadzono zawodników tańszych, młodszych i bardziej perspektywicznych. Naszym zdaniem: wcale nie gorszych. Unai Emery dysponuje bowiem jedną z najbardziej konkurencyjnych kadr w lidze hiszpańskiej, a przewidzenie wyjściowej jedenastki Sevillistas graniczy z cudem.



 

Przebudowana kadra Sevilli:
Beto — podstawowy bramkarz Los Nervionenses. Portugalczyk przybył do klubu w zimowym okienku tego roku na zasadzie wypożyczenia ze Sportingu Braga. Sevilla mogła wykupić go za zaledwie milion euro (w dodatku płatne w dwóch transzach) i już po kilku spotkaniach stało się jasne, że władze klubu skorzysta ją z tej opcji po zakończeniu sezonu. Co wyróżnia Beto to znakomity refleks, natomiast jego słabością jest obrona strzałów z dystansu. Mało brakowało, a pół roku temu to Przemysław Tytoń stanąłby między słupkami Andaluzyjczyków. Problem stanowiła zbyt wysoka kwota za wypożyczenie i wykupienia Polaka. Ostatecznie szalę przechylił Unai Emery, który opowiedział się za sprowadzeniem Beto.

Javi Varas — początkowo grywał w drużynach amatorskich i tam też wypatrzyli go przedstawiciele Sevilli. W 2004 roku, w wieku 22 lat, podpisał kontrakt z Nervionenses. Najpierw występował w zespole rezerw, a po dołączeniu do pierwszej kadry przez pewien czas pozostawał w cieniu Andrés Palopa. Kiedy jednak z niego wyszedł usłyszał o nim cały piłkarski świat. Zawodnik ten niemal w pojedynkę zatrzymał Barcelonę, czy Valencię, dzięki czemu zyskał przydomek „Ośmornica” (co chyba nie wymaga dodatkowego komentarza). Nauczył się też czegoś od swojego mentora — odważnych i jednocześnie dość ryzykownych wyjść do piłki. Niestety, od około półtora roku nie gra na najwyższym poziomie i zdarzają mu się niepewne interwencje.

Federico Fazio — przybył do Sevilli sześć i pół roku temu z Ferro Carril Oeste za jedyne 800 tysięcy euro. Stanowi główny element „Sevillskich Sił Pwietrznych”. Argentyński stoper posiada imponujące warunki fizyczne, ale nie należy do zawodników „drewnianych”. Natomiast jego podstawowym problemem jest utrzymanie koncentracji. Potrafi przez całe spotkanie grać bardzo pewnie, by w decydującej chwili popełnić karygodny błąd. Niedawno został wybrany drugim kapitanem drużyny.

Nicolás Pareja — następca Emira Spahicia. Został wypożyczony z byłego klubu Unaia Emery’ego — Spartaka Moskwa. Sevilla może wykupić go na własność za 2,5 miliona euro. Wraz z Fazio ma stanowić podstawową parę stoperów w drużynie. Obaj zawodnicy świetnie się uzupełniają. Pareja jest niższy oraz słabszy fizycznie od swojego rodaka, a przy tym zwinniejszy i szybszy. Jego atutami są również dobry odbiór i determinacja. Z kolei największą słabością — gra głową.

Daniel Carriço — „uniwersalny żołnierz”, choć niektórzy wolą określenie „zapchajdziura”. Może grać, zarówno na środku obrony, jak i na pozycji defensywnego pomocnika. Portugalczyk od ponad roku znajdował się na liście życzeń Sevilli i jest doskonałym uzupełnienie składu. Na Ramón Sánchez Pizjuán trafił okrężną drogą —przez Reading — na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu za kwotę 1,5 —1,8 miliona euro (w zależności od tego kiedy klub zdecyduje się na skorzystanie z tego zapisu). Poza atutami defensywnymi Carriço dobrze czyta grę, a podstawową wadą zbyt lekkomyślne próby odbioru piłki.

