Jak minął rok 2013? Kwiecień.
Za 9 dni będziemy mieli już rok 2014. Dziś kontynuujemy przypominanie Wam, co wydarzyło się w Śląsku przez poprzednie 12 miesięcy. Pora na kwiecień. Śląsk przeplatał słabe występy w lidze ze świetnymi w Pucharze Polski. Po 26 latach awansował do finału tych rozgrywek!
5 kwietnia
Rada nadzorcza Ekstraklasy SA przegłosowała projekt reformy rozgrywek. Już od przyszłego sezonu każdy zespół rozegra po siedem dodatkowych spotkań. Po pełnej trzydziestomeczowej rundzie zasadniczej drużyny zostaną podzielone na pół - na grupę mistrzowską i spadkową. Ich dorobek punktowy zostanie podzielony na pół (i zaokrąglany do góry). Każda z nich rozegra później po siedem dodatkowych meczów. Te wyżej sklasyfikowane cztery u siebie, trzy na wyjeździe, sklasyfikowane niżej - odwrotnie.
6 kwietnia
Wrocławianie pokonali przed własną publicznością Górnika Zabrze 2:1, chociaż do przerwy to gości byli drużyną lepszą i zasłużenie prowadzili. Gole Sebastiana Mili i Piotra Ćwielonga pozwoliły jednak uwierzyć nam w to, że ten zespół stać jeszcze na coś więcej niż ligowa szarzyzna – stać na medal.
9 kwietnia
Władze Wrocławia zażądały zwrotu 12 mln zł pożyczki, które udzieliły Śląskowi w ubiegłym roku. Wspomniane pieniądze uratowały wtedy klub przed utratą płynności finansowej. - Spłata pożyczki miała zostać dokonana dzięki środkom finansowym uzyskanym z podniesienia przez właścicieli kapitału akcyjnego spółki, ale jak dotąd do tego nie doszło - informuje prezes Piotr Waśniewski.
Sytuacja jest rzadko spotykana, ponieważ na tak wielką sumę pieniędzy klub może liczyć wyłącznie od współwłaścicieli(-a). Wrocław jest więc podmiotem, który jednocześnie daje ale i chce odebrać. Oficjalne pismo w sprawie spłacenia pożyczki wynika prawdopodobnie z kontroli miejskich dokumentów przez Najwyższą Izbę Kontroli. W dalszym ciągu nie ma żadnych nowych informacji dotyczących zakończenia sporu pomiędzy współwłaścicielami Śląska Wrocław.
10 kwietnia
Wrocławianie pokonali Wisłę 2:1 (2:0) w pierwszym meczu półfinału Pucharu Polski. Gole dla Śląska zdobywali Waldemar Sobota i Sebastian Mila, po pięknym strzale z rzutu wolnego. Dla gości na początku drugiej połowy trafił Patryk Małecki. Śląsk rozpoczął ten mecz tak, jak na mistrza przystało. Gospodarze od pierwszych minut narzucili bardzo wysokie tempo, któremu krakowianie po prostu nie mogli sprostać.
13 kwietnia
Po czterech porażkach z rzędu Polonia zremisowała u siebie ze Śląskiem 2:2. Piłkarze z Wrocławia znowu tracili gole po indywidualnych błędach, dlatego gole Adama Kokoszki i Sebastiana Mili dały im w meczu z rozbitym rywalem tylko jeden punkt. To marny dorobek w walce o podium.
15 kwietnia
Wojciech Kocielski wystąpił w spotkaniu reprezentacji Polski do lat 16 z Litwą. Młody bramkarz Śląska spędził na murawie 80 minut, a Polacy pokonali swoich rywali 3:1. Był to debiut 15-letniego zawodnika w biało-czerwonych barwach, który ma już na swoim koncie występ w jednym spotkaniu Młodej Ekstraklasy oraz treningi pierwszego zespołu. Był też rezerwowym w zimowym sparingu z ŁKS.
17 kwietnia
Śląsk pokonał w Krakowie Wisłę 3:2 i awansował do finału Pucharu Polski, w którym zmierzy się z Legią Warszawa. Gole dla wrocławian strzelili Dalibor Stevanović, Waldemar Sobota i Sebastian Mila. Biała Gwiazda goniła wynik nieskutecznie – trafili tylko Cezary Wilk i Ivica Iliev. Śląsk miał odpuścić, bo po meczu w Krakowie zdobył mistrzostwo? Śmiechu warte!
21 kwietnia
W stojącym na żenującym poziomie meczu 23. kolejki Ekstraklasy Śląsk Wrocław zremisował na własnym stadionie z Lechią Gdańsk 1:1 (0:0), tracąc bramkę po kuriozalnym zagraniu Mariana Kelemena, wyrównując po błędzie Bartosza Kanieckiego przy strzale Piotra Ćwielonga. Próbując dostrzec pozytywy tego meczu trzeba podkreślić, że dzięki zdobytemu punktowi wrocławianie na pewno utrzymają trzecią pozycję w tabeli.
25 kwietnia
Komisja ds. Licencji Klubowych zakończyła pierwszy etap prac. Niestety Śląsk znalazł się w gronie klubów, które muszą poprawić plan finansowy na kolejny sezon. „W przypadku braku uwiarygodnienia prognoz finansowych, może zostać podjęta decyzja o odmowie wydania licencji na grę w pucharach europejskich, a w skrajnym przypadku rażącej nierealności prognozy finansowej również licencji uprawniającej do gry w Ekstraklasie” – można przeczytać w komunikacie.
28 kwietnia
Dwóch czeskich szkoleniowców spotkało się w derby Dolnego Śląska, a kibice w Lubinie kończyli mecz w ekstazie zwycięstwa nad lokalnym rywalem. W Śląsku za to pełen czeski film - na pewno nie symulowali oni gry, nie oszczędzali się przed finałem Pucharu Polski, ale wynik i gra tym bardziej powinny kibiców z Wrocławia martwić. Pavel Hapal triumfował nad Stanislavem Levy, Zagłębie - Śląsk 4:0.