Czy Lenczyk odmieni Zagłębie?
Zagłębie Lubin to największe rozczarowanie pierwszych 10 kolejek. Zespół zajmuje czwarte miejsce od końca, choć potencjał sportowy ma zdecydowanie większy. Lubińscy działacze już dwukrotnie w trakcie tej rundy zmieniali trenerów. Czy Orest Lenczyk jest tym szkoleniowcem, którego szukali?
Do tej pory "miedziowi" wygrali tylko dwa spotkania w lidze. Pokonali u siebie najsłabszą w całej stawce Koronę Kielce 2:0 oraz w takich samych rozmiarach Ruch w Chorzowie. Ponadto na wyjeździe zdobyli punkt jedynie w Bielsku-Białej remisując bezbramkowo z Podbeskidziem.
Po dwóch porażkach na inaugurację podziękowano Pavlowi Hapalowi. Drużynę przejął jego asystent Adam Buczek. Ponieważ wiodło mu się słabo, z niego też zrezygnowano. Czarę goryczy przelała przegrana w Bydgoszczy z beniaminkiem ligi, Zawiszą 0:2.
W sumie lubinianie wywalczyli zaledwie 9 oczek. Szczególnie słabo prezentują się w ofensywie. Strzelili dotąd najmniej bramek w całej ekstraklasie – marne 7. Skuteczność znacznie poprawił sprowadzony pod koniec sierpnia Arkadiusz Piech, który wpisywał się na listę strzelców w swoich trzech premierowych występach.
Z drugiej strony nasi dzisiejsi rywale mało goli też tracą. Regularnie stojący między słupkami Michał Gliwa wyjmował piłkę z siatki 10 razy. Lepsza pod tym względem jest tylko Wisła Kraków. Inna sprawa, że golkiper ten nie ma najlepszych notowań, a cała ta statystyka wynika bardziej z destrukcyjnej taktyki, jaką stosowali trenerzy.
Lenczyk rozpoczął od remisu w Lubinie z Jagiellonią. Goście z Białegostoku oddali jeden celny strzał w 87 minucie, co wystarczyło do wywiezienia z Dolnego Śląska punktu. W tym spotkaniu nasi dzisiejsi przeciwnicy wystąpili w zestawieniu: Gliwa – Widanow, Rymaniak, Guldan, Čotra – Abwo (71. Piątek), Bilek, Kwiek (82. Błąd), Jeż, Woźniak (90. Oleksy) – Piech.