Trener Ricardo Moniz po meczu
W pierwszej połowie mogliśmy stworzyć więcej sytuacji, zagrać lepiej. Frankowski miał świetną okazję na początku meczu, ale niestety nie wykorzystał jej. Gdyby zdobył gola mecz mógłby się inaczej potoczyć. W pierwszych dwóch meczach mieliśmy sporo szczęścia, jednak trudno jest zdominować przeciwnika, który gra tak dobrze. Jest to dla nas ostrzeżenie na przyszłość, musimy to przemyśleć, ponieważ w górnej ósemce musimy zagrać lepiej.
Z założenia jestem optymistą, widzę szansę na grę w pucharach, natomiast musimy też być realistami. Mamy bardzo dużo zawodników, którzy mają ogromny potencjał. Zagrali dwa bardzo dobre mecze u siebie, ale z cała pewnością musimy jeszcze poprawić naszą grę.
Nie podobało mi się zamieszanie związane z transferem Dawidowicza do Benficy. Zawodnicy powinni odchodzić za granicę w momencie, kiedy są na to gotowi.
Wiedzieliśmy, że to nie ma znaczenia czy przegramy 1:0 czy 2:0. Wpuściłem Krzysztofa Bąka, ponieważ staraliśmy się zremisować to spotkanie.
Mateusz Bąk popełnił błąd, ale w dwóch poprzednich meczach ratował nam wynik.
W poprzednich meczach mieliśmy sporo szczęścia. Staramy się grac bez kompromisów, stwarzać wiele sytuacji i grać w sposób atrakcyjny dla kibiców.
Na tą chwilę jesteśmy zespołem, który stara się dostosować do przeciwnika, ale dążymy do tego by grać w roli faworyta.
Atmosfera na trybunach była fantastyczna. Nigdy nie widziałem by kibice dopingowali drużynę przeciwną. Uważam, że tak właśnie powinno być, gdyż futbol to jedność, przyjaźń, na trybuny powinny przychodzić całe rodziny.
Nie wiem, dlaczego zespół Śląska jest tak nisko w tabeli. Zawodnicy Śląska nie murują bramki, a starają się grać pozytywnym, kreatywny futbol.