Prasówka: Nikt nie jest nietykalny

02.03.2014 (01:07) | autor : FPP | skomentuj (0)

Informacje o przygotowaniach zespołu do meczu z Cracovią zostały przyćmione przez piątkowe decyzje o zmianie kapitana zespołu i rady drużyny.



 

Gazeta Wyborcza pisze, że legendarny piłkarz, a obecnie trener WKS-u zdecydował się na krok, którego nie śmiali zrobić jego poprzednicy.
Mila kapitanem Śląska był w trakcie wszystkich największych sukcesów zespołu: mistrzostwa Polski, wicemistrzostwa Polski czy gry w europejskich pucharach. Zawodnik nazywał wprawdzie siebie żołnierzem trenera Ryszarda Tarasiewicza, ale cenili go także Orest Lenczyk i Stanislav Levy, którzy nigdy nie zmienili jego roli w zespole. Zrobił to dopiero Pawłowski.

Decyzji nowego szkoleniowca Śląska nie sposób nie wiązać jednak z tym, co ostatnio działo się wokół drużyny. Wraz z odejściem trenera Levego zaczęły wyciekać informacje o istnieniu w zespole grupy "imprezowo-rozrywkowej". Dodatkowo, jak ujawnił wrocław.sport.pl, piłkarze Śląska chcieli wynegocjować z prezesem Pawłem Żelemem dodatkową premię za wejście do pierwszej ósemki. Prezes tę propozycję odrzucił.

Przegląd Sportowy dodaje, że nie był to zabieg skierowany ad personam w stronę rozgrywającego wrocławian.
Postawienie na niego (Marco), ale też na Pawelca i Hołotę w radzie drużyny wygląda jednocześnie na symboliczne wotum nieufności wobec starej gwardii. Dotychczas w radzie drużyny zasiadał m.in. kolega Mili Przemysław Kaźmierczak. Pawłowski nie odsuwa od składu, nie wyrzuca do rezerw, ale już na wstępie wysyła wyraźny sygnał: skoro nie ma problemu z odarciem z opaski słabo grającego Mili, to nikt nie jest nietykalny.

Dla tego tytułu wypowiada się również Romuald Szukiełowicz, były trener Śląska oraz Sebastiana Mili w Lechii Gdańsk:

Ostatnio dochodzi do mnie tyle informacji o tym, co się dzieje w szatni Śląska, że nic mnie nie zdziwi. Znając Tadka, nie jest to machanie szabelką na pokaz, tylko decyzja mająca mocne podstawy merytoryczne. Pawłowski to osoba o wysokich zdolnościach interpersonalnych, świetny psycholog. Na dodatek sam był w przeszłości liderem szatni i kapitanem Śląska.

FanŚląsk również zauważa psychologiczną stronę całego zamieszania.
„To jest mój indywidualny wybór i nie dyskutuję o tym.” Te słowa trenera świadczą o tym, że nie jest jakąś ślamazarą. Wie czego chce, bierze na siebie odpowiedzialność i nie ma zamiaru „dyskutować nad kwestiami spornymi”. Kwestii spornych nie ma, bo on, Pawłowski, mówi jak ma być. Koniec, kropka. Tak trzymać!

Z kolei strona Kibiceslaska.pl wyraża zadowolenie z odebrania kapitańskiej opaski środkowemu pomocnikowi.
Mowa tu przede wszystkim o kapitanie Sebastianie Mili, który nie widział nic złego w tym, że jednego z wywiadów udzielił w dresie… hiszpańskiej Valencii. Jak się okazuje nie tylko kibice uznali, że podobny czyn nie przystoi kapitanowi tak dużego klubu, jakim jest nasz Śląsk.

***
Trener Śląska rzucił enigmatycznie, że w Krakowie zadebiutuje dwóch zawodników. Słowa te uruchomiły lawinę spekulacji na temat wyjściowej jedenastki wrocławian. Gazeta Wrocławska jest przekonana co do słowackiego nabytku, a na drugim miejscu stawia na nowego Czecha w zespole.

