Analiza: Miesiąc do końca pierwszej fazy
Za równo miesiąc zakończy się zasadnicza część sezonu ekstraklasy. Liga zostanie podzielona na górną i dolną połówkę, każdej drużynie zostanie zaliczona połowa dotychczasowej zdobyczy zaokrąglona do góry. Do tego momentu pozostało jeszcze 5 kolejek. Co się może wydarzyć w tym czasie? Oto analiza ŚLĄSKnetu.
Ostatnia przed podziałem, 30. seria spotkań, rozegrana będzie 12 kwietnia. Wszystkie mecze tego dnia rozpoczną się o godzinie 18. Obecnie na 8. pozycji plasuje się Zawisza Bydgoszcz z przewagą 4 punktów nad tercetem otwierającym drugą ósemkę. Ale w walkę o załapanie się do grona najlepszych zaplątanych jest znacznie więcej klubów.
Poniżej środkowa część tabeli po 25. kolejce z uwzględnieniem liczby meczów do rozegrania na swoim stadionie (w nawiasach) oraz rozkład jazdy całej dziewiątki (pogrubiono spotkania u siebie):
...
5. Górnik 39 (3): Pogoń , Śląsk, Jagiellonia , Cracovia, Lech
6. Pogoń 38 (2): Górnik, Ruch , Korona, Piast, Widzew
7. Jagiellonia 36 (2): Cracovia, Korona , Górnik, Lech, Piast
8. Zawisza 35 (2): Korona, Wisła, Śląsk , Legia, Ruch
9. Lechia 31 (3): Widzew , Lech, Piast , Zagłębie , Śląsk
10. Korona 31 (3): Zawisza , Jagiellonia, Pogoń , Ruch, Cracovia
11. Cracovia 31 (3): Jagiellonia , Podbeskidzie . Widzew , Górnik , Korona
12. Piast 29 (2): Ruch, Legia , Lechia, Pogoń , Jagiellonia
13. Śląsk 28 (2): Zagłębie, Górnik , Zawisza, Podbeskidzie, Lechia
…
Praktycznie dopiero 4. w klasyfikacji Lech Poznań nie musi się oglądać za siebie. Ma 41 punktów i już w najbliższy weekend może matematycznie zapewnić sobie udział w decydującej batalii o medale. Trudno również przypuszczać, by straty odrobiło 14. w stawce Zagłębie Lubin. Miedziowi tracą bowiem do bydgoszczan aż 11 oczek.
Ale już taki Górnik Zabrze ma czego się obawiać. Wszystko przez fatalny start do wiosennej części rozgrywek. Po stronie zdobyczy zabrzanie zanotowali tylko remis u siebie z Koroną Kielce i zwolnili trenera. Przed nimi 3 potyczki z ekipami plasującymi się w górnej ósemce oraz wyjazdy do zespołów wciąż o nią walczących.
Kolejne 3 teamy zagrają już tylko 2 razy przed własną publicznością. Pogoń prezentuje na tyle dobrą formę, że nie musi patrzeć na terminarz, a w razie czego kończy spotkaniem u siebie z ostatnim w tabeli Widzewem Łódź.
Ciekawy dla ostatecznego układu tabeli program ma Jagiellonia Białystok, którą czekają jeszcze 3 konfrontacje z przedstawicielami grupy pościgowej, a do tego 2 wyprawy do przeciwników obecnie znajdujących się nad nią.
Drużyny spoza czołowej ósemki z największym apetytem patrzą jednak na Zawiszę Bydgoszcz. Podopieczni Ryszarda Tarasiewicza zmierzą się bowiem jeszcze z całą prowadzącą trójką! Przy czym przeciw Legii Warszawa i Wiśle Kraków przyjdzie im walczyć na boisku rywala. Jedenastce znad Brdy nie popuści także Korona i Śląsk. Dla wrocławian zresztą wyprawa do Bydgoszczy może być kluczowa.
Jak w takim razie przedstawiają się szanse zespołów z dolnej połowy?
Najlepszą pozycję wyjściową do ataku ma Cracovia. Nie dość, że gościć będzie jeszcze duet gonionych: Górnika i Jagiellonię, to spotka się z zamykającymi stawkę Widzewem i Podbeskidziem Bielsko-Biała, a na zakończenie z obecnym sąsiadem, kielczanami. Ambicje ma również Lechia, przed którą aż 3 domowe starcia oraz jedno wyjazdowe z konkurentami w tej chwili oglądającymi plecy gdańszczan.
Trudny zestaw czeka piłkarzy z Kielc, bo aż do ostatniej kolejki, kiedy przyjadą do nich Pasy, rywalizować będą jedynie z górną połową tabeli. Jeszcze gorszy rozkład mają gliwiczanie, przed którymi wyłącznie boje z teamami okupującymi wyższą pozycję od nich.
Co na to Śląsk?
Wrocławianie nie mają specjalnie trudnego terminarza, bo dwukrotnie wyjeżdżają do klubów z końca stawki, a i u siebie w obu przypadkach będą faworytami. Kluczowy wydaje się być mecz w Bydgoszcz. Optymizmem nastraja postawa w poprzednich 2 grach, lecz braki punktowe są znaczne. Być może nawet 40 oczek nie wystarczy, aby zakwalifikować się do grupy mistrzowskiej.