Tomasz Hołota: Zabrakło trzeciej bramki
Zachęcamy do zapoznania się z pomeczową wypowiedzią Tomasza Hołoty, którzy zaliczył dzisiaj dwie asysty przy golach Marco Paixao.
Jaka atmosfera była w szatni po meczu?
Martwa cisza.
Co czułeś obserwując końcówkę meczu z ławki rezerwowych?
Bardzo szkoda, że traciliśmy te bramki. Można powiedzieć, że przegraliśmy wygrany mecz. Nic więcej.
Co się z Wami stało po przerwie?
Mieliśmy pomysł na ten mecz i udawało nam się go realizować bardzo dobrze. Trener nam nakreślił pewien plan na pierwszą połowę, a my go wykonaliśmy. Schodziliśmy z wynikiem 2:0. Ja miałem jeszcze sytuację na 3:0. Niestety nie udało się jej wykorzystać, zabrakło skuteczności. Ten mecz wyglądałby inaczej, gdybyśmy padła trzecia bramka.
Czy przełomowym momentem był kontaktowy gol Sobolewskiego?
Nie wiem, czy to był najważniejszy moment, ale bardzo ważne też były nasze niewykorzystane sytuacje. To były kluczowe momenty. Górnik rzeczywiście stwarzał sobie okazje, grał u siebie, grał ofensywnie, ale my na wyjeździe musimy wykorzystywać takie szanse.
Pierwszy raz w życiu zagrałeś na lewej pomocy?
Chyba tak, można tak powiedzieć. Grywałem już na prawej, ale tu nie ma wielkiej różnicy. Mam podobne zadania, więc tu nie było problemu. Trener tak mnie ustawił, starałem się dać z siebie wszystko. Myślę, że wypadłem nie najgorzej, ale zabrakło tej trzeciej bramki, żeby potwierdzić dobrą dyspozycję.