D. Kuciak: Jak obronię w Legii karnego, to odejdę

Zwycięstwo dzisiaj było chyba blisko i gdyby nie rzut karny, to byście wygrali.
Dusan Kuciak: Zwycięstwo nie było blisko, ponieważ przegrywaliśmy i musieliśmy gonić wynik. Jednak jakbyśmy wykorzystali jedną ze swoich szans w pierwszej połowie, wynik byłby dla nas korzystny. Dziś w bramce Śląska stał nie jeden Marian, ale dwóch albo trzech.
Paradoksalnie powiększyliście przewagę nad drugim zespołem o 1 punkt.
Nie myślimy o tym czy jest 5 punktów przewagi czy 6, bo zaraz te punkty się dzielą. Patrzeć na tabelę będziemy po podziale punktów.
Przygotowujesz się do rzutów karnych pod kątem tego kto będzie je wykonywał? Wiedziałeś, że będzie to Marco Paixao?
Tak. Wiedziałem, że to będzie on. To najlepszy strzelec drużyny. Denerwuje mnie, że jeszcze w Legii nie udało mi się obronić jedenastki, a trochę goli straciliśmy w ten sposób. Chyba jak obronię w Legii karnego to odejdę.
Teraz jest trudny okres dla Legii. Najpierw walkower, teraz zremisowaliście, a za tydzień zagracie z Wisłą przy pustych trybunach.
Tego nie zmienimy. Tak jak będzie dla nas to trudne, to wydaje mi się, że dla Wisły będzie identycznie. To nie była dobra decyzja. Mógł być to mecz sezonu, bo to moim zdaniem dwie najlepsze drużyny w tym momencie w Polsce. My wiemy jak gra się przy pustych trybunach, jest to przykre.