Hat-trick bramkarza i walkower dzięki kibicom
Polska znów nie zakwalifikowała się do mistrzostw świata, a my wspominając stare dobre czasy przejrzeliśmy archiwa. Oto, co w historii Śląska Wrocław wydarzyło się w październiku 10, 20, 30, 40, 50 i 60 lat temu. Kto pamięta dawne dzieje?
60 lat temu (październik 1953)
Śląsk już zakończył sezon ligowy. W grupie wrocławsko-opolskiej III ligi zajął 3. miejsce za Ślęzą Wrocław i Chemikiem Kędzierzyn zdobywając 27 punktów w 22 meczach. W październiku przyszedł czas na spotkania Pucharu Polski, w których OWKS (tak wówczas nazywał się nasz Klub) wyeliminował wrocławskie zespoły Gwardii i Ogniwa Energetyka (6:0). W kolejnych rundach już jednak nie zagrał. Władze wojskowego sportu postanowiły wycofać wszystkie resortowe drużyny poza Legią Warszawa z rozgrywek w lidze oraz pucharze. Kolejne mecze rangi mistrzowskiej zespół zagrał dopiero w marcu 1955 r.
50 lat temu (październik 1963)
Dzięki wygranej w Katowicach z Rapidem Wełnowiec (1:0) Śląsk wyprzedził Cracovię wspinając się na 1. pozycję w tabeli II ligi. W przerwie zimowej po połączeniu kilku klubów katowiczanie zmienili nazwę na znany do dziś GKS. Jedynego gola zdobył wówczas Józef Klimza, który w tym miesiącu skończył służbę wojskową i więcej już we Wrocławiu nie zagrał.
Wojskowi zaś pozycji lidera nie oddali do końca sezonu awansując pierwszy raz w historii do ekstraklasy. W świetnej formie znajdował się Paweł Śpiewok, który strzelił wszystkie pozostałe 4 bramki w tym miesiącu
Wyniki:
Zawisza – Śląsk 1:1
Śląsk – Karpaty 2:0
Katowice – Śląsk 0:1
Śląsk – Garbarnia 1:0
40 lat temu (październik 1973)
Podczas gdy cała Polska emocjonowała się udaną kampanią reprezentacji w eliminacjach do mistrzostw świata, wrocławscy kibice przeżywali pierwszy od 5 lat sezon ich pupili w najwyższej klasie rozgrywkowej. WKS grał ze zmiennym szczęściem, a i terminarz miał niełatwy. Z pustymi rękami wrócił z wyjazdów do wicelidera tabeli, mieleckiej Stali, oraz prowadzącego Ruchu Chorzów.
Przy Oporowskiej za to zwyciężył w dolnośląskich derbach wałbrzyskie Zagłębie po golu Janusza Sybisa. Było to pierwsze trafienie naszej klubowej legendy w spotkaniu ekstraklasowym na własnym boisku. W meczu tym debiut zaliczył Roman Faber, kolejny wybitny wychowanek.
Na koniec października wałbrzyszanie znajdowali się w strefie spadkowej, a Śląsk miał tylko punkt więcej, chociaż plasował się na 9. miejscu. Ponadto Zygmunt Kalinowski zadebiutował w kadrze, choć na Wembley nie zagrał.
Wyniki:
Stal M. - Śląsk 1:0
Śląsk – Zagłębie W. 1:0
Ruch Ch. - Śląsk 2:0
30 lat temu (październik 1983)
Po nieudanym początku rozgrywek i zmianie trenera wrocławianie pod wodzą Aleksandra Papiewskiego zaczęli przesuwać się w górę tabeli. W październiku z 13 lokaty wskoczyli aż na 9!
Zadanie to nie było proste, bo za rywali mieli z jednej strony zamykającą akurat stawkę Wisły Kraków i zdegradowane po tym sezonie Szombierki, ale z drugiej ekipy ze ścisłej czołówki. Wygrana w Bytomiu była pierwszą na obcym terenie od ponad roku.
W aż trzech meczach gola zdobywał Mirosław Pękala. Występem przeciw Widzewowi Łódź pożegnał się zaś inny napastnik, Jerzy Benke – kolejna niespełniona nadzieja.
Wyniki:
Śląsk – Wisła Kr. 3:2
Legia – Śląsk 1:0
Szombierki – Śląsk 0:2
Śląsk – Widzew 2:2
20 lat temu (październik 1993)
Jako spadkowicz z ekstraklasy Śląsk radził sobie poniżej oczekiwań. Najpierw w ciągu kilku dni dwukrotnie upokorzył go Stilon Gorzów Wielkopolski. Najpierw jako jedyny w tym sezonie wygrał przy Oporowskiej. Potem u siebie w meczu pucharowym prowadził 1:0 do 87 minuty, kiedy sędzia przerwał pojedynek. Wrocławscy kibice wbiegli na murawę i nie pozwolili na wznowienie gry. Początkowo zgodnie z regulaminem przyznano walkower dla gości, ale ostatecznie działacze WKS-u wycofali się z rozgrywek.
Nieoczekiwanie w następnej kolejce we Wrocławiu poległa liderująca Miedź Legnica dzięki 11. (!) bramce w rozgrywkach Janusza Kudyby. Co z tego jednak, skoro już tydzień później Wojskowi dali się ograć beniaminkowi II ligi, Chrobremu Głogów. Gola w tym starciu strzelił nasz wychowanek, Robert Gałkowski. Tendencja taka utrzymywała się: drużyna wygrywała u siebie (kolejny dublet Kudyby!), a traciła na wyjazdach, cały czas utrzymując 5. miejsce.
Wyniki:
Śląsk – Stilon 0:1
Stilon – Śląsk 1:0 (PP)
Śląsk – Miedź 1:0
Chrobry – Śląsk 1:0
Śląsk – Odra WŚ 3:0
Polonia Bt. - Śląsk 1:0
10 lat temu (październik 2003)
Niezwykle udany miesiąc w wykonaniu zdegradowanego z II ligi zespołu. Wrocławianie odnieśli komplet 5 zwycięstw i wyprzedzili Zagłębie Sosnowiec zostając liderem. Szczególnie pamiętny był mecz w Zielonej Górze, gdzie podopieczni Grzegorza Kowalskiego najpierw wypuścili z rąk dwubramkowe prowadzenie, by w ostatniej minucie doliczonego czasu gry uzyskać zwycięskie trafienie po rzucie karnym. Skutecznym egzekutorem był Paweł Sasin, a parę lat później meczem zainteresowała się prokuratura.
Barwnym epizodem była 1/16 finału Pucharu Polski na szczeblu okręgu wrocławskiego, w której WKS wylosował juniorów Ślęzy. Potyczka zakończyła się spodziewanym pogromem, a hat-tricka ustrzelił nawet... Radosław Janukiewicz wyjątkowo wystawiony do gry w polu. Zresztą także stojący między słupkami Damian Jaroszewski wpisał się na listę strzelców wykorzystując rzut karny.
Wyniki:
Walka – Śląsk 0:2
Ślęza (juniorzy) – Śląsk 1:14 (PP)
Miedź – Śląsk 0:1
Śląsk – Carbo 3:1
Lechia ZG – Śląsk 3:4
Śląsk – Polonia Sł. 3:1