T.Pawłowski: Legia miała duży respekt przed nami

09.03.2014 (21:42) | autor : FPP | skomentuj (11)

Wypowiedź trenera Tadeusza Pawłowskiego na konferencji prasowej po meczu Śląska z Legią Warszawa.
- To był dobry mecz z obydwu stron, wysokie tempo, dużo sytuacji bramkowych. Początek się tak ułożył, że Legia pierwsza miała sytuacje do zdobycia bramki. Niemniej uważam, że oglądaliśmy bardzo dobrą grę mojego zespołu. Chciałbym pogratulować chłopcom. Graliśmy w piłkę, stworzyliśmy dużo pięknych akcji, też mieliśmy w pierwszej połowie dwie okazje bramkowe. Prowadziliśmy.



 

Jeśli chodzi o pół godziny drugiej połowy, to żaden zespołu nie jest w stanie tak zdominować Legii, jak my to zrobiliśmy. Prawie sztycha nie zrobili. Szkoda, że było trochę kontuzji, bo najpierw musiał zejść Stevanović, później Tom z obojczykiem. Trochę zabrakło nam siły.

Bramka dla Legii padła ze stałego fragmentu gry, bardzo łatwa sytuacja, po wrzucie z autu. Nie ma prawa zawodnik przyjąć i się obrócić. Prawie dokładnie taka sama jak z Ruchem Chorzów. Ale wielkie brawa dla zespołu, bo znowu wystąpiła drużyna. Musimy dalej na fali tego dobrego meczu, na fali optymizmu jechać do Lubina i zagrać podobnie albo jeszcze lepiej.

Jak Pan ocenia debiut Flavio?
Grał bardzo dobrze, dobrze obaj z bratem kombinowali, jest silny, umie się zastawić, przytrzymać piłkę. Doskonale nadaje się do filozofii, jaką ja chcę wprowadzić, czyli do gry kombinacyjnej, krótkim podaniem, widowiskowej. Uważam jego debiut za udany.

Nie miał Pan pokusy zagrać dwoma napastnikami?
Ciężko było się ustawić tak ze względu na to, jak zagrała Legia. Moim zdaniem mistrz Polski wystąpił bez środkowego napastnika we Wrocławiu od pierwszej minuty. O czym to świadczy? Że mieli duży respekt przed nami. Chcieli zagrać jak Barcelona, chcieli zdominować środek pola. Dlatego ja musiałem tak zagrać, bo by mieli zdecydowaną przewagę, a tam nie grają ogórki. Tam grają reprezentanci Polski, świetni zawodnicy.

Dlatego ja nie chciałem na hurra partyzantki grać, tylko żebyśmy mieli środek zatkany. Stąd ta zmiana taktyki, krótko przed meczem, kiedy zobaczyliśmy, że Legia gra bez napastnika, a mają przecież świetnych graczy – zobaczcie, kto wszedł. Żeby zagęścić środek pola, musieliśmy tak zagrać.

Na ile poważne są urazy?
To są tylko stłuczenia. Doktor przebadał Stevanovicia, mówi, że tam jest kolano stabilne. Zobaczymy jutro, ale myślę, że to nie są urazy, które wykluczyłyby ich z gry. Tom też zagrał bardzo dobry mecz, 15 minut mu zabrakło troszeczkę poweru, ale jesteśmy na dobrej drodze.

Jak wypadł Robert Pich?
Spełnił swoje zadanie. To jest zawodnik, który też pasuje mi do gry kombinacyjnej. Jest szybki, zwrotny, nie traci piłek.

Jakie są teraz szanse na czołową ósemkę.
Ja nawet nie wiem, kto grał wczoraj i dzisiaj, nie patrzę w tabelę. Bardzo się cieszę, że chłopcy złapali tę moją filozofię, że najważniejszy jest każdy następny mecz. Tak się mobilizowaliśmy w szatni i nastawialiśmy przed wyjściem na boisko. Nawet powiedzieliśmy, że nieważny jest wynik, ale żebyśmy zaprezentowali dobrą grę, żebyśmy tę publiczność ponieśli swoją grą i myślę, że to nam się udało.

