Banaś: Możemy sobie nawet skoczyć do gardła
Przegraliśmy derby, więc dla piłkarzy i kibiców Zagłębia nie jest to powód do zadowolenia. Szkoda, że straciliśmy taką bramkę, po stałym fragmencie gry, gdy widzieliśmy już, że piłkarze Śląska zaczynają się denerwować. A my przed tym stworzyliśmy sobie sytuację – strzał Adriana Błąda mógł dać nam prowadzenie. Wiedzieliśmy, że Śląsk jest groźny ze stałych fragmentów gry, ale niemal do końca wszyscy dobrze wywiązywali się ze swoich zadań. Przyszła jednak feralna 88 minuta i to się zmieniło – Marco Paixao zdobył bramkę. Tak się czasami zdarza, że danego piłkarza piłka szuka w polu karnym. Szkoda, bo Śląsk nie stworzył sobie w tym spotkaniu tak klarownej okazji, żeby strzelić gola.
Teraz, po tej porażce, w naszych szeregach musi być skupienie i koncentracja, będziemy rozmawiać i wyciągać wnioski. Nie możemy spuścić głów i bać się gry. Absolutnie nie – Zagłębie ma wyjść na trening, czasami możemy nawet skoczyć sobie do gardła, ale tylko dla dobra tej drużyny. Przed nami sześć kolejek ligowych i finał Pucharu Polski, w tych meczach nasza gra musi być solidna. Dopóki piłka w grze, nasza sytuacja jest dobra, bo wszystko jest w naszych rękach.