Trzeba ratować zdrowy rozsądek!
Na portalu Wroclaw.pl, który kosztował podatników - bagatela - 1,6 miliona złotych, pojawiły się wyniki absurdalnego sondażu na temat Śląska. Według badań zleconych przez Miasto prawie 60% wrocławian interesuje się losem piłkarskiej drużyny, z kolei dla niemal 70% jest ona... ważna. Jeszcze więcej respondentów uważa, że miasto nie powinno pozwolić na doprowadzenie do upadłości klubu.
Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że wskazany instytut badania opinii publicznej zainkasowawszy grube pieniądze (znowu zapłaciliśmy my wszyscy) podesłał takie procenty, jakich wymagał zleceniodawca.
W przeciwnym razie należałoby uznać, że ktoś liczył głosy ręcznie albo respondentami byli w przeważającej liczbie pensjonariusze zakładu dla obłąkanych. Z sondażu wynika bowiem, że 10% ludzi nie interesuje się czymś, co jest dla nich ważne, jednocześnie chcąc to finansować.
Teza, jaką miało poprzeć badanie, brzmi: Rafał Dutkiewicz wszystko robi dobrze i większość mieszkańców popiera każdy jego ruch bez względu na koszty własne. Byłoby to może nawet śmieszne, gdyby nie fakt, że za cenę tego sondażu można by wybudować jakiś kawałek chodnika gdzieś na mieście.
Na wroclaw.pl zauważają, że "Co ciekawe, ponad 62% respondentów jest zdania, że to miasto powinno utrzymywać klub." Szkoda, że nie spytali jeszcze o MPWiK, mieszkańcy z pewnością z radością przyjmą kolejną podwyżkę cen wody, aby "ratować" spółkę akcyjną.
"Ma to ogromne znaczenie zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń, których efektem może być likwidacja zespołu." - podkreśla portal. Nie, panowie. Śląsk nie zostanie zlikwidowany. Zlikwidowana to może być co najwyżej bieda mieszkańców, jeśli oddacie im pieniądze wyrzucane w sondażowe błoto. A Klub w najgorszym razie zostanie odbudowany od podstaw. Miejmy nadzieję, że tym razem bez nieudolnych właścicieli i działaczy, na zdrowych zasadach.
"Miasto chciałoby jednak tylko tymczasowo finansować działalność klubu, a następnie poszukać dla niego nowego inwestora." Mhm. I jeszcze żeby wybudował hipermarket w dziurze obok stadionu.