Olé: Wywiad z Adrianem Kosełą
Magazyn Olé | skomentuj (0)
W drużynach juniorskich oraz rezerwach Sevilli FC występuje Polak Adrian Koseła. Jest to 19-letni napastnik, który wychował się w Hiszpanii. Ma już za sobą występ w młodzieżowej reprezentacji Polski. Nie tak dawno jego zatrudnieniem zainteresowany był Śląsk Wrocław. Zachęcamy do zapoznania się z wywiadem z Adrianem Kosełą.
Jak się czujesz po pierwszych treningach w nowym klubie?
Adrian Koseła: Bardzo dobrze, wszystko układa się po mojej myśli. Jestem zadowolony z wyboru klubu, bo wygląda na to, że będziemy mieli świetną drużynę. Dogaduje się z chłopakami od samego początku, więc to może być niezła współpraca.
Mając porównanie między Betisem a Sevillą, jakie dostrzegasz różnice?
Oba kluby gwarantują odpowiednie warunki do rozwoju, lecz Sevilla robi lepsze wrażenie organizacyjne. Bardziej podoba mi się też podejście do treningów. Różnicę widać od razu — inne kluby, inne ambicje, inne cele. Moim zdaniem to Sevilla jest silniejsza.
Coś zmieniło się w twoim życiu po zmianie barw?
Chyba tak, kilka spraw uległo poprawie, więc zmiany można zdecydowanie zapisać na plus. Czuję się szczęśliwszy, trenując w Sevilli. Mam nowe nadzieje, klub we mnie wierzy, jestem traktowany bardzo dobrze. W takich warunkach czuję się o wiele lepiej.
Z kim załapałeś najlepszy kontakt?
To wygląda tak, że nie ma większych podziałów ani grupek, więc wszyscy przyjęli mnie bardzo sympatycznie. Mamy fajną atmosferę w zespole, a nowi koledzy traktują mnie już jak swojego. Jeśli miałbym kogoś wymienić, to najlepiej dogaduję się z Tomásem, Javim Guerrą oraz Raúlem Navarro.
Miałeś już styczność z pierwszą drużyną?
Na to jeszcze zbyt wcześnie. Teraz muszę odpowiednio wykorzystać pretemporadę, aby wykazać się w sezonie. Jeśli będę się rozwijał i solidnie trenował, to przyjdzie taki moment, że spotkam się z pierwszą kadrą.
Zatem jakie stawiasz sobie cele na nadchodzący sezon?
Wyznaczyłem sobie dwa. Pierwszy to ustrzelenie osiemnastu goli w klubie, natomiast drugi to dołączenie do młodzieżowej reprezentacji Polski już na stałe. Chciałbym wreszcie pokazać, że zasługuję na powołania.
Jesteś pewny miejsca w podstawowej jedenastce?
Nikt nie ma pewnego miejsca w składzie, to co najwyżej złudzenie. Jeżeli będę uczciwie pracował na treningach i udowadniał dobrą formę w meczach o stawkę, to nie widzę przeciwskazań, abym wychodził od pierwszej minuty.
W Betisie miewałeś różne problemy. Łatwiej przystosować się do taktyki Sevilli C?
Uważam, że w Betisie też było przyzwoicie, ale w Sevilli poczułem od razu większą chemię, dlatego myślę, że przystosowanie się będzie wyłącznie kwestią czasu. Przyznam, że gra mi się łatwiej, bo czuję zamiary partnerów. Walczymy też o większe cele, mamy inne plany oraz odmienne założenia — to mnie jeszcze bardziej motywuje.
Niedawno zaliczyłeś premierowe trafienie w jednym ze sparingów. Francisco Garramiola [trener Adriana — przyp. red] komentuje już indywidualnie twoje występy?
Pierwszy gol był wyjątkowy. Czekałem na niego od kilku meczów, więc odetchnąłem z ulgą, kiedy udało mi się trafić. Trener poświęca wszystkim dużo uwagi na treningach, mnie także często podpowiada i pomaga w pewnych aspektach. Mówi mi, co powinienem robić, aby trafić do pierwszego składu. Zawsze dostaję prywatne instrukcje. Ostatnio powiedział, że mam dalej grać tak dobrze, a szansa na regularne występy sama przyjdzie.
Czas na inny temat, Śląsk-Sevilla. Ucieszyłeś się na wieści o tym dwumeczu czy jednak żałujesz, że jeden z faworyzowanych klubów odpadnie?
Tak jak pisałem na Twitterze, zareagowałem bardzo pozytywnie. Cieszę się, że dojdzie to tego pojedynku, ale raczej wolę, aby to Sevilla wygrała [śmiech].
Latem miałeś ofertę ze Śląska, prawda?
Tak, miałem propozycję z Wrocławia. Nie zagłebiając się w
szczegóły, znacznie korzystniejsza była oferta gry w Sevilli.
To pochwal się wiedzą o Śląsku Wrocław. Śledzisz ich poczynania?
Wiele nie wiem, ale oglądałem kilka meczów w zeszłym sezonie. Najbardziej jednak zapamiętałem ten z Legią, kiedy przegrali 0:5. Generalnie podoba mi się ich gra, są jednym z najlepszych polskich klubów. Ulubiony piłkarz? Kaźmierczak. Wyróżnia się, gra świetnie na tle innych.
Polacy mają jakiekolwiek szanse czy zakończy się pogromem Sevilli?
To jest piłka nożna. Wiele razy faworyci przegrywali, więc wszystko może się zdarzyć. Obie drużyny mają 50% szans na awans, każdy ma szanse na zwycięstwo. Śląsk już sprawiał niespodzianki, dlatego Sevilla nie może go zlekceważyć.
Jakie twój klub posiada słabe strony, która Śląsk może ewentualnie wykorzystać?
Nie mogę wymienić u nich słabych stron, bo grają na bardzo wysokim poziomie. Polacy muszą rozegrać doskonałe spotkanie, aby wymusić błędy na piłkarzach Sevilli. Czeka ich dużo pracy, jeśli chcą osiągnąć w tym dwumeczu sukces.
Wybierasz się na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán jako kibic Sevillistas? Jaki typujesz rezultat pierwszego meczu?
Pewnie, kiedy przyjeżdża polski klub, to muszę przyjść na stadion, choć kibicuję swojej drużynie. Obstawiam zwycięstwo Sevilli, ale trudno podać mi jakiś dokładny wynik.
Strzelaj.
Niech będzie 2:0 dla gospodarzy, to prawdopodobne.
Co Adrian robi w wolnym czasie, poza piłką nożną?
Codziennie spotykam się z kolegami, gram na Playstation lub spaceruję. Zależy od dnia, nie narzekam na nudę.
A jak wygląda twoja edukacja?
Jeszcze chodzę normalnie do szkoły. Lepiej nie mówić, bo zeszły rok nie poszedł mi zbyt pomyślnie. W tym roku planuję połączyć piłkę ze szkołą. Muszę jednak więcej się uczyć i starać się o lepsze oceny.
Materiał pochodzi z Magazynu Olé poświęconego hiszpańskiemu futbolowi. Więcej informacji o hiszpańskim futbolu znajdziecie na:
1. www.olemagazyn.pl - strona internetowa magazynu Olé
2. dział o dwumeczu między Śląskiem a Sevillą.