Paixao zaczyna od hattrick-a

11.01.2014 (14:01) | autor : artur | skomentuj (9)


Kolejny raz w trakcie przygotowań przedsezonowych WKS zmierzył się w meczu sparingowym z wrocławską Ślęzą i wygrał 4:0. Całkiem licznie zebrani kibice byli świadkami nudnego spotkania do 67. minuty, kiedy to wynik otworzył Marco Paixao, strzelec hattrick-a tego dnia. Szczególnie pierwsza połowa rozgrywana była w bardzo słabym tempie. Druga to zupełnie inny skład i dzięki grze m.in. Patejuka, Dankowskiego i przede wszystkim Marco Paixao mecz wyglądał lepiej.
Mieliśmy okazję obserwować poczynania testowanych graczy – Sato i Pawłowski zagrali po 45 min, a Hateley pełne spotkanie.



 

Do przerwy usypiające tempo gry z obu stron i bezbramkowy wynik. Po zespole grającym 3 poziomy wyżej od przeciwnika należało oczekiwać znacznie więcej. Pojedyncze akcje próbowano rozgrywać lewym skrzydłem z wykorzystaniem wrzutek Dudu, ale żadna z nich nie przyniosła zamierzonego efektu.
Gra nabrała tempa dopiero w okolicach 35 minuty. Blisko pokonania Gąsiorowskiego był Mila, który podciął piłkę nad bramkarzem, jednak obrońca Ślęzy wybił ją z linii bramkowej.
3 minuty później analogiczną sytuację miał Sato, wywalczył piłkę i posłał ją obok bramkarza drużyny przeciwnej, jednak Przystalski ponownie wybił ją tuż przed bramką.

Testowany Tom Hateley został ustawiony na pozycji defensywnego pomocnika w parze ze Stevanoviciem. Nie wyróżnił się niczym szczególnym poza jednym silnym strzałem, niestety w plecy przeciwnika. Większość swojego występu 1. połowie grał dość asekuracyjnie, choć miał też dwa celne crossowe podania do Mili.
Drugi z obserwowanych graczy, 22-letni Japończyk Sato, wystąpił na prawym skrzydle. Nie wyróżniał się na tle 3-ligowej Ślęzy niczym, oprócz jednej akcji sam na sam pod koniec pierwszej połowy.
Na lewym skrzydle zagrał Paweł Uliczny, lecz pomimo sympatii do wrocławskiej młodzieży ciężko napisać o jego występie coś pozytywnego. Zagrał na poziomie pozostałych pomocników Śląska. Dobrze za to pokazał się 19-letni Adamec, który zagrał na środku obrony razem z Grodzickim, rozbijając pojedyncze próby ataków Ślęzy. Jak na tak młodego zawodnika trzeba podkreślić jego dobre ustawianie się i grę ciałem – ofensywni gracze rywala odbijali się od Czecha niczym hokeiści od bandy.

W drugiej połowie kompletna zmiana składu – w Śląsku pojawiło się 10 nowych zawodników, na placu gry został Hateley, którego Levy przesunął na prawą obronę. Szansę pokazania się dostali m.in. Gavish, Fedyna, Misik, Dankowski i testowany bramkarz Wojciech Pawłowski.
Niestety wprowadzeni na boisko zawodnicy z początku dostosowali tempo gry do poprzedników i mecz oglądało się z niemałą dawką bólu. Raził brak pomysłu na rozegranie. Był to pierwszy sparing w tym roku, jednak zawodnicy grają ze sobą nie od wczoraj i zmarznięci kibice oczekiwali więcej.

W 58. minucie ciekawą akcję lewą stroną miał Patejuk, uderzył celnie, niestety w Salamagę. Do wysoko lecącej piłki dopadł Paixao, ale strzelił głową nad poprzeczką.
Chwilę później Dankowski miał ciekawą akcję, nabiegając na piłkę prawym skrzydłem uderzył po krótkim rogu, ale minimalnie obok słupka. W 66. minucie Paixao, po wrzutce Dankowskiego, wygrał pojedynek w powietrzu w polu karnym Ślęzy i wyłuskaną piłkę posłał do siatki rywala. Kolejna akcja i Portugalczyk ponownie strzelił dla WKS-u, tym razem pokazał kolegom z zespołu jak wykorzystywać sytuacje jeden na jednego.

Końcówka meczu dała nam zadośćuczynienie za wcześniejsze 80 minut, zobaczyliśmy grad akcji ofensywnych. Ciekawy rajd lewą flanką przeprowadził Ostrowski kończąc soczystą wrzutką na głowę Paixao, jednak tym razem Salamaga był górą. Kilka minut później minimalnie nad poprzeczką znów uderzał nasz najlepszy strzelec. Krótko po wznowieniu gry Marco trafia trzeci raz do siatki Ślęzy – tym razem technicznym strzałem piętką.
Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego dobrze w polu karnym ustawił się Dankowski i strzelił bramkę ustalając tym samym wynik na 4:0.

