Wypowiedzi piłkarzy Ruchu
Poniżej prezentujemy wypowiedzi piłkarzy Ruchu Chorzów Marka Zieńczuka i Łukasza Surmy po wygranym 3:2 meczu wyjazdowym ze Śląskiem Wrocław.
Łukasz Surma (Ruch Chorzów): Byliśmy w tym meczu zespołem lepszym, jednak końcówka w naszym wykonaniu była dość słaba. Przez pierwsze 70 minut realizowaliśmy to co sobie założyliśmy w szatni, wszystko nam na boisku wychodziło, udało się nie wpuszczać zawodników Śląska na naszą połowę. To nie była tylko obrona ale i szybkie kontry, utrzymywanie się przy piłce oraz nękanie obrońców przeciwnika i stąd wynik 3:0. Natomiast wnioski musimy wyciągnąć jeśli chodzi o ostatnie 20 minut – zrobiło się nerwowo i źle się to mogło skończyć. Od pierwszej minuty udało nam się grać szybko, dokładnie, chociaż broniliśmy się na własnej połowie to szybko przenosiliśmy grę pod bramkę przeciwnika i zmuszaliśmy obrońców to popełniania błędów. Udało nam się zatrzymać Sebastiana Milę, zagrywał bardzo mało piłek do napastników, odcięcie go od gry było kluczem do zdominowania środka pola.
Marek Zieńczuk (Ruch Chorzów): Mamy nadzieję pójść za ciosem i w następnym meczu z Widzewem dołożyć kolejne trzy punkty. Nie składamy żadnych deklaracji odnośnie walki o puchary. Myślimy o każdym kolejnym spotkaniu, jesteśmy trochę kopciuszkiem w górnej połowie tabeli, ale odpowiada nam ta rola, atakujemy z „przyczajki” i oby szło tak dalej. Zawsze przed meczami poświęcamy sporo czasu stałym fragmentom gry i dzisiaj szczególnie to zagrało. Mamy Maćka Jankowskiego, który bardzo wysoko wychodzi w powietrze, dzisiaj skorzystał z tego atutu i był nie do zatrzymania dla obrońców. Kibice byli dzisiaj naszym „12 zawodnikiem”, bardzo nam pomogli i pokazali, że Chorzów zasługuje na nowy stadion, gdzie atmosfera byłaby niesamowita.