Cala — wychowanek Sevilli, który dzięki wypożyczeniom zwiedził w poprzednich latach Cartagenę i AEK Ateny. Dopiero w ostatnim roku cieszył się z większej liczby występów i to na dodatek ( z konieczności — kontuzja Fazio i mizerna postawa Botii) w podstawowym składzie. W prawdzie obrońcą jest przeciętnym i Marcheną nigdy nie będzie, ale ma swoje zalety i na stopera numer cztery w zupełności wystarcza. Tą samą pozycję zajmuje w hierarchii „Sevillskich sił Powietrznych”, dobrze gra głową i ma zmysł dochodzenia do sytuacji strzeleckich w polu karnym przeciwnika, ale gorzej u niego z ich wykorzystaniem. Do jego wad należy przypisać problemy z upilnowaniem przeciwników.
Fernando Navarro — przybył do Sevilli z Mallorki w połowie 2008 roku za 4,7 miliona euro. Od tamtego momentu był podstawowym lewym obrońcą Sevilli. Dopiero na początku tego roku z tej pozycji wygryzł go fenomenalny Alberto Moreno. Należy do zawodników pracowitych i walecznych, ale słabo radzi sobie w pojedynkach główkowych. Przejawia też zamiłowanie kolekcjonerskie do zbierania żółtych kartoników i gry w siatkówkę we własnym polu karnym, czym doprowadza kibiców do szewskiej pasji. Do tej pory uzbierał okrągłe 80 „żółtek”(biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki). Został wybrany trzecim kapitanem zespołu.

Alberto Moreno — nowy wielki talent z cantery Sevilli. „Maszyna” — jak nazywają go hiszpańscy komentatorzy — w zaledwie rok przebył drogę od drużyny rezerw do podstawowego składu pierwszej ekipy Sevillistas i reprezentacji Hiszpanii U-21. Jako boczny obrońca to zawodnik kompletny w ataku i w defensywie. Jego dokładne dogrania w pole karne stanowią poważne zagrożenie, a w destrukcji potrafi grać z zimną krewią, wręcz po profesorsku. Jedynie od czasu do czasu daje o sobie znać brak doświadczenia w postaci nieprzemyślanych interwencji.

Cicinho — trafił na Ramón Sánchez Pizjuán rok temu z brazylijskiego Palmeiras, za 2 miliony euro. Prawy obrońca doskonale rozpoczął sezon. Navas wypowiadał się nawet, że lepiej rozumie się z nim na boisku, niż z miało to miejsce z Danim Alvesem. Jak na bocznego defensora dysponuje świetnym dryblingiem i szybkością. Ma dobry odbiór, ale w destrukcji miewa problemy z koncentracją. Najpoważniejszy mankament to jego „szklane” zdrowie. Przez drobne i mniejsze uraz stracił drugą część sezonu, a także miejsce w pierwszym składzie. Co więcej, kontuzja – uszkodzenie więzadła prawego kolana, której doznał w ostatnim spotkaniu sezonu, wyklucza go z gry na okres około sześciu miesięcy W związku z powyższym nie został zgłoszony do rozgrywek.
Diogo Figueiras — tego uniwersalnego bocznego obrońcę sprowadzono z rewelacji zeszłorocznych rozgrywek ligi portugalskiej — Paços de Ferreira, za sumę około 1—1,5 miliona euro. W pierwszej kolejności ma być uzupełnieniem składu pod nieobecność Cicinho. Podobnie jak Brazylijczyk jest filigranowym bocznym obrońcą, który dobrze spisuje się w ofensywnej grze.

Coke — wychowanek i były kapitan Rayo został wykupiony z podmadryckiego klubu dwa lata temu, za 1,8 miliona euro. Jego pierwszy sezon w barwach Sevilli nie należał do udanych, ale w drugim wykorzystał problemy zdrowotne Cicinho i pozostał podstawowym prawym obrońcą drużyny. Podobnie jak Brazylijczyk gra bardzo ofensywnie, ale dysponuje od niego lepszym dośrodkowaniem i strzałem. Dowodem tego drugiego są dwie bramki zdobyte w rewanżowym spotkaniu z Mladost Podgoricą. Siłę w ataku nie do końca rekompensuje w obronie. Miewa problemy z odbiorem i kryciem.

Hedwiges Maduro — został sprowadzony w rok temu, po wygaśnięciu jego kontraktu z Valencia. Należy do tej grupy zawodników, która zawiodła oczekiwania kibiców i władz Sevilli. Dlatego też, jeszcze przed zamknięciem okna transferowego pożegna się z ekipą Nervionenses. Takiemu rozwiązaniu sprzyjają także indywidualne cele Maduro — jego marzeniem jest powrót do reprezentacji Holandii i otrzymanie powołania na Mundial w Brazylii, a do tego niezbędne są regularne występy. Może i ambitnie, ale biorąc pod uwagę formę jaką prezentował przez ostatni rok, mało realne.

