Emery: Naszym celem jest awans
Czy uważa trener awans za formalność?
Unai Emery: Już przed meczem w zeszłym tygodniu dużym szacunkiem i respektem darzyliśmy zespół Śląska Wrocław Udowodnili, że ten szacunek im się zależy mimo bardzo korzystnego wyniku w Hiszpanii. On jest o tyle ważny, że jutro będzie nam łatwiej. Nie zmienia to faktu, że Śląsk to bardzo dobra drużyna. Ma ona zdolność do tego aby nas zaskoczyć. Naszym celem na jutro jest to aby awansować i dać z siebie maksimum.
Jaki wystawi Pan skład? Czy to będzie jedenastka podobna do tej z pierwszego meczu?
Podkreślam, że darzę dużym szacunkiem rywala i wystawimy taki zespół, który jest gotowy do gry. Chcemy jutro wygrać. Mimo problemów z kontuzjami mamy wiele bardzo dobrych zawodników. W żadnym momencie nie myślę o tym, że to będzie łatwy mecz. Przyjechałem tutaj walczyć z zespołem Śląska i go przejść.
Kto w takim razie z powodu kontuzji nie wystąpi w czwartkowym spotkaniu?
Jak mam na to odpowiedzieć? Oczywiście ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie bo w ten sposób daję informacje przeciwnikowi. Nie chcę i nie zrobię tego.
Sevilla ma trzech kontuzjowanych zawodników w środku pola. Co w tej sytuacji? Zwłaszcza, że za chwilę jest ligowe spotkanie z Malagą.
Muszę przyznać, że kontuzje, których dostarcza nasz zespół są bardzo istotne i dotyczą określonej pozycji. To mocno utrudnia nam zadanie. Mamy Fernando i będziemy chcieli to wykorzystać. Będziemy chcieli uzupełnić skład w taki sposób aby osiągnąć równość zarówno w ofensywie jak i defensywie.
Kontuzje bywają bardzo długie. Czy uważa Pan, że będzie potrzebny jakiś transfer na tę pozycję?
Trzeba przyznać, że Sevilla znajduje się w dobrej sytuacji koniunkturalnej ze względu na transfery, jakie dokonano. Bardzo dobrze sprzedano dwóch zawodników. Zastanawiamy się nad tym czy lepiej jest załatać powstałe dziury nowymi zawodnikami czy lepiej poczekać i dać im szanse dojść do zdrowia. Za chwilę może się okazać, że mamy za wiele piłkarzy na tę pozycję.
Czy gdybyście chcieli przeprowadzić transfer jednego zawodnika czy byłby to środkowy pomocnik?
Jesteśmy w sytuacji kiedy kontuzje narzucają nam pewne wybory, których nie do końca chcemy dokonywać. Musimy na to popatrzeć z odrobiną dystansu i spokoju bo możemy mieć później problem z nadmiarem a nie oto nam chodzi. Rozmawiamy z dyrektorem sportowym klubem i zastanawiamy się jak najlepiej wykorzystać ostatnie dni okienka transferowego.
Pytanie dotyczy profilu środkowego pomocnika. Jaki on powinien być?
Dopiero docieramy do tego. Ten zespół jest bardzo świeży ze względu na ilość transferów, które zostały dokonane. Dużą uwagę zwracamy na Trochowskiego, który powrócił do treningów. Wszystko potrzebuje czasu.