Pojedynek: Patejuk - Ojamaa/Kucharczyk

W spotkaniu Śląska Wrocław z Legią Warszawa pod lupę wzięliśmy skrzydłowych - Sylwestra Patejuka, Henrika Ojamę i Michała Kucharczyka. Mecz rozpoczął się świetnie dla zawodnika WKS-u, który w 5 minucie zgrał głową piłkę do Paixao, a ten skierował ją do bramki rywala. Patejuk sam próbował dwukrotnie zaskoczyć Skabę, ale brakowało mu celności. Piłkarz Śląska starał się być aktywny w kontratakach wyprowadzanych przez jego drużynę. Czterokrotnie był faulowany, a żółty kartonik za przewinienie na nim zobaczył Vrdoljak. Sam jednak też został ukarany przez sędziego za wślizg w nogi Rzeźniczaka. Patejuk nieźle radził sobie w pojedynkach główkowych z obrońcami Legii. W 81. minucie zastąpił go Hołota.
Do udanych na pewno nie zaliczy tego spotkania Henrik Ojamaa. Mimo znacznej przewagi Legii w posiadaniu piłki estoński skrzydłowy był prawie niewidoczny i rzadko brał udział w atakach gospodarzy. Jeśli był przy piłce, to najczęściej kończyło się to stratą lub niecelnym dośrodkowaniem. Legionista jednak zaliczył jedną ważną interwencję w obronie. Jego udany powrót pod pole karne Skaby i przechwycenie piłki zmierzającej do Mili zakończyły groźną kontrę Śląska.
Słaby wstęp Estończyka nie umknął uwadze trenera Urbana, który w przerwie postanowił zastąpić zawodnika Michałem Kucharczykiem. Ten był znaczniej bardziej aktywny i miał okazje na zdobycie gola. Najpierw dwukrotnie niecelnie uderzał na bramkę Kelemena. W 87. minucie natomiast znalazł się w doskonałej sytuacji, ale nieczysto trafił w piłkę i słowacki bramkarz udanie interweniował. W doliczonym czasie gry Kucharczyk mógł zaliczyć asystę, jednak podanie do niekrytego Radovicia przeciął Socha.
