Pawłowski: Na boisku wystąpił zespół
Tadeusz Pawłowski: Uważam, że mecz był na dobrym poziomie. Dwie drużyny były bez zwycięstwa. Na pewno to wprowadziło sporo nerwowości. W I połowie Cracovia miała 2-3 dobre sytuacje, przy których Kelemen się świetnie zachował. My też ruszyliśmy do przodu w porównaniu z ostatnim spotkaniem. Spodobało mi się, że na boisku wystąpił zespół, z czym mieliśmy ostatnio kłopoty. Podobała mi się w naszym wykonaniu szybka gra do przodu po odebraniu piłki w środku boiska. Krótko przed przerwą padła przepiękna bramka na 1:0 i w II połowie prezentowaliśmy bardzo mądrą grę, która pozwoliła nam utrzymać wynik.
Nie chciałbym mówić, że zwycięstwo jest zasłużone, ale dzięki woli walki i taktycznej dyscyplinie i świetnej grze Mariana udało nam się wygrać. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się dobrze zadebiutować. Jestem wrocławianinem, tu się wychowałem, jestem bardzo szczęśliwy.
Jak Pan ocenia nowych zawodników?
Jestem zadowolony, zwłaszcza, że oni w tamtym tygodniu dopiero zostali zatwierdzeni. Nie było łatwo wprowadzić ich szybko w zespół. Doszło czterech piłkarzy, mamy trochę swoich młodych graczy. Każdy chce grać, mamy kilka kontuzji, wypadł Sebastian Mila. Bardzo dobre spotkanie zagrał Pich, myślę, że będzie dla nas sporym wzmocnieniem. Jestem zadowolony też z Hateleya, choć fakt, on już wcześniej grał. Bardzo udany debiut Machaja. W sumie nikt nie liczył, że on zagra w wyjściowej jedenastce. Niech tak będzie dalej. To mały kroczek do przodu. Czeka nas dużo pracy, bo chcemy, żeby zespół grał więcej piłką, krótkim podaniem, żebyśmy się dłużej utrzymywali przy piłce. Stworzyliśmy taki klimat, że przygotowaliśmy się do kolejnego meczu. Ja nie znam nawet wyników meczów w tej kolejce.
Zmiana Machaja była spowodowana tym, że miał długą pauzę?
Tak, chcieliśmy też trochę odciążyć Stevanovicia. Wpuściliśmy drugą szóstkę, czyli defensywnego pomocnika. Myślę, że zmiany były w porządku. Swój cel osiągnęliśmy.
A jak z Pana ławki wyglądała sytuacja z Pichem w polu karnym?
Ja byłem bardzo daleko, bo to była przeciwległa strona. Nie chcę komentować, bo mógłbym komuś zrobić krzywdę. Sędzia rozegrał dobre zawody. Nie ma mu nic do zarzucenia.
Czy Pan jest zadowolony z wyprowadzania piłki przez bocznych obrońców. Bo mam wrażenie, że głównie ze strony Ostrowskiego wyglądało średnio.
Ostrowski zaczął nerwowo. Chciał za dobrze. Na pewno nie zagrał perfekcyjnie. Miał bardzo dużo roboty, bo prawie cała gra Cracovii opierała się na grze lewą stroną. Uważam, że musimy właśnie pracować nad tym, żeby rozegranie piłki od tyłu było bardziej efektywnie. Postaram się popracować ten element.
Czy Sebastian Mila może mieć pewne miejsce w składzie, jeśli będzie zdrowy, na mecz z Legią?
Mamy tydzień treningu. Nie mogę zaprzątać teraz sobie tym głową. Jeśli będzie o jednego dobrego zawodnika więcej, to tylko będę się cieszył. Może dojdzie nawet Pawelec. Mila w swojej zwykłej formie jest na polską ligą bardzo dobrym piłkarzem. Od wtorku ma wznowić treningi.
Podobno Pan powiedział, że on ma 6 kg nadwagi. Czy to nie jest szok, że zawodnik tej klasy do tego dopuścił?
To jest szok, ale ja przyszedłem do klubu we wtorek i ja z nim nie jadłem (śmiech na sali). Postaramy się doprowadzić go do lepszej kondycji. Sebastian w normalnej dyspozycji na pewno nam sporo pomoże.