Tiberio Guarente — transfer włoskiego pomocnika w lipcu 2010 roku z Atalanty Bergamo od początku był kontrowersyjny. Głównie z uwagi na sumę transakcji opiewającą na 5,5 miliona euro. Okazał się on niewypałem, głównie z uwagi na problemy zdrowotne zawodnika. Unai Emery chiał osobiście ocenić jego przydatność w nowym projekcie podczas pretemporady. Według lokalnych mediów, powołujących się na osoby z otoczenia Włocha, Tiberio oblał ten egzamin. Podobnie jak w przypadku Maduro, w najbliższych dwóch tygodniach opuści on Ramón Sánchez Pizjuán.
Vicente Iborra — jeden z liderów Levante, ma być uzupełnieniem składu po sprzedaży Garego Medela. Ponieważ Granotes nie chcieli sprzedawać swojego podstawowego zawodnika, Sevilla zdecydowała się na wpłacanie 6 milionów euro, zgodnie z klauzulą odstępnego. Iborrę cechują fenomenalne warunki fizyczne, które w „Siłach Powietrznych” umiejscawiają go na drugiej pozycji. Należy do osób bardzo ułożonych — jest pracowity, ambitny, waleczny i lojalny. Zna swoją rolę na boisku, dobrze rozumie się ze swoimi partnerami i potrafi pomysłowo rozegrać piłkę. Główne przywary tego piłkarza to słabe przyspieszenie i zwrotność.

Geoffrey Kondogbia — jeden z liderów, obok Pogby, drużyny mistrzów świata z tureckiego Mundialu U-20. Zaledwie kilka dni temu zadebiutował w kadrze seniorskiej Francji. Wychowanka szkółki Lens Sevilla kupiła na spółkę z Doyen za łączną kwotę 3 milionów euro. Nazywany „nowym Vieirą”, posiada największy talent spośród młodych zawodników w kadrze Nervionenses. Numer trzy w „Sevillskich Siłach Powietrznych”. Walory fizyczne i techniczne ułatwiają mu walkę w środku pola i pomagają utrzymać się przy piłce. Z kolei jego rajdy stanowią niemałe zaskoczenie dla rywali. Niestety, nie zawsze przynoszą one wymierną korzyść dla zespołu. Wadą Kondogbii bywa zbyt nonszalanckie, graniczące z poważnym ryzykiem, rozgrywanie piłki pod własnym polem karnym. Pochodzi z piłkarskiej rodziny, ale jego ojciec oraz dwójka starszych braci nigdy nie osiągnęli nawet ćwierci poziomu umiejętności Geoffrey’a.

Sebastián Cristóforo — młody talent, za młody talent. W miejsce José Campañii — kapitana reprezentacji Hiszpanii U-20, sprowadzono bardziej defensywnie usposobionego, podstawowego zawodnika kadry Urugwaju. Na Ramón Sánchez Pizjuán przybył z Peñarol Montevideo za około 2,25 miliona euro i 20% od przyszłej sprzedaży. Jak na razie ma być uzupełnieniem kadry, ale jest nadzieja, że w przyszłości urośnie do rangi podstawowego piłkarza Sevillistas.

Ivan Rakitić — do Sevilli dołączy ł w styczniu 2011 roku za 2,5 miliona euro. Cena promocyjna, ponieważ wraz z końcem sezonu wygasał jego kontrakt z Schalke 04. Chorwat stanowił odpowiedź na życzenie trenera Manzano, który potrzebował w kadrze podstawowego rozgrywającego. Taką rolę Ivan pełni w zespole do dziś. Z uwagi na jego zaangażowanie został wybrany nowym kapitanem drużyny. Jest najbardziej kreatywnym piłkarzem w zespole, niemal perfekcyjnie wykonuje stałe fragmenty gry. Jego słabą stroną jest szybkość. Czy ta charakterystyka kogoś wam nie przypomina? ;)