Jak długo Śląsk potrafi grać takim pressingiem jak w drugiej połowie?
W sumie żadna drużyna na świecie nie potrafi tak grać przez 90 minut. Może te najlepsze. Jeżeli byśmy to przedłużyli do 60 minut, to by było dobrze, na nasze możliwości doskonale. Ale to są lata pracy. To musieliby być zawodnicy od małego przygotowywani. Drużyna jest dobrze przygotowana, pokazała to na boisku i nie chciałbym szukać żadnego alibi. Jak byśmy zagrali tak cały mecz, to mógłbym powiedzieć, że moglibyśmy się mierzyć w pucharach ze słabszymi drużynami w Europie.

Nie martwi Pana to, jak Śląsk wszedł w mecz?
Legia nie miała wypracowanych sytuacji. One wynikały z prostych strat piłki naszego zespołu. Nie zdominowali nas, nie rozklepali, nie grali jakichś cudów. Mamy za dużo prostych strat w rozegraniu. Na przykład w końcówce pierwszej połowy Grodek zagrał do Ostrego za bardzo do tyłu. Ten próbował wyprowadzać. Nie może ostatni czy boczny obrońca robić tego kiwką.

Jeszcze są niuanse do dopracowania. Na razie próbowaliśmy szybko nadrobić, mamy duże zasoby w taktyce atakowania i bronienia. W tej chwili po mału chcemy przejść, żeby koncentrować się na dwóch elementach, ale dopracować je do perfekcji. Na razie skaczemy, żeby podnieść jakość gry.

To są sprawy koncentracji i jakości. Oglądałem na żywo spotkanie z Ruchem i w telewizji z Lechem. Uważam, że zagraliśmy najlepszy mecz na wiosnę. Musimy analizować i poprawiać błędy, ale nie chciałbym tu doszukiwać się jakichś negatywnych niuansów w grze, bo za dzisiejszy mecz mogę im tylko pogratulować.

Nie uważa Pan, że w ostatnich dwóch meczach Śląsk zagrał niezwykle szczęśliwie?
Nie. Dzisiaj też mogliśmy wygrać. To nie było szczęście. Marian był tylko jednym z najlepszych. My patrzymy tylko, kto zrobi błąd. My też mieliśmy sytuacje, przepiękne akcje, strzały głową, na bramkę, które minęły cel. Dobrze, Legia miała może czystsze okazje, ale nigdy bym nie powiedział, że to jakieś szczęście nam pomogło. Graliśmy bardzo dobry mecz i jeszcze raz gratuluję zespołowi i członkom sztabu trenerskiego, a przede wszystkim wrocławskiej publiczności, która niosła nas cały czas.

Jak byśmy grali słabo i szczęśliwie zremisowali, to by nie podziękowali w ten sposób. Zachowali się super. Stadion w połowie wypełniony, prawie 20 tysięcy, ale na Górniku będzie jeszcze lepiej, bo przyjdą z powrotem. Przyjdą, bo widzieli dobry mecz.

Trener Berg powiedział, że sędzia nie powinien podyktować karnego. Jak to wyglądało z Pana perspektywy?
Ja w ogóle nad tym nie zastanawiałem się. Podyktował i koniec. Dla mnie to jest fakt. Moja ławka też jest baaardzo daleko. Jeżeli został podyktowany, to jest karny. Trener Legii dużo reklamował, cały czas stał przy linii i wywierał presję. Jak ktoś oglądał jego, to widział, że on tylko to robi. Trzeba patrzeć na mecz, a nie reklamować.

Bracia Paixao też robili dużo teatru.
Tak się gra teraz w Europie. Zobaczcie, co robi Ronaldo. Oni są gwiazdami Wrocławia, naszego zespołu, na miarę Ronaldo czy zawodników Bayernu. Uważam, że dobrze robią. Tak trzeba.



