Karna kolejka
W 10. kolejce ekstraklasy nie zanotowano dużych niespodzianek. Najbardziej nieoczekiwanym rezultatem jest remis gdańskiej Lechii u siebie z ostatnią w tabeli Koroną Kielce. Na prowadzeniu umocniła się Legia Warszawa odnosząc piąte zwycięstwo z rzędu. Pokonany przy Łazienkowskiej Śląsk osunął się do dolnej połowy tabeli. Jedyną drużyną bez porażki pozostaje Wisła Kraków. Sędziowie podyktowali aż 7 rzutów karnych. Zapraszamy do naszego podsumowania.
WKS przegrał pierwszy ligowy wyjazd w tych rozgrywkach i wciąż nie może wygrać na obcym terenie. Nie pomogła mu 11. bramka w obecnym sezonie zdobyta przez Marco Paixao. Wrocławianie znajdują się na 9. miejscu., wyprzedził ich Piast Gliwice wygrywając po bramce z "jedenastki" w Bielsku-Białej.
Prowadzenia w Chorzowie nie utrzymała Wisła, przez co straciła pozycję wicelidera. Oba zespoły nie przegrały jeszcze meczu, odkąd zostały przejęte przez obecnych szkoleniowców. "Biała Gwiazda" pod wodzą Franciszka Smudy pozostaje niepokonana od początku sezonu. Ruch nie przegrał trzeciego spotkania począwszy od spotkania ze Śląskiem, w którym debiutował Jan Kocian.
Potknięcie krakowian wykorzystały zarówno Górnik, jak i Pogoń Szczecin. Zabrzanie po najbardziej emocjonującym meczu zwyciężyli u siebie Zawiszę 3:2. Goście zdobyli oba gole z karnych, drugiego strzelił dobrze znany we Wrocławiu Sebastian Dudek. Swoją okazję z tego stałego fragmentu gry mieli również miejscowi, lecz piłka przeleciała ponad poprzeczką bramki Wojciecha Kaczmarka.
Decydujące trafienie było dziełem weterana polskich boisk, Radosława Sobolewskiego, w trzeciej minucie doliczonego czasu gry.
Szczecinianom do skromnego zwycięstwa wystarczyło trafienie z 11 metrów na pustym stadionie Cracovii. "Pasy" okazały się bezradne trzy dni po triumfie na naszym Stadionie Miejskim. W ramach kary za incydenty podczas derbów Krakowa nie mogły liczyć na wsparcie swoich fanów.
Dwa rzuty karne dla Korony przyznał arbiter na stadionie w Gdańsku. Choć w tym elemencie kielczanie byli bezbłędni, to Lechia jeszcze przed przerwą zdołała doprowadzić do remisu. Niestety po raz piąty z rzędu nie potrafiła odnieść zwycięstwa.
Niezbyt pomyślnie wypadły trenerskie debiuty w tej serii spotkań. Zagłębie Lubin pod wodzą Oresta Lenczyka utraciło w 87. minucie prowadzenie z Jagiellonią. Z kolei Widzew Łódź z byłym piłkarzem Śląska, Rafałem Pawlakiem, na ławce poległ w Poznaniu 0:1. Obaj panowie mają jednak u swoich pracodawców kredyt zaufania.
FPP