Robert Pich to raczej bardziej skrzydłowy lub zawodnik, który mógłby spełniać rolę piłkarza grającego tuż za napastnikiem. Dlatego ta opcja wydaje się bardziej prawdopodobna. Na dodatek Pawłowski przyznał, że przeciwko Cracovii na boisko wyjdzie dwóch z czterech nowo pozyskanych zawodników (wszyscy są uprawnieni do gry). Do ofensywnej dwójki Pich-Paixao może dołączyć Sylwester Patejuk lub Kamil Dankowski.

Jeśli pierwszym będzie Pich, to drugim zapewne Lukas Droppa. Nieoficjalnie Czech zbiera dobre recenzje, a na dodatek w drugiej linii na skutek kontuzji rywalizacji nie ma zbyt wielkiej. Wyłączeni są przecież Tomasz Hołota, Przemysław Kaźmierczak i Sebastian Mila. Zostaje zatem trójka Droppa, Hateley, Stevanović. Mateusza Machaja odrzucamy, bo byłby w tej sytuacji trzecim "nowym" w pierwszej jedenastce.

Sport.pl przedstawia wszystkich nowych graczy zespołu i obszernie analizuje wszelkie ewentualności.
Droppa to zawodnik, który nie rozpali wyobraźni wrocławskich kibiców. Typowy wyrobnik od destrukcji, umiejętnie doskakujący do przeciwnika i zabezpieczający linię obrony.

(Machaj) Gdy wchodził do pierwszego składu Lechii, wiele mówiono o jego inklinacjach do gry ofensywnej - strzałach z dystansu, dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry czy indywidualnych rajdach. (...) To ujawniło jego wady w grze defensywnej, kiepski odbiór i błędy w ustawieniu. (...) Zaletą jest to, że Machaj chętnie schodzi do boków, wspiera skrzydłowych i jest bardziej ruchliwy od Kaźmierczaka czy Stevanovicia.

(Calahorro) Zdecydowanie Hiszpan byłby bardziej pomocny w środku obrony. Dobrze gra w powietrzu, lepiej się ustawia i dobrze wyprowadza piłkę z defensywy. Na pierwszym treningu Tadeusza Pawłowskiego był jednak ustawiany jako środkowy pomocnik, gdzie szybko pokazał pewną elegancję w poruszaniu się z piłką, jej kontroli i podaniach.

Bez wątpienia najciekawszym transferem Śląska jest Robert Pich z MSK Żiliny - to piłkarz, którego wrocławianom dotąd brakowało. Nie tyle kreator sytuacji, ale drybler, często schodzący do środka boiska z lewego skrzydła, potrafiący efektownie wykończyć akcję. Bez wątpienia lepiej radzi sobie w indywidualnych pojedynkach od Patejuka, jest też bardziej przebojowy od Plaku i od obydwu groźniejszy w polu karnym rywala. Jeśli do końca lutego również Flavio Paixao zostanie zatwierdzony do gry w Śląsku, drużyna dosłownie odzyska skrzydła.

W wywiadzie dla Gazety Wyborczej Pawłowski odkrywa, czym będzie się kierował przy wyborze wyjściowego składu.
Być może przy doborze zawodników do jedenastki trzeba zachować więcej balansu: zwrócić uwagę właśnie na ich charakterystykę. Wiadomo że nie każdy gracz jest sprinterem, ale wówczas muszą na niego pracować inni. Jednego wolniejszego w składzie da się schować. Jeśli jest ich więcej, robi się problem.

Kwestie pozasportowe zdają się schodzić przy tym na dalszy plan.
Dopóki ja albo ktoś z zarządu nie udowodnimy piłkarzom niewłaściwego prowadzenia się, to nie chcę zajmować się plotkami. Na pewno nie zacznę prowadzenia drużyny od pytania znajomych we Wrocławiu, jak prowadzi się zespół. Widzę chłopców na treningu, potrafię ocenić, czy ktoś jest przygotowany do zajęć czy nie.