>> NOWSZY
<< STARSZY
KOMENTARZE
~Alex DeLarge (2014-03-10 15:32:30)
A widzieliscie to? Kuciak kontra Brzyski? Niezly ubaw :)
http://zkarnego.interia.pl/ekscesy/news-duszan-kuciak-o-malo-nie-wywolal-bojki-na-boisku,nId,1355060
~pet (2014-03-10 09:24:05)
Ostrowski słabo Patejuk słabo KELEMEN bardzo dobrze reszta ok a ja chyba mam pecha bo trzeci raz kiedy jestem na meczu to w przerwie piwa brakło niedość że dosyć drogie to jeszcze brakuje troche to wkurza
~kacper_33 (2014-03-10 00:01:37)
Marian akurat się ogarnął i po świetnym meczu z klubem z brzydszej części Krakowa zaliczył dzisiaj kolejny świetny występ przeciwko tirówce. Więc zmiana żadna nie jest potrzebna. Jedyne co nam potrzeba to jednego środkowego obrońcę za człapiącego Grodzickiego i kogoś ewentualnie za Ostrowskiego.
~The Fan (2014-03-09 23:17:00)
Nie wiem na ile to zalezało od nagłej zmiany ustawienia, ale w pierwszej połowie brakowało spoiwa miedzy ofensywą a defensywa. Czterech napastników szarpało gre ale brakowało otwierającego podania. Trudno nazwać naszych bocznyh pomocników asystententami( plich, patejuk), czy grajacego cofnietego brata nominalnym libero. Efektem braku lidera na boisku był chaos i co najwazniejsze brak składnej akcji. W dodatku legia cofneła sie wyczekujac konrty, my z kolei nie mielismy zawodnika który weźmie cięzar gry na siebie w środku i dogra piłke do napastników, którzy sam na sam próbowali zforsować defensywe legii. Po strzeleniu gola , legia przycisneła( jeszcze nie widziałem zeby ktos w ekstraklasie tak zdominowła przeciwnika- co akcja to pachniało bramka) Nasi oczywiscie nie wyciągneli wniosków z przeszłosci, majac korzystny wynik z nacierajaca legia nie potrafilismy uspokoic gry i wybijać przeciwnika z uderzenia.( trener Pawłowski próbował wesprzeć druzyne defensywnymi zmianami) wzamian za to mieliśmy horror, mnósto strat nerowa gra w końcówce( patrz min ostanie minuty z cracovią). Śląsk zamiast próbowć odsunąć gre na połowe przeciwnika i przysłowiowo \"zabić mecz\" wibijanie, lezenie opóźnanie itp zaprosił legie do siebie w pole karne. Kelemen wam wszystkiego nie wyłapie jesli co akcje będziecie dopuszczać do bombardowania jego bramki- żal było patrzeć na nieporadnośc gry obronnej. Nie chodzi tu tylko o stoperów ktorzy w dzisiejszej piłce asekuruja bocznych obrońców i musza sie dwoić i troić( panie trenerze zastanowiłbym się na zmiane ostrowskiego lub dudu na Pawelca) Cała druzyna gra w obronie piach. co z tego że jest podwojenie czy potrojenie jak brakuje agresywności na zawodniku z piłka- wiecej strat niz odbiorów efektem przyglądania się przez Śląsk poczynaniom przeciwnika jest multum piłek w naszej jedenastce. Powtarzam piłka ma być gdziekolwiek tylko nie w naszym polu karnym ponieważ każde zagranie( policzcie ile piłek dzisiaj wybronił Kelemen) grozi dramatem w postaci szmaty- Nie ma piłki nie ma problemu i kłopotu. ps Moim zdaniem druzyna nie miał dzisiaj przywódcy, który zwolni albo przyspieszy gre kiedy trzeba, zagra jedna dokładna piłke zcementuje druzyne na boisku a kiedy trzeba krzyknie i doprowadzi niektórych kolegów do rezonu( to co niektórzy wyprawija to prosi o pomste do niebe, zabawa piłka pod własym polem karnym, głupie straty i błedy, brak agresywnosci, nerwowosć, itd)
~prawy (2014-03-09 22:37:21)
Doskonały wywiad i analiza meczu.
Filozofia gry idąca za potrzebami kibiców z Wrocławia.
Trener Pawłowski tak mówiący i myślący jest Śląskowi niezbędny.443
~bajanafun (2014-03-09 22:25:57)
Brawo chłopcy, brawo panie Tadziu! Jeszcze tylko najwyzszy czas sprawdzić w warunkach meczowych nowego obrońcę z Hiszpanii. Bedzie dobrze , to już widać. W Lubinie proponuję zmianę doskonałego dziś Kelemena na Pawłowskiego. Marian zawsze po takich świetnych meczach ma słabszy.
~Alex DeLarge (2014-03-09 22:22:12)
Trenerze dziekujemy!!! Oby tak dalej!!!
~P (2014-03-09 22:10:46)
Przypomniał się ten mecz z 93 r., z Lechem u tego trenera, goście 7 sytuacji sam na sam, a Matysek wszystko wybronił i było 0:0...
~kork (2014-03-09 22:09:31)
Wszystko moze ladnie i pieknie, tylko z ta ocena meczu, ze byl dobry i ze mielismy duzo dogodnych sytuacji.To chyba trenera troche ponioslo.
~Piotrek (2014-03-09 22:04:08)
Jak Ostrowski i Grodzicki dalej będą tak grać to nawet Marian nie pomoże, MARIUSZ WRACAJ DO GRY PRĘDKO !!!!!!
jkl (2014-03-09 21:55:20)
Fajnie. Dobre podejscie. Podoba mi sie nowa filozofia...
DODAJ KOMENTARZ
Czy wiesz, że wszystkie nowo dodane komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję.

