Marco jak Cristiano Ronaldo
Dziś na tapecie Marco Paixao rozłożony na czynniki pierwsze. Nie ustają jeszcze echa piątkowych derbów. Pojawiły się też nowe wiadomości w sprawie przejęcia Klubu. Poczytać można również o wyprawie wrocławskich kibiców do Czech.
Fakt obliczył, że portugalski napastnik Śląska strzelił dotąd w tym sezonie tyle samo bramek, co jego słynny rodak, Cristiano Ronaldo.
Niesamowity start napastnika Śląska! Marco Paixao (29 l.) na początku października jest najskuteczniejszym Portugalczykiem w Europie. Wraz z Cristiano Ronaldo i Danny’m (30 l.) strzelił dwanaście goli. – Jaki mam cel? Chcę utrzymać się w tej elicie do końca sezonu – zapewnia nas Paixao.
We Wrocławiu Marco nie może w spokoju spacerować po Rynku. Portugalczyk budzi ogromne zainteresowanie kibiców, którzy na każdym kroku proszą o zdjęcie z idolem.
- Po meczach w Lidze Europy stałem się rozpoznawalnym piłkarzem w moim kraju – chwali się snjaper WKS-u.
Przegląd Sportowy twierdzi, że Paixao jest o połowę tańszy od Diaza.
Najlepszy piłkarz zespołu gwarantuje solidną jakość, mimo że zarabia 40 tysięcy złotych miesięcznie, czyli połowę z tego, co dostawał Cristian Diaz.
Według byłego reprezentacyjnego napastnika, Andrzej Juskowiaka, Portugalczyk może być najskuteczniejszym snajperem ekstraklasy w tym sezonie.
- Gdy patrzę, jak Paixao utrzymuje się przy piłce, jak ją przyjmuje, jak robi sobie metr wolnej przestrzeni w polu karnym, nie mam wątpliwości, że on już jest przygotowany, by zostać królem strzelców polskiej ekstraklasy, bo groźnych konkurentów nie widzę. Chyba że Śląsk ulegnie pokusie i sprzeda go już zimą.
Redakcja dodaje, że WKS jeszcze wiele zyska na grze swojego napastnika.
Optymistyczne wyjścia są dwa: albo 29-letni Portugalczyk do końca sezonu będzie jak na zawołanie strzelał gole dla Śląska, windując go w tabeli, albo zimą zostanie sprzedany za grubo ponad milion euro.
Według "PS" Paixao trafił latem do naszego Klubu, bo nie było nas stać na... obecnego napastnika Zagłębia Lubin.
Wrocławianie, którzy latem nie mieli pieniędzy na gotówkowe transfery, marzyli o zatrudnieniu Arkadiusza Piecha, ale musieli pozyskać Paixao, bo były napastnik Ruchu był dla nich zdecydowanie za drogi.
Nie trafił do nas jednak przypadkowo.
Został wypatrzony w lidze cypryjskiej na początku tego roku. Przez kilka miesięcy wysłannicy wrocławian analizowali jego występy i wreszcie złożyli mu ofertę. Był dla nich tym bardziej łakomym kąskiem, że kończył mu się kontrakt.
Żeby nie było za różowo pojawiają się też krytycy. Legendarny napastnik Śląska, Janusz Sybis, zauważa mankamenty w grze swojego następcy.
- On ma coś, co mnie irytuje. Strzela gole, a potem znika na dłuższy czas. Niby ma sytuacje, niby coś tam robi, ale niewiele z tego wynika. Ostatni mecz z Zagłębiem był tego dobrym przykładem. Gol na początku i potem nie ma Marka. Poza tym za mało dogrywa piłek do kolegów, a asysty to przecież też wyznacznik klasowego napastnika.
W porównaniu z Voskampem, Diazem czy Gikiewiczem to jest kosmiczna różnica na jego korzyść. Ale jeżeli ktoś mówi, teraz on jest najlepszym napastnikiem w polskiej lidze, wynika to z biedy.
***
Sport.pl analizuje derbową wygraną Śląska.
Wrocławianie wygrali z Zagłębiem, choć to goście długimi momentami prowadzili grę i mieli lepsze okazje do zdobycia gola. Ale bramki nie zdobyli. Śląsk trafiał za to po rzucie rożnym i rzucie karnym. (...)
Ekipa z Wrocławia po raz pierwszy od dawna faulowała częściej niż przeciwnicy, a jej boczni obrońcy nie byli aż tak mocno zaangażowani w atak jak zwykle. Dobrą decyzją szkoleniowca było również wystawienie w środku pomocy Tomasza Hołoty w miejsce Dalibora Stevanovicia. Dzięki temu Śląsk był znacznie skuteczniejszy w destrukcji.
Portal twierdzi, że już w najbliższych dniach wyjaśnią się sprawy właścicielskie w Klubie.
Prawdziwy spokój da jednak wrocławianom dopiero dojście do porozumienia właścicieli i odkupienie klubu przez miasto od Zygmunta Solorza. Ma to zostać oficjalnie ogłoszone w tym tygodniu.
Tymczasem Polsat postanowił zabezpieczyć swoje interesy.
Dziś przedstawiciele Śląska złożyli w sądzie okręgowym poprawiony wniosek o upadłość układową klubu. (...)
Na dziś sytuacja wygląda tak, że Zygmunt Solorz jest bardzo blisko wyjścia z wrocławskiego klubu. W ostatnim czasie rozmowy jego przedstawicieli z władzami Wrocławia bardzo przyspieszyły i na początku przyszłego tygodnia oficjalnie powinno zostać ogłoszone przejęcie Śląska przez miasto.
Grupa Polsat postanowiła zabezpieczyć się na wypadek, gdyby jednak w ostatniej chwili negocjacje zostały przerwane i się nie powiodły.
***
Fan Śląsk opisuje wyjazd wrocławskich kibiców do Czech na wyjazdowe spotkanie naszych ziomków z Opawy dodając linka do obszernej galerii zdjęć.
W niedzielę 6 października na meczu wyjazdowym 1.FC Slovacko – Opava doliczono się w sumie 134 kibiców gości. To łączna liczba, razem ze wspomagającymi ich w 45 osób fanów Śląska Wrocław.