Trudno ocenić grę Pawłowskiego, ponieważ wychowanek Lechii nie miał w zasadzie żadnej pracy poza jednym słabym strzałem z ostrego kąta, który odbił nogami.
Tom Hateley w drugiej połowie zagrał poprawnie w defensywie, ale wciąż grał dość asekuracyjnie sporadycznie włączając się do akcji ofensywnych na prawej flance. Miał też całkiem sporo niecelnych zagrań.

Wrocławska młodzież, poza Dankowskim, też raczej nie będzie zbawieniem w nadchodzącej rundzie. Fedyna był kompletnie niewidoczny, Misik pokazywał się do gry, ale był bardzo nieskuteczny. Jedynie Dankowski wielokrotnie rozgrywał akcje prawym skrzydłem, próbował rozegrań z partnerami i oddał kilka strzałów. Brakowało mu ewidentnie zgrania z kolegami z drużyny i doświadczenia. Efektem jego dobrej gry była bramka w 90. minucie. Może być on alternatywą dla bardzo słabego pod koniec jesieni Plaku.



Śląsk Wrocław – Ślęza Wrocław 4 : 0 (0 : 0)

Strzelcy: Paixao 67’, 69’, 87’, Dankowski 89’

Składy drużyn:
Śląsk Wrocław:(stroje: zielone) I połowa: Kelemen - Socha, Grodzicki, Adamec, Dudu - Hateley, Stevanović, Sato, Uliczny, Mila, Cetnarski Trener: Stanislav Levy
Ślęza Wrocław:(stroje: żółto-czerwone) I połowa: Gąsiorowski - Zieliński, Ożga, Przystalski, Stawowy - Kątny, Flejterski, Niewiadomski, Bohdanowicz, Brusiło, Rajter Trener: Grzegorz Kowalski


Śląsk Wrocław: II połowa: Pawłowski - Hateley, Gavish, Kokoszka, Ostrowski - Dankowski, Hołota, Misik, Fedyna, Patejuk - Paixao
Ślęza Wrocław: II połowa: Salamaga, Molski, Wyglądacz, Leśniarek, Szymański, Celuch, Dorobek, Szydziak, Mikuśkiewicz, Góral, Jakóbczak

Sędzia: Kornel Paszkiewicz (KS Wrocław)



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
Vitto (2014-01-12 11:41:27)
Jest ktoś w stanie przeszkodzić Legii Warszawa w zdobyciu mistrzostwa? Wywiad z Valencią

- Wydaje mi się, że ciężko komukolwiek będzie zagrozić Legii. To świetnie zarządzany klub. Nie oszczędza, a wręcz przeciwnie, cały czas inwestuje w zespół. Idzie pełną parą naprzód. Jeżeli ktoś ma wygrać ligę, to niech to będzie Legia, bo jest się, od kogo uczyć. Poza tym z polskich klubów ma chyba w tej chwili największe szanse zaistnieć w Europie, co może pomóc całej naszej piłce. Pozostałe zespoły mogą bić się o srebro i brąz.
~prezes (2014-01-12 10:57:14)
A czemu mistrz Plaku nie gral?
~mj (2014-01-11 22:59:06)
Niesetety, wyglada na to, ze to jest cala prawda o wroclawskich starcach, ktorzy nie daja sobie rady nawet z trzecioligowcem.

