Kaźmierczak: Czujemy niedosyt
Przemysław Kaźmierczak był blisko zdobycia w Chorzowie kolejnej pięknej bramki. Trafił jednak w poprzeczkę. Co powiedział o tej sytuacji i remisie 1:1?
Omal nie zdobyłeś w Chorzowie podobnej bramki jak wiosną.
Tak, ale trzeba patrzeć na grę zespołu. Ruch walczył, chciał się odbudować po ostatniej porażce, choć myślę, że to my mieliśmy więcej strzeleckich okazji, zabrakło jednak skuteczności, wynik mógł być inny. Początek nie był po naszej myśli, bo za mało zbieraliśmy długich piłek. Tu tkwił problem. W miarę upływu czasu spotkanie się zmieniło.
Znów nie wygraliście na wyjeździe.
Tak, ale z drugiej strony to nie jest złe remisować na wyjeździe i wygrywać u siebie. Biorąc pod uwagę nasze sytuacje, czujemy jednak niedosyt.
Po blamażu Ruchu w meczu z Jagiellonią spodziewaliście się łatwiejszej przeprawy?
Zawsze gramy o zwycięstwo, ale zakładaliśmy, że Ruch będzie walczył, bo po takim wynika zespół chce się odbudować. Zespół z Chorzowa pokazał, że to była tylko wpadka.
To kolejny mecz, w którym razicie nieskutecznością.
Byłoby gorzej, gdybyśmy tych sytuacji nie stwarzali. W każdym meczu jest ich jednak wiele. Musimy nad tym elementem pracować.