Arkadiusz Piech: Piłkarze Śląska symulowali
Arkadiusz Piech: Błędy w obronie sprawiły, że nie wygraliśmy tego meczu. Mieliśmy założenie, żeby szybko strzelić gola i kontrolować mecz. W pewnych momentach to jednak Śląsk atakował, a my się broniliśmy. Walczymy na całego, a później popełniamy głupi błąd przy stałym fragmencie gry, choć wiemy, że Śląsk jest w tym elemencie groźny. Daliśmy sobie strzelić gola, tego pierwszego nawet sami sobie strzeliliśmy, dając rywalowi nadzieję na zdobycie punktów. Nie wykorzystaliśmy tego, że Śląsk grał w dziesiątkę, powinniśmy ich zdominować, zwłaszcza że graliśmy u siebie. Nie wyszło.
O swoim golu na 2-1:
Dobrą robotę wykonał Bartek Rymaniak, dorzucił piłkę, a ja wyprzedziłem Rafała Grodzickiego, który lekko przysnął i nie poszedł za mną do końca. Dołożyłem nogę i się udało.
O golu Grodzickiego:
Nie upilnowaliśmy w końcówce Rafała, ale o tym będziemy rozmawiać na odprawach.
O arbitrze:
Nie będę się wypowiadał na temat tego pana. Kopnięcie Abwo i żadnej reakcji. A oni symulowali i on te sytuacje gwizdał. Było to widać wyraźnie.
O atmosferze meczu derbowego:
Graliśmy z Rafałem Grodzickim, który jest moim przyjacielem, w derbach Górnego Śląska, w barwach Ruchu. Tutaj, na Dolnym Śląsku, derby też są super, atmosfera jest taka, że wiemy, czym to pachnie. Kibice czekają pół roku na takie mecze. Fajnie byłoby, gdyby ludzie przychodzili tu w tej liczbie co dwa tygodnie i nas wspierali w ten sposób jak dzisiaj.