Kara finansowa za kartki
Dzisiejsze media znów piszą o konflikcie współwłaścicieli Klubu. Na ten temat wypowiada się także Grzegorz Schetyna. Znaleźć można również szczegółowe informacje o karze, jaką UEFA nałożyła na WKS. Do poczytania również wywiad, jakiego udzielił Marco Paixao.
Portal sport.pl pisze o toczącej się wojnie pomiędzy udziałowcami.
Brak planu układowego we wniosku o upadłość oraz opłaty sądowej nieoficjalnie został odebrany jako opóźnianie sprawy. Jednak w pewnym momencie w Śląsku będą musiały zapaść konkretne decyzje. Prawne sztuczki nie wystarczą. Wkrótce potrzebne będą pieniądze na dalsze funkcjonowanie Śląska oraz pierwsze dokumenty, wymagane przez PZPN przy staraniu się o licencję na nowy sezon. Termin ich złożenia mija w styczniu. Komisja Licencyjna - co wyraźnie zaznaczył jej przewodniczący w tekście publikowanym wyżej - drugi raz nie da się już oszukać Śląskowi.
W wywiadzie dla Gazety Wrocławskiej poseł Grzegorz Schetyna mówi o obecnej sytuacji w Śląsku Wrocław: - Kocham Śląsk. Najważniejsze jest to, żeby właściciele znaleźli porozumienie. Po raz kolejny widać, że jest kłopot w ich relacjach. Źle się dzieje, że Urząd Miejski i prezydent Dutkiewicz nie chcą współpracować z większościowym udziałowcem. Tam gdzie jest kłótnia i spór, tam jest problem. Jeżeli współwłaściciele nie mogą dojść do porozumienia, to muszą się rozejść. Ważne żeby to odbyło się bez szkód dla Śląska Wrocław.
Szef dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej dodaje, czego wymaga od prezydenta Wrocławia: Jeżeli miasto nie chce współpracować i chce przejąć udziały Zygmunta Solorza-Żaka, to musi przedstawić, w związku z tym, że pieniądze są publiczne - wszystkich wrocławian, koncepcję jak chce rozwiązywać sprawy związane z klubem. Oczekuję takiego scenariusza od prezydenta Dutkiewicza.
Przegląd Sportowy odsłania nieco kulisy kar nałożonych przez UEFA na Śląsk.
Wrocławski klub dostał po kieszeni za wyjazdowe spotkania eliminacji Ligi Europy z Club Brugge i Sevillą. UEFA wyceniła wyskoki kibiców na dokładnie 52 tysiące euro. (...) W meczu w Brugii odpalili kilkanaście rac. Niektóre z nich wylądowały poza sektorem polskich kibiców.
Z kolei w meczu z Sevillą UEFA nie podobało się "złe zachowanie kibiców" na ich własnym sektorze. Dodatkowo europejska piłkarska centrala nałożyła karę pieniężną na Śląsk za "niewłaściwe zachowanie drużyny" - Chodzi o spotkanie z Sevillą. Dostaliśmy w tamtym spotkaniu cztery żółte i jedną czerwoną kartkę. Jest przepis w rozgrywkach europejskich, który reguluje, że za określoną liczbę kartek trzeba zapłacić karę - przyznał rzecznik prasowy Śląska Michał Mazur.
Marco Paixao udzielił ciekawego wywiadu oficjalnej stronie Klubu. Portugalski napastnik stwierdza m.in., że celuje w tytuł mistrzowski, a nie koronę króla strzelców: - Moim celem na ten sezon jest zdobycie mistrzostwa ze Śląskiem. Chcę pomóc tej drużynie w odnoszeniu sukcesów i mam nadzieję, że na koniec sezonu wzniesiemy trofeum. Jeśli strzelę najwięcej bramek w lidze, a w ostatecznym rozrachunku WKS nie będzie najlepszą drużyną w Polsce, to takie wyróżnienie nie będzie miało dla mnie większego znaczenia.
Portugalczyk mówi także o zbliżających się derbach: - Podczas takich spotkań presja jest większa, ale mówiąc szczerze ja w takich warunkach czuję się jeszcze lepiej. Odnośnie piątkowego meczu, wydaje mi się, że mamy dużo lepszą drużynę niż Zagłębie i wierzę, że zdołamy odnieść sukces. Bez dwóch zdań to spotkanie musimy po prostu wygrać. Tym bardziej że gramy we Wrocławiu, przy wsparciu naszych wspaniałych kibiców. To dla nich chcę strzelać bramki, a w takim meczu te gole będą szczególne.