Co słychać u zgód: Po gospodarsku
Wygrane u siebie Miedzi Legnica i Wisły Kraków oraz wyjazdowe porażki Motoru Lublin i Lechii Gdańsk. Z gospodarskiego grania wyłamał się w tym tygodniu jedynie Slezsky Opawa bezbramkowo remisując.
Biała Gwiazda pokonała przy Reymonta lidera ekstraklasy, Legię. Jedyną bramkę meczu strzelił doświadczony kat warszawian, Paweł Brożek, który tym samy zrównał się z liderami klasyfikacji na najskuteczniejszego snajpera. Jego występ z powodów zdrowotnych do ostatniej chwili stał pod znakiem zapytania.
- Z Pawłem to była prawda, nigdy nie "kituję". Do końca, do dziś rana, zastanawialiśmy się czy zagra. Przez 90 minut mieliśmy z doktorem wiele obaw, żeby się to nie odnowiło, a 10 minut przed końcem zgłaszał już zmianę. Cały tydzień nie trenował, dopiero w piątek wyszedł na lekki trening i w sobotę na rozruch z drużyną - mówił Franciszek Smuda.
Klasyk przy Reymonta obejrzał komplet, czyli ponad 32 tysiące widzów, co jest najwyższą frekwencją na tym stadionie od niepamiętnych czasów. Wiślacy nie przegrali już 12. meczu z rzędu (a 11 w lidze), awansowali na 3. miejsce i mają już tylko 3 punkty straty do legionistów.
Kompromitującej klęski doznali gdańszczanie ulegając w Łodzi Widzewowi aż 1:4. Biało-zieloni prowadzili od 39 minuty, ale dali sobie wbić dwie bramki w samej końcówce pierwszej połowy, a kolejną na początku drugiej części gry. Winę za wynik wziął na siebie Michał Probierz:
- Porażka to moja wina i też efekt nie do końca trafnych decyzji. Ale właśnie w takich momentach trzeba pokazać charakter i podnieść się.
Lechia pozostaje bez wygranej od 6 spotkań i osunęła się na 7. miejsce. W przerwie na reprezentację zagra towarzyski mecz z czołową ukraińską drużyną, Metalistem Charków.
Po raz drugi w ciągu tygodnia z wygranej cieszyli się kibice Miedzi. Legniczanie tym razem wreszcie pokonali rywali na własnym stadionie, co nie udało im się w ośmiu poprzednich występach przed własną publicznością (od 1 maja). Miedzianka pozostaje w strefie spadkowej, ale wskoczyła na 15. pozycję.
- Nasza wiara w siebie i ciężka praca wreszcie przynoszą efekty. Nasi zawodnicy pokazują olbrzymie zaangażowanie – było to widać zarówno Ząbkach podczas meczu z Dolcanem, jak i w Legnicy w starciu z Kolejarzem. Myślę, że takie granie w naszym wykonaniu może się podobać kibicom – powiedział trener Adam Fedoruk.
Motor nieoczekiwanie uległ na wyjeździe Limanovii i okupuje obecnie 10. lokatę z dwupunktową stratą do bezpiecznego miejsca.. Była to pierwsza jego porażka za kadencji Roberta Kasperczyka, który był bardzo niezadowolony z gry swoich podopiecznych
– To nie gospodarze strzelali bramki, lecz to my daliśmy je sobie wbić. Na samą myśl o tym, co się wydarzyło w Limanowej, robi mi się niedobrze. Jak najszybciej musimy poprawić grę obronną, bo dalej tak być nie może.
Miano lidera trzeciej ligi śląsko-morawskiej obronili piłkarze z Opawy, którzy zremisowali na wyjeździe z rezerwami Slovacka. Bezbramkowy remis oznacza, że bramkarz naszych czeskich przyjaciół pozostaje niepokonany od 4 spotkań. Najlepszą okazję do przerwania tej passy miał już w 2. minucie Roman Haša, lecz nie wykorzystał rzutu karnego. Slezsky ma oczko więcej od drugiej drużyny Sigmy Ołomuniec i już 4 od Třebíča.
Wyniki
Wisła Kraków – Legia Warszawa 1:0 (0:0)
Paweł Brożek 82. Widzów 32458.
Widzew Łódź – Lechia Gdańsk 4:1 (2:1)
Povilas Leimonas 45, Kevin Lafrance 45, Eduards Višņakovs 49, Aléx Bruno 90 - Marcin Pietrowski 39-k. Widzów 6500.
Miedź Legnica – Kolejarz Stróże 2:0 (1:0)
Zbigniew Zakrzewski 28, Piotr Madejski 90. Widzów 1400.
Limanovia - Motor Lublin 3:2 (0:0)
Wojciech Dziadzio 58-k, Paweł Pyciak 65, Mariusz Mężyk 90+2 - Maciej Tataj 87, 90+4-k.
Slovacko II Uherske Hradiště - Slezsky Opawa 0:0