Nie chcesz czekać? Zarejestruj się na forum kibiców ¦ląska Wrocław a następnie podczas dodawania komentarza podaj swój login i hasło.

Koniecznie przepisz tekst z obrazka!
Nick*:
Hasło:
Adres e-mail:
Treść komentarza*:
* - pola wymagane




I liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Wisła Kraków 20 46 51-16
2. Polonia Bytom 19 34 33-21
3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki 19 33 37-27
4. Chrobry Głogów 19 31 26-18
5. Śląsk Wrocław 20 31 36-33
6. Ruch Chorzów 20 31 31-28
7. Stal Rzeszów 19 31 30-28
8. Wieczysta Kraków 19 30 40-29
9. Polonia Warszawa 19 30 28-27
10. Miedź Legnica 19 30 35-36
11. ŁKS Łódź 19 26 28-29
12. Odra Opole 20 25 20-23
13. Pogoń Siedlce 20 22 21-22
14. Puszcza Niepołomice 19 19 20-24
15. Znicz Pruszków 19 17 21-41
16. Stal Mielec 19 13 21-40
17. GKS Tychy 20 13 26-46
18. Górnik Łęczna 19 11 22-38

II liga

Nazwa Mecze Punkty Bramki
1. Unia Skierniewice 19 41 38-20
2. Warta Poznań 19 38 32-21
3. Podhale Nowy Targ 19 35 24-15
4. Olimpia Grudziądz 19 34 37-26
5. Świt Szczecin 19 32 37-32
6. Śląsk II Wrocław 20 27 37-30
7. Sandecja Nowy Sącz 19 27 26-28
8. Stal Stalowa Wola 19 26 38-31
9. Resovia 19 25 25-24
10. Podbeskidzie Bielsko-Biała 19 25 28-31
11. Sokół Kleczew 19 24 35-32
12. Chojniczanka Chojnice 19 24 30-29
13. Zagłębie Sosnowiec 20 23 23-33
14. Hutnik Kraków 19 21 27-30
15. Rekord Bielsko-Biała 19 21 27-35
16. KKS 1925 Kalisz 19 19 21-27
17. ŁKS II Łódź 19 13 19-35
18. GKS Jastrzębie 19 7 16-41