Ludzie Śląska: rzecznik prasowy Michał Mazur

23.12.2013 (14:23) | autor : FPP | skomentuj (1)

Śląsk Wrocław to nie tylko piłkarze i sztab trenerski czy działacze. Prócz nich w klubie pracują też inne osoby, których codziennej ciężkiej pracy nie widać gołym okiem. Do takich należy z pewnością Michał Mazur - rzecznik prasowy WKS-u. Myśleliście, że to ciepła posadka?



 

Jak trafiłeś do Śląska i zostałeś rzecznikiem prasowym klubu?
To było już prawie 5 lat temu. Pracowałem ładnych parę lat w Gazecie Wrocławskiej, zajmowałem się sportem, przede wszystkim piłką nożną, a głównie Śląskiem. Pewnego dnia dostałem zapytanie od znajomego dziennikarza, czy byłbym zainteresowany spotkaniem, bo klub szuka rzecznika. Zastanawiałem się krótko, tej firmie się nie odmawia. To było bardzo duże wyróżnienie dla mnie.

Oprócz tego, że zajmowałem się nim zawodowo, to WKS był dla mnie czymś więcej niż drużyna, o której pisałem i na której meczach bywałem służbowo. Chyba jak dla większości wrocławskich dziennikarzy sportowych. Od dziecka chodziłem na Oporowską jako kibic, więc to było coś więcej niż propozycja zatrudnienia. Nie chcę jednak mówić w kategoriach spełnienia marzeń, bo staram się w swojej pracy oddzielać elementy emocjonalne od zawodowych. To byłoby nieprofesjonalne.

To było już za kadencji prezesa Waśniewskiego?
Tak, zaraz po tym, jak do klubu przyszedł Piotr Waśniewski. Kiedy on zaczynał pracę, to w Śląsku nie było rzecznika prasowego. Była tylko osoba odpowiedzialna za prowadzenie strony internetowej. Zdaniem nowego prezesa taka funkcja była potrzebna. Niedługo potem stało się to wymogiem licencyjnym. Dziś jest to obowiązkiem każdego klubu ekstraklasy i nie może to być przypadkowy człowiek. Podczas procesu licencyjnego ja także muszę dostarczać swoje dokumenty dotyczące wykształcenia, stażu pracy, przebytych kursów.

Co sądzisz o swoich przełożonych?
O żadnej osobie, którą spotkałem w Śląsku, nie mogę powiedzieć złego słowa. Tak się złożyło, że odkąd tu jestem, było tu już 3 prezesów. Z Piotrem Waśniewskim pracowałem najdłużej, on mi dał możliwość pracy w klubie. Choćby z tego powodu będę mu bardzo wdzięczny. Również krótka współpraca z Krzysztofem Hołubem była dla mnie ciekawym doświadczeniem. Był to człowiek spoza środowiska i wniósł inne spojrzenie na niektóre tematy.

Z Pawłem Żelemem znamy się dosyć długo. Miałem już okazję pracować z nim w Śląsku. Po moim przyjściu do Śląska jeszcze przez kilka miesięcy był członkiem zarządu. Poznaliśmy się jednak wcześniej, w czasach dziennikarskich, gdy był szefem Słowa Sportowego.

Jaki jest Twój zakres obowiązków?
Podstawowa sprawa to oczywiście kontakty z mediami. Współpraca z dziennikarzami, szeroko pojęte media relations, zarządzanie tymi kontaktami i to pod różnymi względami. Z jednej strony jest w klubie część organizacyjno-administracyjna, media pytają o różne kwestie związane z funkcjonowaniem spółki. Ale oczywiście Śląsk to nie tylko prezesi, księgowość i tak dalej, ale także – a dla kibiców przede wszystkim – część sportowa. Do moich obowiązków należą więc kwestie kontaktów dziennikarzy z piłkarzami i sztabem szkoleniowym, ale też zainteresowanie przedstawicieli mediów tematami, o których być może nie wiedzieli, a z punktu wiedzenia Śląska byłoby dobrze, gdyby udało się z tą rzeczą dotrzeć do szerszego grona. Podpowiedzenie ciekawego tematu, kiedy coś się dzieje w życiu któregoś piłkarza i warto, żeby się pojawiło w prasie. Aby było o nas głośno.

Ważnym elementem jest również dzień meczowy. Na stadionie jesteśmy wtedy od rana do późnej nocy. Trzeba przygotować obiekt na potrzeby dziennikarzy. Wymogi ekstraklasy dotyczące pracy mediów są bardzo restrykcyjne. To samo dotyczy Liveparku, czyli firmy produkującej sygnał dla stacji telewizyjnych, pracy tychże redakcji, wywiadów przedmeczowych, w przerwie i po końcowym gwizdku.

Zgodnie z przepisami wszystko musi się odbyć w odpowiedniej kolejności i czasie, trzeba to koordynować. Najpierw rozmowy przeprowadza główny broadcaster, czyli Canal +, potem Polsat, następnie inne media posiadające takie prawa, dalej media klubowe i pozostali dziennikarze w strefie mieszanej.