Poważnie, dopieprzanie się Ulicznego czy Misika, gdy Valencia i Dado grają jeszcze gorzej, jest zabawne. Starych psów sztuczek nie nauczysz...
nuanda (2014-01-11 22:48:37)
Byłem na dzisiejszym meczu i mam kilka spostrzeżeń:
1. Bardzo fajnie zobaczyć znów Oporowską tętniącą życiem, widać, że Wrocławianie stęsknili się za meczami Śląska, a może byli po prostu ciekawi testowanych grajków i młodzieży z zaplecza...tak czy inaczej miło było zobaczyć tyle rodzin na sparingu przy Oporowskiej przy fajnej pogodzie. Tym bardziej nie rozumiem tych momentów gdy z trybun leciały śmiechy i szydery wobec naszych grajków, no cóż taka mentalność, nic nie poradzisz.
2. Ogólnie zgadzam się z treścią artykułu z dwoma zastrzeżeniami:
-Uliczny grał całkiem dobrze (szczególnie na tle niemrawej 1 połowy) i razem z Dankowskim powinien dostać szansę w pierwszym zespole, być może również Misik (wszyscy trzej prezentują się nieźle, nie odstają od reszty a momentami przewyższają "gwiazdy" 1 zespołu ambicją i zaangażowaniem a i w sytuacji zaciskania pasa finansowego wydaję się to być oczywistym rozwiązaniem dla zalepienia paru dziur w składzie meczowej 18-stki)
-Adamec się pokazał owszem ale z jak najgorszej strony. Oprócz warunków fizycznych on nie ma nic a i z tych warunków często nie potrafi dobrze skorzystać. Przykład: jego gra głową w polu karnym przeciwników...i/lub "przerywanie" akcji w środku pola gdy wywraca wszystkich dookoła i na końcu nie trafia w piłkę...
3. Brytol wydaje się miałki, zarówno na def. pomocy jak i na boku obrony choć na tej drugiej pozycji wyglądał nieco lepiej ale może to tylko wrażenie z ogólnie lepszej postawy w 2 poł. a może po prostu szeregu anonimowych grajków testowanych przez Ślęze w 2 połowie...
4. Japońcowi dałbym szanse, jest mały ale szybki, zadziorny, niezły technicznie, kilka razy trochę zamieszał z przodu, widać, że piłka mu nie przeszkadza a jak złapie trochę formy to kto wie...przyda nam się taki "wiater" na skrzydle jakim miał być Plaku...
5. Przykro było patrzeć jak gaśnie Ostry, widać, że mu nie służy świadomość tego, że jest na wylocie. Większość jego zagrań było pod nogi przeciwników, dobrze, że raczej na połowie Ślęzy przy wyprowadzaniu ataku a nie w obronie ale i tak żałośnie to wyglądało...
6. osobna sprawa: Kokoszka. Jeden z dwóch gości, którzy rzeczywiście pokazali różnicę lig, poziomów i klasy jaka dzieli (w teorii i praktyce) oba zespoły. Jedyny prawdziwy obrońca w tej drużynie, siła spokoju i ani ćwierć błędu, zarówno w destrukcji jak w i inicjowaniu akcji ofensywnych, klasa. I póki co Śląsk nie korzysta z możliwości jednostronnego przedłużenia umowy...wiem, wiem oszczędności i namawianie do zmniejszenia pensji...i pewnie skończy się na płaczu i zgrzytaniu zębami gdy ktoś nam go sprzątnie, jak przy niesławnej historii z Jodłowcem...a my zostaniemy z odbitymi jak od kalki "nieruchawymi czołgami" Grodzikiem, Gavishem i Adamcem, co to ani spokoju w defensywie ani rozegranie piłki do przodu zespołowi nie dadzą (solidny przerywacz Mario to dużo za mało, a i tak kontuzjowany)
p.s. drugim, który udowodnił różnicę klas był Paixao ale to oczywista oczywistość jak mawiał klasyk:)
Sorki za rozwlekłość ale nazbierało mi się tego, widać też się stęskniłem za naszymi kopaczami a jeszcze ta Oporowska...:)
~TONYpalenia (2014-01-11 16:53:19)
I jak wypadł ten Japończyk i Angol ? będzie coś z nich czy drewno?
~Prorok (2014-01-11 15:08:01)
Byliście na meczu? Okej Fedyna i Uliczny słabo ale Misik i Dankowski zdecydowanie na plus.
Na pewno nie gorzej niż niektóre nasze gwiazdy.
~RiN (2014-01-11 14:55:15)
Alex dobrze prawisz, ale znów za jakiś czas znafffcy będą wołać "dawać młodych do składu", "czemu Levy ich nie wpuszcza". Chyba, że ktoś powie, że na podstawie jednego meczu nie można ich oceniać? Tylko, że grając w rezerwach też nie brylują w tej III lidze.
~Alex DeLarge (2014-01-11 14:21:01)
"Wrocławska młodzież, poza Dankowskim, też raczej nie będzie zbawieniem w nadchodzącej rundzie. Fedyna był kompletnie niewidoczny, Misik pokazywał się do gry, ale był bardzo nieskuteczny"

"Na lewym skrzydle zagrał Paweł Uliczny, lecz pomimo sympatii do wrocławskiej młodzieży ciężko napisać o jego występie coś pozytywnego."

Niesetety, wyglada na to, ze to jest cala prawda o wroclawskiej mlodziezy, ktorzy nie daja sobie rady nawet z trzecioligowcem.
~gruby (2014-01-11 14:11:24)
Jedynastka z pierwszej połowy powinna płacić kary za takie mecze, oprócz Mariana bo wybronił sam na sam...
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41