Piotr Trochowski — przybył dwa lata temu na zasadzie wolnego transferu, a jego poprzednim pracodawcą był HSV. Uniwersalny żołnierz formacji ofensywnych, choć w Sevilli występował także na pozycji środkowego pomocnika. Należy do zawodników bardzo cenionych przez Sevillistas, a do jego fanów zalicza się również prezydent del Nido. Tuż po dołączeniu do zespołu strzelił kilka pięknych bramek (między innymi z rzutów wolnych) w spotkaniach sparingowych — stąd powstał jego przydomek „Trochazo”. Hiszpanie, z uwagi na niewymawialne dla nich nazwisko Polaka, bardzo często mówią na niego po prostu „Trocho”. W ostatnim sezonie był na ustach całej Hiszpanii, kiedy po jego „golazo” ekipa z Nervión pokonała Real Madryt. Piotrek strzelił gola także w spotkaniu z Barceloną, ale radość nie trwała długo, gdyż to właśnie w tym meczu doznał kontuzji, która wykluczyła go z gry na ponad dziewięć miesięcy. Obecnie powrócił już do treningów, nie brał jednak udziału w spotkaniach pretemporady, dlatego też jego występ w którymś z meczów ze Śląskiem stoi pod znakiem zapytania.

Marko Marin — wypożyczony z Chelsea (bez opcji wykupienia) reprezentant Niemiec otrzymał numer „7”, co stanowi olbrzymie brzemię w tym klubie. Jak do tej pory pokazał się z bardzo dobrej strony. Dzięki pomocy Rakiticia szybko zintegrował się z drużyną. Wystawiany za plecami napastnika stanowi motor napędowy większości ataków Sevillistas, mówiąc wprost „crack”. Technika, przyśpieszenie, błyskotliwość, drybling, gra z pierwszej piłki — to tylko część atutów. Jeśli doszukiwać się przywar , można wymienić niezbyt dużą wytrzymałość, choć niewykluczone, że ten aspekt ulegnie jeszcze poprawie po rozpoczęciu sezonu. Ponadto mogą o sobie dać znać jego problemy z urazami.

Diego Perotti — w Sevilli od sześciu lat. Kupiono go z argentyńskiego Deportivo Morón za jedyne 200 tysięcy euro. Jeszcze dwa sezony temu robił furorę na hiszpańskich boiskach jako jeden z najlepszych skrzydłowych ligi. Kapitalnie zapowiadającą się karierę zepsuły poważniejsze kontuzje i drobne urazy, które uniemożliwiły mu odbudowanie formy i przystopowały jego rozwój. Wszyscy kibice liczą jednak na to, że nachodzący sezon będzie wielkim powrotem Argetyńczyka i znów zobaczą jego wspaniałe rajdy, dryblingi, dokładne i zaskakujące zagrania.
Bryan Rabello — kolejny młodzieżowy reprezentant z Mundialu U-20 w Turcji. Kluczowy zawodnik swojej kadry narodowej. Chilijski talent zasilił Sevillę rok temu na zasadzie wolnego transferu. Pierwszy sezon spędził w zespole rezerw i brylował na tle swoich kompanów. Występuje za plecami napastnika, jest dość szybki i często próbuje prostopadłych podań. Do niego należy trzeci gol w sparingu z Manchesterem United, brał także udział w rozgromieniu Mladost w spotkanku rewanżowym. Wieść gminna niesie, że posiada też domieszkę polskiej krwi.

José Antonio Reyes — jego historia jest powszechnie znana. Wychowanek Sevilli, który jako wielki talent wyruszył w świat, by po ośmiu latach tułaczki (w styczniu 2012 roku) powrócić do macierzystego klubu. Wykpiono go z Atlético za 3,5 miliona euro. „La Perla” dysponuje świetną techniką, dryblingiem, błyskotliwością … można by wymieniać. Mógłby być jednym z liderów zespołu, ale jego największa wada – chimeryczność – kładzie się cieniem na wszystkich umiejętnościach. Nieliczne genialne występy przeplata ze zdarzającymi się znaczenie częściej bezbarwnymi . Z powodu kontuzji, której doznał w pierwszym spotkaniu z Mladost Podgoricą, będzie pauzował przynajmniej przez miesiąc i nie pojawi się w żadnym spotkaniu ze Śląskiem. Od tego sezonu pełni rolę czwartego kapitana zespołu.

Víctor “Vitolo” Machín — wychowanka Las Palmas pozyskano za 3,2 milion euro. Ten uniwersalny skrzydłowy jest ambitny i waleczny. W kanaryjskim zespole był najlepszym strzelcem (15 goli w ostatnim sezonie) dlatego też Sevillistas wierzą, iż dorzuci on swoje trzy grosze do zdobyczy bramkowej ekipy Nervionenses. Nie należy do filigranowych zawodników, tak często spotkanych na jego pozycji. Łączy w sobie siłę i niezłą szybkość, kosztem zwinności. Stanowi dodatkowe urozmaicenie składu, a pod nieobecność Reyesa, wystąpi zapewne w przynajmniej jednym spotkaniu ze Śląskiem.

