Pawłowski: To było kwestią czasu, kiedy padnie dla nas bramka

Tadeusz Pawłowski: Gratuluję chłopcom dobrego meczu. Od początku przewidywaliśmy, że to będzie najcięższy mecz w roku. Widzimy to, co się dzieje w Cracovii czy innych zespołach. Z minuty na minutę nasza przewaga rosła. W wyrównanej pierwszej połowie Widzew próbował atakować szybkim kontratakiem. To było kwestią czasu, kiedy padnie dla nas bramka. Szkoda, ze nie stało się to wcześniej. Zrobiliśmy dobre zmiany. To był kolejny mecz bez straty gola. Szykujemy się na Podbeskidzie.
Rafał Grodzicki będzie pauzował za żółte kartki – czy to będzie duży problem?
Nie ma problemu - jest Juan Calahorro. Myślę, że znowu z Mariuszem zagrają na zero. To są zawodnicy, którzy należą do kadry pierwszego zespołu. Juan grał na Podbeskidziu. Myślę, że będzie miał szansę pokazać, że jest pełnoprawnym piłkarzem i umie grać na dobrym poziomie.
Wydawało nam się, że Mariusz Pawelec nadrabiał wiele inteligencją, ale ma braki szybkościowe.
Widzew ma jednego z najlepszych środkowych napastników. Skoro zagraliśmy na zero, to w obronie było wszystko w porządku. Wszyscy znamy atuty Mariusza. Uważam, że zagrał dobry mecz po długiej kontuzji.
Jak Pan oceni występ Mateusza Cetnarskiego?
Powiedziałem w wywiadzie dla Canalu+ że to zawodnik, który grał w Śląsku, więc za to trzeba go bardzo szanować. Życzyłem mu dobrego meczu i uważam, że taki rozegrał.