Co słychać u rywala: Najgorsi u siebie
W obecnym sezonie ekstraklasy nigdzie tak łatwo się nie wygrywa jak przy Kałuży. Cracovia na własnym stadionie poniosła już 6 porażek i straciła aż 20 goli. Drużyna beniaminka dość dobrze sobie radziła jesienią. Wiosnę rozpoczęła jednak podobnie jak Śląsk od dwóch porażek i osunęła się w tabeli na 10. miejsce. Nad wrocławianami ma sześciopunktową przewagę.
Wojciech Stawowy wprowadził krakowian po rocznej karencji do najwyższej klasy rozgrywkowej. Od tej pory zespół wywalczył już 8 punktów więcej niż w sezonie 2011/12, kiedy spadał z ligi, a WKS sięgał po tytuł. We Wrocławiu Pasy uległy wówczas 0:3, jesienią u siebie 0:1. Jednak pół roku temu piłkarzom z Krakowa udało się po raz pierwszy w historii ograć Śląsk na jego terenie. Pod nieobecność pauzującego za kartki Mariusza Pawelca goście triumfowali na Stadionie Miejskim aż 3:0.
Dublet zaliczył wówczas Burundyjczyk Saidi Ntibazonkiza, który wraz z kontuzjowanym obecnie Dawidem Nowakiem jest najskuteczniejszym strzelcem w ekipie. Obaj uzyskali dotąd po 7 goli. Trzecie trafienie we wrocławskiej potyczce dołożył Marcin Budziński, ale i on nie wybiegnie dziś na murawę z powodu niedawno przebytej operacji. Natomiast za kartki pauzować musi Damian Dąbrowski. W ostatnim dniu okienka transferowego klub dokonał ciekawego ruchu kontraktując byłego piłkarza Olympiakosu Pireus, Janisa Papadopoulosa.
Cracovia z dorobkiem 30 oczek plasuje się obecnie tuż za czołową ósemką ligi. Wygrana w dzisiejszym spotkaniu zapewni jej powrót do górnej połowy tabeli. Zespół gra w kratkę. Potrafił wygrać 4 razy z rzędu. W ostatnich 3 spotkaniach poniósł jednak same porażki, kolejno z Legią w Warszawie (1:4) na zakończenie ubiegłego roku, Zawiszą Bydgoszcz u siebie (0:2) oraz z Wisłą przy Reymonta (1:3). W tabeli rundy rewanżów nasz dzisiejszy rywal znajduje się tuż nad WKS-em, zdobył w 8 potyczkach 7 punktów.
Przed własną publicznością Pasy odniosły tylko 4 wygrane, a ponadto zremisowali w derbach Krakowa (1:1). Goście na ich boisku strzelili już 20 bramek. Sztuka ta nie udała się jedynie Zagłębiu Lubin, które uległo 0:2. Rekordowo wysokie zwycięstwo odniósł za to Lech Poznań wygrywając aż 6:1. Łącznie krakowianie mają aż 11 porażek, więcej ponieśli tylko lubinianie i Widzew Łódź.
W jedenastce Stawowego występuje obecnie dwóch byłych wrocławian. Mateusz Żytko to wychowanek Śląska. Rozegrał w barwach naszego klubu 52 mecze w latach 2000-03, z czego 18 w ekstraklasie. Zawodnik ten ma za sobą pauzę w meczu z Wisłą z powodu ósmej żółtej kartki w tym sezonie. Z kolei Adam Marciniak grał we Wrocławiu wiosną 2008 zaliczając 8 meczów i przyczyniając się do awansu. Obaj są obrońcami.
Przewidywany skład: Pilarz – Kuś, Nykiel, Żytko, Marciniak – Bernhardt, Szeliga, Danielewicz, Štraus, Ntibazonkiza - Boljević