W szerszej perspektywie trener chce wpoić zawodnikom zbiór ważnych zasad.
Właśnie piszę 10 przykazań dla piłkarzy. Przykłady: gramy jak najprościej, piłka nożna jest prostą grą, tylko my ją nadmiernie komplikujemy. Gramy dużo prostopadłych piłek, nimi zdobywa się teren. Zwracamy uwagę na jakość pierwszego podania i pierwszego kontaktu z piłką. Piłka na ziemi jest pod kontrolą, piłka w powietrzu nie. Utrzymujemy się przy piłce - niech biega za nią przeciwnik, a nie my. Być może to wydają się oczywistości, ale czasem piłkarz się na nich nie koncentruje. Gra, bo gra. Ja brak tego widzę niemal od razu, bo pracowałem z młodzieżą i zwracam uwagę na szczegóły.

Legenda Śląska stawia na konstruktywne myślenie.
Na pewno po meczu będziemy robić analizy, podczas których opowiemy sobie o tym, co było źle. Taka analiza powinna jednak zajmować od trzech do pięciu minut. O pozytywnych momentach powinno się zaś mówić przynajmniej kwadrans.

***
Gazeta Wyborcza ujawnia skandaliczne zachowanie członków starej rady drużyny.
Śląsk jest największym rozczarowaniem sezonu, ale piłkarze chcieli, aby klub wypłacił im specjalną premię finansową za awans do czołowej ósemki ligi. Zespół niszczy nie tylko kryzys sportowy. Osłabia go również marazm mentalny. Część zawodników nie wiąże ze Śląskiem swojej przyszłości i dogrywa już tylko ten sezon do końca. Na boisku brakuje im waleczności, agresji. Problemem Śląska są również podziały w szatni, w której rządzi grupa imprezowo-bankietowa. Wszystko to przekłada się na wyniki - a są one fatalne.

Z dwóch niezależnych, wiarygodnych źródeł otrzymaliśmy wiadomość, że kilka dni temu drużyna wydelegowała dwóch swoich przedstawicieli, którzy domagali się od zarządu specjalnej premii za awans do czołowej ósemki. Zawodnicy mieli podkreślać, że będzie to rodzaj finansowej motywacji w walce o czołową ósemkę. Z naszych informacji wynika, że szefowie klubu bezwzględnie odrzucili propozycję piłkarzy.

Zdaniem gazety wyjściem z sytuacji jest dyscyplina.
Przed Pawłowskim trudne zadanie - musi zdyscyplinować szatnię, opanować kryzys i zaprowadzić swoje porządki, pokazując, kto rządzi w drużynie. W dużej mierze od tego, czy nowemu szkoleniowcowi uda się to uczynić, zależeć będzie przyszłość zespołu.

W tle pojawiają się również kłopoty finansowe.
Śląsk jeszcze w marcu będzie musiał wyrównać zaległości.
Do uregulowania jest premia do podziału dla całego zespołu za zajęcie trzeciego miejsca w minionych rozgrywkach oraz jedna pensja z tego sezonu. W sumie ponad 2 mln zł. W ciągu miesiąca należność trzeba wypłacić lub dojść do porozumienia z graczami. 30 marca mija termin złożenia pierwszej partii dokumentów potrzebnych klubowi do otrzymania licencji na grę w ekstraklasie w nowym sezonie.

***
Fakt relacjonuje ostatnie chwile w Polsce dotychczasowego trenera.
Podczas gdy drużyna przygotowuje się do walki o utrzymanie, ludzie, którzy sprowadzili ją niemalże na dno, są w świetnych humorach. Stanislav Levy (56 l.) wykorzystał ostatnią noc we Wrocławiu, by pożegnać się ze swoimi byłymi pracodawcami. (...) W nocy z czwartku na piątek czeski trener spotkał się ze zdymisjonowanym prezesem Śląska Piotrem Waśniewskim (39 l.) i byłym dyrektorem sportowym Krzysztofem Paluszkiem (49 l.).



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
Nie skomentowano jeszcze tego newsa.
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41