Co słychać u rywala: Bez kibiców i... trenera

Wojenka na linii działacze – sympatycy, epidemia w drużynie, a przy tym nadzieje nie tylko na grupę mistrzowską, ale i europejskie puchary. To najważniejsze wydarzenia u naszych najbliższych przeciwników.
Niedzielny mecz rozegrany zostanie w obecności garstki widzów. Kibice Zawiszy protestują przeciw działaniom właściela klubu, Radosława Osucha. Więcej o tym konflikcie możecie przeczytać na stronie: http://www.zawiszafans.net/. Z bydgoskimi fanami solidaryzują się wrocławianie, którzy nie wybierają się na ten wyjazd.
W ekipie z Bydgoszczy nie brakuje dobrze znanych we Wrocławiu twarzy. Szkoleniowcem drużyny jest Ryszard Tarasiewicz, którego na Dolnym Śląsku nie trzeba nikomu przedstawiać. Legendarny piłkarz (236 występów w barwach WKS-u) oraz trener, który wprowadził nasz klub z III ligi do ekstraklasy. Za asystenta ma, podobnie jak to było w czasach, gdy pracował przy Oporowskiej, Waldemara Tęsiorowskiego (325).
Ten pierwszy nie zasiądzie jednak na ławce trenerskiej podczas niedzielnej konfrontacji. W poprzedniej kolejce został odesłany na trybuny w trakcie spotkania z Wisłą w Krakowie za krytykowanie orzeczeń sędziego. Komisja Ligi ukarała go dodatkowo dwoma meczami zakazu pełnienia jakiejkolwiek oficjalnej funkcji.
W środku pola bryluje Sebastian Dudek (177, mistrz Polski z 2012 r.), którego "Taraś" ściągnął do Śląska z Promienia Żary po awansie do II ligi. Ponadto miejsca między słupkami bydgoskiej bramki nie zamierza oddawać Wojciech Kaczmarek (58, w tym 1 w sezonie wicemistrzowskim). W obecnych rozgrywkach opuścił wyłącznie potyczkę w rundzie wstępnej Pucharu Polski z Lechem Rypin. Spośród piłkarzy dolnośląskich w kadrze Zetki znajdują się również Sebastian Ziajka (Miedź Legnica) i pochodzący ze Strzelina Michał Masłowski.
Nie wszyscy bydgoszczanie są gotowi do gry. Na różne urazy cierpią Paweł Strąk, Wahan Geworgian czy Herold Goulon. Oni na pewni nie zagrają. Do tego przed środowym rewanżem w pucharze angina dopadła Dudka, Carlosa i Piotra Petasza. Obecnie choruje Masłowski, a drobną kontuzję leczy Andre Micael. Pod znakiem zapytania stoi też występ Ziajki. W poprzednich tygodniach ze względów zdrowotnych pauzował też Portugalczyk Bernardo Vasconcelos. Tym razem ma być do dyspozycji, nie wiadomo jednak, w jakiej będzie formie.
Zawisza Bydgoszcz na 3. kolejki przed końcem sezonu zasadniczego zajmuje 7. miejsce z dorobkiem 37 punktów. Zespół odniósł dotąd 10 zwycięstw, 9 razy remisował i poniósł 8 porażek. Wyprzedza najlepszą obecnie w dolnej części tabeli Cracovię o 4 oczka. Zaledwie sześciopunktową stratę ma do plasującej się na podium Wisły Kraków.
Podopieczni Tarasiewicza mogą się pochwalić jedną z najlepszych linii ofensywnych w lidze. Zdobyli dotąd aż 42 gole, czyli ponad półtora na mecz. Ustępują w tej dziedzinie tylko Legii Warszawa i Lechowi Poznań (w piątek wyprzedziła ich także Pogoń Szczecin).
Dobrze spisują się piłkarze znad Brdy na własnym boisku. Wygrali tam już 7 spotkań – więcej od nich triumfowały jedynie ekipy czołowej trójki. Bydgoszczanie są również bardzo skuteczni. Strzelili u siebie już 26 bramek, co daje średnią 2 trafienia w ciągu 90 minut. Lepsi od nich pozostają jedynie warszawianie, poznanianie i Jagiellonia Białystok.
O ile jesienią Zawisza punktował falami: po słabym początku znakomicie finiszował, to obecnie gra w kratkę. W domu efektownie pokonał Górnika Zabrze (zresztą dwukrotnie, bo także w pucharze) i zebrał tęgie lanie od Lechii Gdańsk. Z kolei na obcym terenie miał niewiele do powiedzenia w Lubinie ulegając Zagłębiu, by już dwa razy wygrać w Krakowie (i z Cracovią, i Wisłą).
Warto zwrócić uwagę, że między innymi dzięki udanemu trójmeczowi z zabrzanami drużyna z Bydgoszczy pozostaje niepokonana w 5 potyczkach. Do końca rundy ma jednak dość trudny terminarz. Za tydzień wybiera się do stolicy, a potem gościć będzie 4. w tabeli Ruch Chorzów.
Bydgoszczanie walczą obecnie nie tylko o zakwalifikowanie się do grupy mistrzowskiej ekstraklasy (brakuje im matematycznie 5 oczek), ale też o prawo udziału w... II rundzie eliminacji do Ligi Europejskiej. W kwietniu czekają ich 2 starcia z Jagą o finał krajowego pucharu. Jego zwycięzca zagra w rozgrywkach międzynarodowych. Byłby to zarazem debiut tego klubu w turnieju pod egidą UEFA.
Przypuszczalny skład: Kaczmarek – Micael, Lewczuk, Nawotczyński, Petasz – Drygas, Dudek, Masłowski, Wójcicki, Ziajka - Vasconcelos