Dankowski: Całe szczęście, że zespół nie zwątpił


Józef Dankowski (trener Górnika Zabrze): Zaczęliśmy mecz nie najlepiej. Mieliśmy grać troszkę wyżej, mieliśmy przejąć zespół Śląska w środkowej strefie, zagęścić pole gry i tam próbować nawiązać walkę. Stanęliśmy trochę niżej, co skutkowało tymi dośrodkowaniami, które tak sieją spustoszenie, nie tylko w szeregach Górnika. Myślę, że z każdą minutą było trochę lepiej i przytrafiła nam się właśnie strata bramki po tej akcji, o której mówiłem przed chwilą. Całe szczęście, że zespół nie zwątpił i te morale, o których tak się dużo mówi, zadziałały, to znaczy były na dobrym poziomie. W drugiej połowie ten obraz gry wyrównał się na tyle, że zdołaliśmy wyrównać. Nie omieszkam tutaj wspomnieć - dzięki dopingowi naszych kibiców, którzy tak licznie stawili się tutaj na stadionie we Wrocławiu.
Panie trenerze, czy Pan wie, i czy Pan Robert Warzycha już wie, że Bartek Iwan wchodząc, obojętnie czy w Lubnie czy we Wrocławiu, to albo asystuje, albo strzela gole? Bo tak się składa, że zawsze tutaj na Dolnym Śląsku jakoś tak mu wychodzi.
Nie, przyznam szczerze, że aż tak głęboko w to nie wchodziliśmy. Natomiast cieszymy się, że Bartek coś wnosi do zespołu w momencie, gdy musi wejść. To zadanie spełnił, szykowaliśmy go, że jak wejdzie, zresztą nie tylko Bartek, bo zadaniem każdego z nich jest by zespołowi pomóc i cieszymy się tym bardziej.
Bardziej chyba spodziewaliście się strzału głową? Bo Iwan akurat jest dobry przy stałych fragmentach gry?
To nie ma znaczenia czy to wpadnie po strzale głową, czy po strzale nogą. Być może też zawodnicy Śląska ustawili się, że to będzie uderzenie głową, natomiast Bartek zachował się dobrze.
Panie trenerze, czy Górnik już się zakwalifikował do górnej ósemki, czy brakuje mu jeszcze jakichś punktów?
Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie analizujemy sytuacji. Natomiast w tej sytuacji kadrowej, w jakiej jesteśmy, bardziej nas interesuje, jak będzie sobie radził zespół w kolejnym meczu i czy ktoś nie wypadnie personalnie. To teraz spędza nam sen z powiek. Cieszymy się, że dzisiaj nikt nie wypadł.