Szlagier kolejki w Zabrzu
Spośród pojedynków rozpoczynającej się dziś 12. serii spotkań ekstraklasy wyróżnić można 2, w których zmierzą się zespoły z górnej połowy klasyfikacji. W Gdańsku Lechia podejmuje wicemistrza Polski, poznańskiego Lecha. Zaś w Zabrzu wiceliderujący Górnik gościł będzie brązowych medalistów poprzedniego sezonu, czyli Śląsk Wrocław, który przy korzystnym układzie wyników może awansować na 5. miejsce.
Wrocławianie tylko czterokrotnie w historii wygrali na stadionie przy ul. Roosevelta, ale 2 z tych przypadków zdarzyły się w minionych 5 latach. W obecnych rozgrywkach Górnicy są jednak niepokonani na własnym terenie. Z kolei WKS jeszcze nie zwyciężył w lidze na wyjeździe.
Zaledwie punkt dzieli obecnie Lechistów i Lechitów. Gdańszczanie nie wygrali 6 meczów z rzędu, choć przed własną publicznością pozostają niezwyciężeni. Do tego u siebie ekipie z Poznania nie ulegli od 5 sezonów (2 zwycięstwa, 2 remisy).
Zdecydowanym faworytem swojej konfrontacji jest Legia Warszawa. Co prawda do stolicy przyjeżdża inny uczestnik europejskich pucharów Piast Gliwice, ale zespół ten przy Łazienkowskiej przegrał dotychczas wszystkie 3 mecze za każdym razem tracąc 3 bramki. W drużynie ze stolicy zabraknie Łukasza Brozia, u gliwiczan Carlesa Martineza, obu z powodów dyscyplinarnych.
Wyjazdowe potyczki czekają pozostałe jedenastki z czołowej ósemki. Wciąż niepokonana Wisła Kraków wybiera się do Bydgoszczy. Białą Gwiazda nie wywiozła pełnej puli znad Brdy od... 1977 r. (4 remisy, 4 porażki). W Zawiszy zabraknie jej najskuteczniejszego snajpera, Portugalczyka Bernarda Vasconcelosa, który będzie pauzował za kartki. Z tego samego powodu goście zagrają bez Łukasza Burligi.
Porażki na obcym terenie nie zanotowała jeszcze Pogoń Szczecin, która zagra w Chorzowie bez Ediego Andradiny (czerwona kartka w meczu z Górnikiem). Ruch nie przegrał, odkąd jego szkoleniowcem został Jan Kocian. Słowak nie będzie mógł skorzystać z Marka Szyndrowskiego. W poprzednim sezonie dwukrotnie górą byli Portowcy.
Z kolei Jagiellonia sprawdzi formę Korony. W Kielcach dobrze pamiętają poprzednią wizytę białostoczan. Bynajmniej nie z powodu wysokiego zwycięstwa Scyzoryków (5:0), ale ze względu na złamaną nogę Macieja Korzyma. Napastnik ten wystąpił już w meczu rezerw i być może znajdzie się w meczowej 18. Ale i bez niego gospodarze powinni sobie poradzić. Wszak poprzednio na ich boisku Jaga odniosła sukces 21 lat temu (potem zanotowała remis i 5 porażek).
W dolnych rejonach zmierzą się Zagłębie z Widzewem oraz Cracovia z Podbeskidziem. W Lubinie trudno będzie o emocje. Nie dość, że wodzem Miedziowych jest od niedawna ceniący ostrożność Orest Lenczyk, to jeszcze w poprzednich 6 starciach tych klubów padło raptem 6 bramek. Ciekawiej może być pod Wawelem. Pasy w dotychczasowych grach u siebie z Góralami triumfowały odpowiednio 3:2 i 3:1, a tym razem rywal jest w dołku. Po 5 występach bez wygranej osunął się na dno tabeli.
ZESTAW PAR 12. KOLEJKI
Korona – Jagiellonia (piątek, godz. 18)
Górnik – Śląsk (piątek, 20)
Zawisza – Wisła (sobota, 15.30)
Zagłębie – Widzew (sobota, 18)
Lechia – Lech (sobota, 20.30)
Cracovia – Podbeskidzie (niedziela, 15.30)
Legia – Piast (niedziela, 18)
Ruch – Pogoń (poniedziałek, 18)