Oczywiście jest też konferencja prasowa, która musi być zorganizowana w konkretnym czasie i odpowiednich warunkach, według określonych przepisów. Wszystko jest ocenianie przez delegata meczowego. Nie ma miejsca na żadną prowizorkę, każdy szczegół musi być na tip-top. Poza tym jesteśmy Śląskiem Wrocław i choćby z tego powodu nic nie może być robione na zasadzie "jakoś to będzie". Wszystko musi być dopięte jeszcze przed meczem na ostatni guzik, nic nie może nas zaskoczyć. Nie może się zdarzyć taka sytuacja, że o czymś zapomnieliśmy albo coś nie działa, bo nie sprawdziliśmy.

Muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony, kiedy dostaję sygnały od przyjezdnych dziennikarzy, że się dobrze pracuje na naszym obiekcie. Dużą wagę przywiązujemy do tego, żeby te warunki były u nas jak najlepsze. Największym wyróżnieniem dla mnie były słowa wrocławskich żurnalistów w Brugii oraz Sewilli o tym, że ludzie z tych klubów mogliby uczyć się od Wrocławia, jak się organizuje mecze. Duży nacisk kładziemy na to, abyście mogli komfortowo pracować, bo przecież to też Wasze miejsce pracy, a poza tym dziennikarze są swego rodzaju pomostem, dzięki któremu docieramy do kibiców.

Jak Ci się pracuje na nowym stadionie?
Mam olbrzymi sentyment do Oporowskiej, podobnie jak wielu innych, którzy spędzili na tych trybunach nawet nie lata, a dekady. Ja też bywałem tam jako kibic, potem dziennikarz, a następnie pracownik klubu. O pewne rzeczy było prościej, bo na mniejszym obiekcie łatwiej można było wszystko zorganizować. Jak czegoś zabrakło, coś się skończyło czy zepsuło, to była kwestia 3 kroków, żeby podejść, przynieść, naprawić.

Nowy stadion jest ogromny i trzeba włożyć więcej wysiłku, by wszystko na nim funkcjonowało jak należy. Ale nie zamieniłbym go na poprzedni. Różnica jest olbrzymia. Jeśli chcemy być w czołówce polskich klubów, prędzej czy później musielibyśmy się przenieść na większy obiekt. Daje on nowe możliwości, jeśli chodzi o komfort pracy mediów, nas organizatorów czy stacji telewizyjnych. Te ostatnie mogą wyprodukować lepszy materiał, ciekawiej pokazać mecz w telewizji.

Oczywiście różnicę czują przede wszystkim kibice, dla których to wszystko robimy. Z każdego miejsca dobrze widać, wszędzie jest się pod dachem. Zawsze miałem olbrzymi szacunek dla fanów z trybuny odkrytej na Oporowskiej, którzy dopingowali bez względu na piekące słońce latem, deszcz jesienią czy śnieg wczesną zimą. Na dłuższą metę jednak tylko z takim nowoczesnym zapleczem możemy osiągać sukcesy.

Ostatnie pytanie, spoza zakresu Twoich obowiązków: na co stać Śląsk w tym sezonie?
Ja jestem optymistą i nie jest to urzędowy optymizm. Naprawdę wierzę w tę drużynę. Przebywam z tymi chłopcami na co dzień, dobrze ich znam. Rozumiem, że kibice mogą czuć rozczarowanie. Tym bardziej że w ostatnich latach przyzwyczailiśmy wszystkich, że poniżej 3 miejsca nie spadamy. Nawet bez tych niedawnych sukcesów 13. miejsce byłoby poniżej naszych oczekiwań.

Sam jestem zły, kiedy cały dzień jesteśmy na stadionie, mnóstwo energii wkładamy w przygotowanie meczu, a na końcu jest kiepski wynik. Gdy jedziemy przez pół Polski, żeby zrobić materiały na klubową stronę internetową ze spotkania wyjazdowego, to po porażce w naszym samochodzie służbowym jest cisza. I tak samo jest w autokarze klubowym. Tym chłopcom bardzo zależy, żeby dobrze grać i dawać radość kibicom. Oni nie przechodzą obok meczu. Czasami po prostu są okresy gorsze, kiedy trzeba zacisnąć zęby i przez nie przejść.

Każdy z nas wie, że ich stać na dużo. Widzieliśmy już, że ta drużyna potrafi dobrze grać w piłkę. Przydarzył się dołek formy, ale ja wierzę, że będzie dobrze. Rzeczywiście trudne zadanie przed nami, żeby awansować do ósemki walczącej o mistrza. Z drugiej strony to kwestia tylko kilku punktów. 2-3 kolejki mogą całkowicie odmienić układ tabeli. A kiedy nam się uda zająć to miejsce w pierwszej ósemce, to potem już wszystko będzie w naszych rękach i nogach. Po podziale punktów straty zostaną zniwelowane.

Przykładem dla nas wszystkich jest Marco Paixao. To nieprawdopodobnie pozytywnie nastawiony człowiek - do życia, do siebie, drużyny, swojego zawodu. On daje pozytywnego "powera" wszystkim w szatni. Odkąd przyszedł, wiele jego przepowiedni się sprawdziło. Marco był przekonany, że wyeliminujemy Brugge. Był optymistą przed meczem z Sevillą i ten jego scenariusz do czerwonej kartki dla Dudu się realizował. Rozmawiałem z nim przed jego wyjazdem na urlop. Powiedział, że po nowym roku będzie lepiej – i ja mu wierzę.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~hhh (2013-12-25 17:25:26)
a czy potrzebni są 2 rzecznicy? śląska mazur i wroclaw2012 burak? jak oszczędności to oszczędności
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41