Jairo Samperio — kolejny kadrowicz z młodzieżowych mistrzostw świata, choć był na nich jedynie rezerwowym La Rojity. Skrzydłowego sprowadzono za 2,5 miliona euro z macierzystego Racingu. Racinguistas nazywają go “Kantabryjskim Navasem”, porównanie może na wyrost, ale podkreślające jego olbrzymi potencjał. Jest szybki, zwinny i dysponuje dobrym dryblingiem — nie może się pod tym względem równać z „Mesjaszem”, jednak posiada atut którym przewyższa ikonę Sevillistas — wykończenie akcji. Pomimo młodego wieku dysponuje już doświadczeniem w Primera Dvision, ponieważ po swoim debiucie stał się podstawowym zawodnikiem walczącego o utrzymanie Racingu.

Raul Rusescu — król strzelców ligi rumuńskiej w barwach Steauy, kosztował Sevillę 2,5 miliona euro. Porównywany najczęściej do Negredo, choć nie do końca słusznie, ponieważ Raul strzelił swoje 21 goli grając na pozycji cofniętego napastnika. Nie jest szybkim zawodnikiem, bazuje bardziej na swojej sile i technice. Wyróżnia go doskonałe uderzenia z pierwszej piłki i dobre wyjście na pozycję. Kibice Sevillistas obawiali się, iż snajper ten — zupełnie dla nich anonimowy, może być nieudanym transferem pokroju Baby Diawary. Jest jednak podstawowa różnica — pewnością siebie i determinacją Rusuescu przebija Senegalczyka o całe lata świetlne.

Kévin Gameiro — kandydat numer jeden na zastąpienie Negredo w kategorii głównego golleadora drużyny Wykupiono go z PSG za 7,5 mln € plus kolejne dwa, których wypłata uzależniona jest od wypełnienia klauzul. W barach Lorient sięgał po tytuł wicelidera strzelców silnej League 1. Bronią Kevina w walce z obrońcami jest umiejętna gra na granicy spalonego, przyśpieszenie i zwinność, a z bramkarzami — zabójcza wręcz skuteczność. Z racji niewielkiego wzrostu ma problemy z wygrywaniem pojedynków o górne piłki. Jak Gamiero został piłkarzem? Futbol ma we krwi, gdyż jego ojciec i dziadek także byli profesjonalnymi zawodnikami.
Carlos Bacca — najlepszy strzelec i zawodnik ligi belgijskiej minionego sezonu, były snajper rywala Śląska w eliminacjach do fazy grupowej Ligi Europy — Club Brugge. Pozyskany przez Sevillę za 7 milionów euro. Kolumbijczyk to wypośrodkowanie cech pomiędzy siłą Rusescu, a szybkością Gameiro . Może pochwalić się nienaganną techniką , dobrą grą tyłem do bramki . Powinien poprawić w szczególności wykorzystanie okazji sam na sam. W pierwszych spotkaniach pokazał, że dobrze rozumie się z nowymi partnerami. Akcja Marin do Baccy, odegranie z klepki i strzał Marina, będziemy zapewne oglądać jeszcze nie raz. Właśnie z uwagi na zgranie z resztą zespołu, napastnik ten może być pierwszym wyborem Unaia Emery’ego w nadchodzących spotkaniach.

Większego speca od Sevilli nie znajdziecie, autor: Tomasz Zakaszewski.

Materiał pochodzi z Magazynu Olé poświęconego hiszpańskiemu futbolowi. Więcej informacji o hiszpańskim futbolu znajdziecie na:
1. www.olemagazyn.pl - strona internetowa magazynu Olé
2. dział o dwumeczu między Śląskiem a Sevillą.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~Alex DeLarge (2013-08-22 18:05:57)
Rzeczywiscie kawal dobrej roboty!
~Korek (2013-08-22 13:16:13)
Swietna analiza. Moze autor moglyby jeszcze ocenic szanse wroclawskiej druzyny i wskazac co moze przyczynic sie do korzystnego dla nas rezultatu?
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41