Grad goli na Oporowskiej: Śląsk - Bielawianka 6:0 (2:0)

Zespół Śląska II wzmocniony kilkoma graczami z kadry pierwszego zespołu gładko pokonał Bielawiankę, odnosząc trzecie z rzędu zwycięstwo w III lidze. Bramki dla drużyny Łukasza Becelli zdobyli: Jakub Więzik (2), Mateusz Cetnarski, Adrian Repski, Paweł Uliczny i Patrick Majcher. Trener Stanislav Levy obserwował jak w warunkach meczowych prezentują się m.in. Rafał Gikiewicz, Lubos Adamec i Oded Gavish.
Choć przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji, a pod bramką strzeżoną przez Gikiewicza niewiele się działo, to ambitnie walczący goście mogli wracać do domów z honorową bramką. W ostatnich minutach spotkania przed szansą sprawienia radości kilkudziesięcioosobowej grupie fanów Bielawianki stanął Adrian Niewiadomski, a po chwili Patryk Maziarz, jednak w obu sytuacjach górą był golkiper WKS-u. Niewykorzystane sytuacje zemściły się bardzo szybko i tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego wynik meczu ustalił Patrick Majcher.
Krzysztof Słonecki musiał wtedy po raz szósty wyjmować piłkę z siatki, a gdyby wrocławianie byli bardziej skoncentrowani ich wygrana mogła być nawet jeszcze wyższa. Już w 7 minucie rozgrywający dobre zawody Więzik uderzył z dystansu, a bramkarz z trudem wybił piłkę na rzut rożny. W 26 minucie napastnik miał jednak więcej szczęścia. Majcher ładnie zwodem minął obrońcę i wyłożył futbolówkę na 5 metr, a atakującemu nie pozostało nic innego, jak dołożyć tylko nogę. Dziesięć minut później Więzik zagrał klepkę z Cetnarskim, a ten podwyższył na 2:0. Goście mogli schodzić do szatni tylko z jednobramkową stratą, po prostopadłym podaniu Włodek szarżując na bramkę pośliznął się przed polem karnym.
Po zmianie stron z każdą minutą przewaga Śląska rosła, co potwierdzały kolejne bramki. Worek mógł rozwiązać się w 52 minucie, ale Cetnarski niepotrzebnie próbował zagrać do znajdującego się na pozycji spalonej Więzika, zamiast uderzać na bramkę. Kilka minut później pomocnik obsłużył już będącego w dobrej pozycji Repskiego, a ten bez problemu strzelił trzeciego gola. W 64 minucie było już 4:0, gdy Dankowski zagrał do Więzika, a napastnik ze spokojem minął bramkarza i strzelił do pustej bramki. Jednak autorem chyba najładniejszej bramki w meczu był w 73 minucie Paweł Uliczny, do którego zaskakująco zagrał przed pole karne z rzutu rożnego Cetnarski, a ten uderzył lekko, ale precyzyjnie i piłka tuż przy słupku wpadła do siatki. Zanim wynik meczu ustalił Majcher, przed szansą na premierowe trafienie w barwach Śląska stanął Oded Gavish, ale z linii pola karnego uderzył w środek bramki.
Śląsk II Wrocław – Bielawianka Bielawa 6:0 (2:0)
Więzik 26, 64, Cetnarski 36, Repski 61, Uliczny 73, Majcher 89
Śląsk II: Gikiewicz – Dankowski, Gavish, Adamec, Kubiak – Majcher, Cetnarski, Uliczny (73 Wdowiak), Misik (67 Danielik), Przybylski (46 Repski) – Więzik (77 Sikorski).
Bielawianka Bielawa: Słonecki – Kopeć, Rapacz, Morasz, Rosicki – Prokop (60 Kaczmarek), Niewiadomski, Włodek (60 Maziarz), Zieliński, Olejnik (67 Matysek)– Szuszwalak (87 Kot)\.
Żółte kartki: Wdowiak
Widzów: 150