Nowi i starzy sponsorzy wrocławskiego sportu
Firmy z branż farmaceutycznej, ubezpieczeniowej i budowlanej zostaną współwłaścicielami Śląska. Trzy przedsiębiorstwa wykupią od Miasta 51% akcji spółki. Kim są nowi akcjonariusze WKS-u i co ich łączy z rajcami?
Firmy Hasco-Lek S.A., Inter-System S.A. i Supra Invest S.A. kupią pakiet po 16,88 procent piłkarskiego Śląska Wrocław. Łącznie ta trójka będzie zatem posiadała 50,63 proc. wszystkich udziałów. Za jeden pakiet trzeba zapłacić 1,262 mln zł. Połowa akcji klubu kosztuje dokładnie 3,786 mln zł. Największym akcjonariuszem nadal pozostaje miasto.
Miasto zdecydowało, że pozbędzie się większościowego pakietu akcji pod koniec grudnia, a oferty na zakup trzech pakietów akcji piłkarskiego Śląska można było składać do środy. W sumie wpłacone zostały cztery wadia, ale tylko trzy oferty spełniły wszystkie wymogi formalne. Zainteresowanie zakupem akcji było jednak dużo większe, a zapytania w tej sprawie składały także firmy zagraniczne.
Zgodnie z zapowiedziami Miasto planuje w przyszłości nadal ograniczać swoje zaangażowanie kapitałowe i finansowe w klub, ale jednocześnie chce zachować możliwość podejmowania kluczowych dla klubu decyzji. Będzie też chciało utrzymać większość w Radzie Nadzorczej oraz pozostawić sobie decydujący wpływ na kształt zarządu klubu. Ma to zapewnić jego sprawniejsze zarządzanie.
Media podawały informację, że inwestorem zostanie również Jacek Tarczyński – właściciel firmy z branży mięsnej z Trzebnicy. W klub jednak zainwestuje Supra Invest SA, spółka-córka firmy Supra-Brokers, potentata ubezpieczeniowego. W tej drugiej pracuje Marcin Pietryszyn, brat Roberta, prezesa Wrocław 2012, spółki zarządzającej Stadionem Miejskim. Jak podaje Gazeta Wyborcza, Supra Brokers również obsługuje ubezpieczenie tego obiektu, a jej właściciele mają na nim swoją lożę.
Szefem obu jest Rafał Holanowski, były radny miejski i wojewódzki Prawa i Sprawiedliwości. Absolwent wrocławskich Akademii Medycznej oraz Ekonomicznej, lekarz medycyny, ukończył także studia podyplomowe z Zarządzania Zakładem Opieki Zdrowotnej.
W jego firmie są zatrudnione Mirosława Stachowiak - Różecka (szefowa klubu PiS w radzie miejskiej) oraz radna Anna Szorec (również PiS), siostra Holanowskiego.
Przędsiębiorstwo Budowlane Inter-System SA od pewnego czasu współpracuje z miastem przy wielu inwestycjach. Wygrał przetarg na budowę pierwszego w Polsce i największego w Europie Afrykarium-Oceanarium. Buduje też dla miasta Narodowe Forum Muzyki. Wcześniej zrealizował kilka dużych inwestycji, w tym m.in. rozbudowę budynków wrocławskiego urzędu miejskiego, modernizację Sukiennic, Teatru Lalek, Muzeum Miejskiego.
Z całej trójki tylko Hasco-Lek już wcześniej inwestował w sport. To firma farmaceutyczna z wyłącznie polskim kapitałem. Prezesem i właścicielem jej jest Stanisław Han, wcześniej związany był m.in. z wrocławskim żużlem. W latach 2006-2010 sponsorował indywidualnego mistrza świata Jasona Crumpa, który wówczas jeździł we wrocławskim klubie i reklamował... środek na potencję.
Firma była też sponsorem tytularnym Maratonu Wrocław oraz innych imprez biegowych i turystycznych. Han ma dobre relacje z magistratem. Jest też bliskim przyjacielem Włodzimierza Patalasa, sekretarza urzędu i jednocześnie członka rady nadzorczej Śląska Wrocław.
Jak podaje Gazeta Wrocławska to nie jedyni chętni na akcje WKS-u. Już teraz chęć zakupu pakietu niespodziewanie zgłosiła brytyjska firma. Spóźniła się jednak. W tym przetargu obowiązywała bowiem zasada, "kto pierwszy, ten lepszy". Jednak Brytyjczycy mają wrócić do rozmów za kilka miesięcy. Śląskiem zainteresowana jest też pewna niemiecka firma. Rozmowy trwają od kilku miesięcy, ale urzędnicy wzbraniają się przed ujawnieniem, na jakim znajdują się etapie.
- Za wcześnie, żeby mówić, ile nowi wspólnicy będą płacili na klub, ale cały czas podtrzymujemy stanowisko, że 16 mln złotych, jakie gmina przewidziała w 2014 roku na zabezpieczenie funkcjonowania Śląska Wrocław to kwota maksymalna. Od początku staraliśmy się, żeby odciążyć miejski budżet i żeby na klub poszło jednak mniej samorządowych pieniędzy, niż deklarowana kwota. Zaproszenie do współpracy trzech nowych współwłaścicieli nam to umożliwia – powiedział Przeglądowi Sportowemu Patalas.
Wejście do spółki nowych akcjonariuszy nie pociągnie za sobą zmian personalnych w zarządzie, który ma pracować w dotychczasowym, dwuosobowym składzie. Trzej prywatni współwłaściciele będą natomiast reprezentowani w radzie nadzorczej.
Docelowo miasto chce całkowicie sprywatyzować klub, ale prezydent Rafał Dutkiewicz zapowiada, że gmina ma zachować „złotą akcję”, dającą prawo wpływu na kluczowe decyzje dotyczące działalności spółki (m.in. możliwość wetowania decyzji o zmianie nawy, herbu czy siedziby Śląska).