Przedstawiamy rywala: Razem z nami weszli do ligi i pucharów
Gaz Metan Mediasz niemal całą swoją historię spędził w drugiej lidze. To drużyna, która identycznie jak Śląsk powróciła do ekstraklasy w 2008 r. i świetnie radziła sobie w eliminacjach do Ligi Europejskiej przed 3 laty. W przeciwieństwie do wrocławian był to jednak największy sukces tego rumuńskiego klubu. Inaczej niż poprzedni sparingpartnerzy WKS-u plasuje się raczej w środkowych rejonach tabeli, ale gra w znacznie silniejszej lidze. Początek sparingu dziś o godzinie 14.30 polskiego czasu w tureckim Beleku.
Mediasz to niespełna 50-tysięczna miejscowość w Siedmiogrodzie, przed pierwszą wojną światową zamieszkała głównie przez Niemców. Jest miastem partnerskim Głogowa. Klub założono w 1945 r., choć już w okresie międzywojennym miejscowe zespoły występowały na drugim szczeblu rozgrywek.
Pod nazwą Karres ekipa w pierwszych powojennych rozgrywkach wywalczyła promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej. W niej jako CSM zajęła 11. pozycję (na 16 startujących). Od kolejnej edycji mistrzostw nazywała się już Gaz Metan, lecz została zdegradowana. Następnie grała rok z szyldem Partizanul, potem Flacara, zaś od 1956 r. Energia. Do obecnej marki powrócono w następnym sezonie, lecz po 4 latach znów na krótko przybrano skrót CSM.
Jako Flacara klub ten dotarł do finału Pucharu Rumunii, w którym przegrał po dogrywce ze Steauą (1951). Nie licząc sezonów 1972/73, 1976/77 oraz 1992/93 drużyna rywalizowała na drugim szczeblu rozgrywkowym. W 2000 r. powrócił po 51-letniej przerwie do elity. Tym razem na krótko. Drugie podejście było bardziej udane.
Nafciarze rywalizują w Liga I nieprzerwanie od 6 lat. Jako beniaminek uniknęli spadku jedynie w wyniku wykluczenia Argeşu Piteşti. W 2011 r. również kuchennymi drzwiami dostali się do europejskich pucharów. Plasując się zaledwie na 7. pozycji skorzystali nie tylko ze świetnego rankingu Rumunii oraz pucharowego triumfu Steauy, ale także z nieprzyznania licencji wicemistrzom, Politehnice.
Pucharowa przygoda trwała aż 3 rundy. Dokładnie te same, w których grał wówczas dzielnie walczył Śląsk. Po wyeliminowaniu fińskiego Kuopio, nieoczekiwanie piłkarze z Mediaszu pokonali po rzutach karnych czołową niemiecką jedenastkę, Mainz. Wreszcie tego samego dnia, kiedy wrocławianie żegnali się z Europą w oddalonym o 300 km Temeszwarze, Gaz Metanowi zabrakło jednej bramki do odrobienia strat w dwumeczu z Austrią Wiedeń (1:3 i 1:0).
Kolejne sezony nie były już tak udane. W obecnym nasz sparingowy rywal okupuje 8. pozycję z dorobkiem 27 punktów w 19 meczach. Na ten bilans składa się 7 zwycięstw, 6 remisów i tyleż porażek. Drużyna zdobyła 23 gole tracąc jednego mniej. W Pucharze Rumunii odpadła w 1/8 finału i do miejsca potencjalnie dającego start w eliminacjach do Ligi Europejskiej traci 7 oczek.